- Nasz fortel udał się lepiej, niŜ mogliśmy się spodziewać - odparł Antilles...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
-
Nieprzyjaciele są pewni, Ŝe to podstęp, i zdecydowali się wysłać większość okrętów w
inne miejsce.
- Ciekawe dokąd, panie generale.
151
Greg Keyes
Ostatnie Proroctwo
152
- A kogo to obchodzi? - mruknął Wedge. - Szanse są teraz prawie wyrównane. Grupy
Obserwowała, jak gromada nieprzyjacielskich myśliwców przelatuje obok Eskadry
bojowe, przygotować się do ataku na flotę w środku systemu. „Wspomnienie Ithora”,
Widm, ostrzeliwuje ją zaciekle i wylatuje poza zasięg ognia, zanim piloci Sojuszu zdołali
zajmiecie się Yuuzhan Vongami na obrzeŜach.
oddać choćby kilka strzałów. Lecąc dalej tą samą trajektorią, piloci koralowych skoczków
Ogromne okręty zaczęły zawracać, Ŝeby obrócić się rufą do czyhającej na skraju
powinni się dostać pod lufy myśliwców Eskadry Bliźniaczych Słońc, które miały osłaniać
systemu yuuzhańskiej floty, która była obecnie silniejsza i liczniejsza niŜ obrońcy
„Mon Mothmę”.
gwiezdnych stoczni.
Jaina dokonała kilku szybkich obliczeń i przełączyła komunikator na kanał
- Przyspieszyć do połowy prędkości - rozkazał Antilles.
wspólny pilotów swojej eskadry.
- Nowa ocena maksymalnego zasiągu strzału, dwie minuty - zameldowała Cel.
- Bliźniacze Słońca, na mój znak połoŜyć się na kurs zero-zero-siedem-jeden i
- Dziękuję.
przesłać pełną moc do silników - rozkazała. - Dowódco Bułatów, zanim przelecą obok
Yuuzhan Vongowie na obrzeŜach systemu utrzymywali dotychczasowe pozycje.
nas, zdąŜymy oddać najwyŜej po kilka strzałów. Potem kolej na was, jeŜeli zdołacie ich
Prawdopodobnie postanowili chronić swój interdyktor w razie, gdyby zamierzano go
doścignąć.
zaatakować. Wedge nie miał nic przeciwko temu. Nie chciał toczyć walki na dwa fronty.
- Mamy odwrócić się tyłem do nieprzyjaciół? - zapytał z niedowierzaniem Ijix
Studiując taktyczną sytuację, zauwaŜył coś dziwnego. W pewnej chwili piloci
Harona.
niektórych skoczków złamali szyk i skierowali się w stronę interdyktora broniącego dostępu
- Przelecą obok was, zanim osiągniecie pełną prędkość - wyjaśniła Jaina. - Nie tylko
do gwiezdnych stoczni. Widząc, Ŝe przeciwnicy zamierzają go zaatakować, zapewne
znajdziecie się za ich ogonami, ale będziecie lecieli prawie tak samo szybko...
postanowili wzmocnić obronę.
- Zrozumiałem, dowódco Bliźniaczych - odparł Harona. - Jasna sprawa. Nie
Wkrótce potem Wedge zorientował się, Ŝe wcale nie mają takiego zamiaru. Jeden po
powinienem był w ogóle pytać.
drugim wpadali pod ostrym kątem w sztuczną studnię grawitacyjną.
- A co z osłanianiem ogonów naszych maszyn? - zapytała pilotka „Bliźniaczej
- Wykonują procę Solo! - wykrzyknęła porucznik Cel.
Dwójki”.
Jeszcze zanim skończyła, pierwsi yuuzhańscy piloci zatoczyli niewiarygodnie
- Na mój znak zewrzeć szyk - poleciła młoda Solo. - „Trójka”, lecisz na czele.
ciasny łuk wokół spiczastego kadłuba interdyktora i pomknęli jak wyrzuceni z procy w
- Zrozumiałam.
stroną grupy szturmowej Antillesa.
-Zrozumiałem - powiedział Jag. - Jestem gotów.
- Minimalny zasięg - zameldowała pani porucznik.
Ciągle przyspieszając, lecieli kursem równoległym do tego, jaki obrali piloci
- Strzelać bez rozkazu - polecił Wedge. - Przetrzeć szlak do czołowych okrętów
najszybszych skoczków. Jaina niemal wyczuwała, jak nadlatują zza jej pleców. Trzy,
liniowych.
dwie...
W przestworzach między obiema grupami okrętów rozbłysnęły sztychy laserowych
- JuŜ - powiedziała.
strzałów, a na spotkanie z nimi poleciały pióropusze plazmy. Tymczasem piloci
„Trójka” raptownie ograniczyła ilość mocy przesyłanej do jednostek napędowych,
koralowych skoczków, lecąc z ogromną prędkością po parabolach, zbliŜali się do rejonu
obrócił maszynę w locie i dał ognia. Młoda Solo i „Dwójka” cały czas nabierały
walki. W ciągu zaledwie kilku sekund mogli się znaleźć w samym sercu grupy szturmowej
prędkości, więc szybko znalazł się między nadlatującymi nieprzyjaciółmi a nimi, co
Antillesa.
pozwoliło mu osłonić je przed strzałami wrogów. Kiedy yuuzhańscy piloci go minęli,
- JeŜeli będzie tego wymagała sytuacja, piloci naszych maszyn mogą złamać szyk -
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.