udzielonym człowiekowi przez Boga, o czym można się przekonać z tego, że samemu Bogu wylewa się w ofierze ich sok, który również między ludźmi jest...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
— „Powiadasz, że ten wÅ‚aÅ›nie sok, twoimi rÄ™kami wyciÅ›niÄ™ty z trzech pÄ™ków gron winnych zostaÅ‚ przyjÄ™ty przez króla.
Wiedz, że szczÄ™sne jest dla ciebie to widzenie i zwiastuje ci uwolnienie z tych wiÄ™zów, które nosisz, i to po upÅ‚ywie tylu dni, z ilu gaÅ‚Ä…zek zebraÅ‚eÅ› owoce. Gdy zaÅ› tak siÄ™ stanie, nie zapomnij o tym, który zapowiedziaÅ‚ ci pomyÅ›lnÄ… odmianÄ™ losu; radujÄ…c siÄ™ wolnoÅ›ciÄ…, zatroszcz siÄ™ o mnie, gdy bÄ™dÄ™ tkwiÅ‚ tu, skÄ…d ty odejdziesz, by osiÄ…gnąć to, co ci wywróżyÅ‚em. Bo nie za żadnÄ… zbrodniÄ™ dostaÅ‚em siÄ™ tu, ale wÅ‚aÅ›nie z powodu cnoty i wstrzemięźliwoÅ›ci skazany zostaÅ‚em na los zÅ‚oczyÅ„ców, za to, że nie chciaÅ‚em dla swojej przyjemnoÅ›ci znieważyć tego, który oto obszedÅ‚ siÄ™ ze mnÄ… tak okrutnie". — Jak można siÄ™ byÅ‚o spodziewać, podczaszy uradowaÅ‚ siÄ™ takim wykÅ‚adem snu i czekaÅ‚ niecierpliwie, by speÅ‚niÅ‚a siÄ™ owa zapowiedź.
3. A był tam również dawny zwierzchnik piekarzy królewskich, który
został uwięziony razem z podczaszym. Usłyszawszy, jak Józef wyjaśnił
sen jego towarzysza, nabrał otuchy; jego bowiem również nawiedził był
sen. ZwróciÅ‚ siÄ™ tedy do Józefa z proÅ›bÄ…, by i jemu wytÅ‚umaczyÅ‚, co oznacza widzenie, które przyÅ›niÅ‚o mu siÄ™ ubiegÅ‚ej nocy. ByÅ‚o ono takie: ÅšniÅ‚o mu siÄ™ — opowiadaÅ‚ — że niesie na gÅ‚owie trzy kosze: dwa na-peÅ‚nione bochenkami chleba, a jeden przyprawami i wszelkim pokarmem, jaki przygotowuje siÄ™ na stół królewski. Na ten trzeci kosz rzuciÅ‚y siÄ™ nagle ptaki drapieżne i, nic sobie nie robiÄ…c z jego usiÅ‚owaÅ„, by im przeszkodzić — wszystko wyjadÅ‚y.
Opowiedział swój sen spodziewając się zapowiedzi podobnej do tej,
jaką otrzymał podczaszy. Józef, rozważywszy w duchu treść tego widzenia, rzekł, że wolałby być dla niego tłumaczem szczęsnych zapowiedzi, a nie tego, co zwiastuje jego sen; i oznajmił, że zostały mu już tylko dwa dni życia (wskazują na to owe kosze), a w trzecim dniu zawiśnie na szubienicy i stanie się pastwą ptaków, przeciw którym nie będzie mógł się obronić. I rzeczywiście, każdego z nich spotkał taki właśnie los, jaki wywróżył im Józef: W zapowiedzianym dniu król, który właśnie obchodził rocznicę swych urodzin, zwierzchnika piekarzy powiesił, a podczaszego uwolnił z więzienia i przywrócił mu dawne stanowisko.
4. Sam Józef zaś przez rok cały cierpiał w więzieniu, daremnie licząc na to, że podczaszy będzie pamiętał o swej obietnicy. Wreszcie wyzwolił
go Bóg, takim przemyślnym sposobem. Król Faraotes /Faraon/ ujrzał
w ciągu jednej nocy dwa sny wraz z ich wytłumaczeniem, ale po prze-
budzeniu tylko sny zostały mu w pamięci, znaczenia zaś ich zapomniał.
Zaniepokojony tymi widzeniami (zdawały się one bowiem wieścić coś
niedobrego), za dnia zwołał najmędrszych spośród Egipcjan, pragnąc, by wyjaśnili mu znaczenie jego snów. A gdy nie potrafili tego uczynić, jeszcze bardziej zatrwożył się król. Wtedy podczaszy, widząc niepokój Faraotesa /Faraona/, nagle przypomniał sobie Józefa i jego bystrość w przenikaniu treści snów. Podszedł tedy do króla i opowiedział mu
o Józefie i o widzeniu, jakie on sam ujrzaÅ‚ niegdyÅ› w wiÄ™zieniu, i o tym, ze wszystko staÅ‚o siÄ™ wedÅ‚ug zapowiedzi Józefa, zwierzchnik piekarzy bowiem zostaÅ‚ powieszony, a w tym samym dniu również na nim sprawdziÅ‚ siÄ™ dokonany przez Józefa wykÅ‚ad snu. — „Ten mÅ‚odzieniec zostaÅ‚
wtrącony do więzienia przez Petefresa /Putyfara/, przełożonego nad piekarzami, a powiada o sobie, iż należy do arystokracji Hebrajczyków, pochodząc od wielce znakomitego ojca. Jeśli, nie bacząc na jego obecne poniżenie, przyzwiesz go do siebie, dowiesz się od niego, co ci zwiastują twoje sny". Natychmiast król rozkazał, by Józefa stawiono przed jego oblicze; przywiedli go słudzy, zatroszczywszy się przedtem o jego wygląd, jako polecił Faraotes /Faraon/.
5. Wtedy król ujął go za prawicę i rzekł: „Ten oto sługa mój powiada, iż jesteś niezwykle roztropny. Przeto wyświadcz i mnie taką przysługę, jakiej jemu udzieliłeś: wyjaśnij, co zwiastują widzenia, które nawiedziły mnie we śnie. A żądam, byś niczego nie ukrywał i nie schlebiał słowem kłamliwym, starając się mnie uradować; mów prawdę, chociażby ona
była wcale niewesoła. Otóż śniło mi się, że przechadzam się nad rzeką i nagle widzę, jak siedem krów dobrze odpasionych i bardzo wielkich wychodzi z wody na bagno, a tam zastępuje im drogę siedem innych
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zÅ‚apiÄ…, to znaczy, że oszukiwaÅ‚eÅ›. Jak nie, to znaczy, że posÅ‚użyÅ‚eÅ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….