— Ten gulasz dopiero byłby dobry na składanym stoliku, na trawie, prawda? — dodał Michajło...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.

Nowskoj odsunął swoją miskę i w milczeniu otarł usta. Kiedy kapitan i pierwszy oficer także skończyli jeść, Graczow wezwał stewarda. Zabrano naczynia. Dowódca okrętu nalał sobie kawy z dzbanka, którą kok zaparzył specjalnie dla niego.
— Nadszedł czas, żebym powiedział wam, na czym polega wasze zadanie — oznajmił Nowskoj.
Paweł odstawił kubek i zerknął na Swiatosłowa.
— W takim razie sądzę, że powinniśmy je poznać natychmiast — odpowiedział.
— Sytuacja nie jest przyjemna — zaczął konsultant. — Dzisiaj po południu z Norfolku, macierzystego portu amerykańskiej marynarki wojennej, wypływa kilka okrętów. Niewielka grupa uderzeniowa. Będzie się składać z dwóch niszczycieli — „Tom Clancy” i „Christie Whitman”, krążownika klasy Aegis II — „Admirał Hyman Rickover”, a także okrętu podwodnego „Devilfish”. To atomowy, szybki okręt uderzeniowy klasy SSNX, wyposażony w system obrazowania pola akustycznego. Wreszcie, w skład flotylli wejdzie statek pasażerski „Princess Dragon”. Zadaniem okrętów wojennych jest eskortowanie go i zapewnienie mu pełnego bezpieczeństwa. Wypływa bowiem w morze z niezwykłym ładunkiem — kompletem admirałów i najwyższych rangą oficerów amerykańskiej marynarki. Płyną na Morze Karaibskie na tygodniowy wypoczynek oraz szeroką dyskusję na temat przyszłości ich floty.
Graczow patrzył Nowskojowi prosto w oczy.
— To dla nas istotne, ponieważ... — odezwał się, mając nadzieję, że konsultant wyjawi resztę.
— „Wiepr” storpeduje amerykański okręt podwodny, a następnie wypuści po dwie ruchome miny Barrakuda przeciwko każdemu z trzech okrętów nawodnych. Wreszcie wyśle cztery miny Barrakuda przeciw statkowi „Princess Dragon”.
Paweł spokojnie wypił łyk kawy, spoglądając na Nowskoja znad kubka.
— Pozwoli pan, że się upewnię — odparł. — Chce pan, żebyśmy zaatakowali znienacka nie tylko okręty wojenne, ale także bezbronny, cywilny statek pasażerski, który według pana będzie pełen najwyższych dowódców marynarki Stanów Zjednoczonych?
— Amerykanie planują atak na naszą flotę zmierzającą do Argentyny. Przeprowadzamy uderzenie prewencyjne — wyjaśnił konsultant. Wyciągnął dysk wideo. — Wasz admirał zostawił ten film — oznajmił. — Może zechce pan go obejrzeć. — Położył nagranie na stole i poszedł.
Graczow podniósł wzrok na Swiatosłowa i mruknął:
— Co za cholera...? Sprawdźmy dysk.
Paweł włączył magnetowid. Oczom oficerów ukazał się admirał Kołow w swoim gabinecie. Wyglądał dokładnie tak samo jak wtedy, kiedy Graczow rozmawiał z nim ostatni raz. Kołow zaczął mówić:
— Pawle, przepraszam cię, że nie mogę rozmawiać na żywo, ale nadawanie z miejsca, w którym w tej chwili się znajdujesz, nie byłoby rozsądne. Przekazałem niniejszy dysk Nowskojowi, na wypadek gdyby nie spodobało ci się otrzymane zadanie. Powiedziałem mu, że prawie na pewno tak będzie. Dowódcy moich okrętów podwodnych to ludzie, a nie potwory. Nie przyjmują z ochotą, a zwłaszcza ciebie, Pawle, to dotyczy, rozkazów popełnienia zbrodni wojennych, jak na przykład zatopienia statku szpitalnego, albo nieuzbrojonego statku pasażerskiego. Szczególnie, jeśli taki rozkaz pada z ust kogoś innego, a nie właściwego przełożonego. Spróbuję więc teraz wytłumaczyć ci rozkazy. To wszystko, co mogę dla ciebie zrobić, wyjaśnić twoje zadanie, Pawle. Wykonać go za ciebie nie mogę. Jak ci wiadomo, prezydent Dołowiec zatrudnił najlepszych konsultantów w Europie czy nawet na świecie — firmę Da Vinci. Do zakresu ich kompetencji należy przechwytywanie danych łączności: poczty elektronicznej, sygnałów wizyjnych, rozmów telefonicznych. Widziałeś nagranie z własnego domu. Da Vinci nie ogranicza się do monitorowania stanu bezpieczeństwa Ukrainy. Włożyło ogromne środki, aby podsłuchiwać na potrzeby naszego kraju wojsko i władze Stanów Zjednoczonych. Możesz dowiedzieć się, co odkryli. Za chwilę puszczę ci nagranie przechwycone przez Da Vinci, Jest trochę zbyt szczegółowe, aby mogło być fałszerstwem. Obejrzyj te fragmenty; po ich zakończeniu będę kontynuował swoją przemowę.
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.