Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
K. Wiśniewska-Roszkowska twierdzi, że noc
poślubna nie jest odpowiednim momentem do współżycia seksualnego, gdyż nowożeńcy są zmęczeni i zdenerwowani po weselu, często też może im towarzy- szyć nadużycie alkoholu. Po weselu potrzebują kilku dni, aby dobrze po nim wy- począć, aby na spokojnie i w pełni sił mogli podjąć pierwszy akt małżeński. Miodowy miesiąc to czas, kiedy małżonkowie rzeczywiście rozpoczynają współ- żyć seksualnie, ale raczej rzadko od razu ich zbliżenia są „miodowe”. Na ogół młodzi małżonkowie muszą się pod tym względem do siebie dopasować, w czym oczywiście wzajemna miłość pomaga. Również pod względem psychicznym i „życiowym” sytuacja nie jest łatwa, bo jest nowa i niesie ze sobą oprócz radości i zadowolenia także wiele trudności, które trzeba mądrze przezwyciężać. Wyma- ga to od nowożeńców wyrabiania w sobie i we wzajemnym obcowaniu delikat- ności, kultury, zdolności do wybaczania, do kompromisów i rozsądnej tolerancji, do powściągania przykrych słów, a wypowiadania pochwał. Wszystko to trzeba wypracować, tak by weszło w nawyk, stało się łatwe, a to wymaga czasu133. 130 K. Imieliński, Człowiek i seks, dz. cyt., s. 169. 131 K. Wiśniewska-Roszkowska, I ty kiedyś…, dz. cyt., s. 244. 132 K. Imieliński, Człowiek i seks, dz. cyt., s. 188. 133 K. Wiśniewska-Roszkowska, dz. cyt., s. 244-245. 43 Normalne na początkowym etapie małżeństwa jest rozczarowanie. Wyni- ka ono z właściwej człowiekowi skłonności do wyolbrzymiania dobra. Każde z dwojga małżonków koncentruje się na swoim oczekiwaniu bardziej niż na oczekiwaniu drugiej osoby i spełnianiu go. W życiu seksualnym także dochodzi do rozczarowań. W młodym małżeństwie każde z małżonków o tyle się oddaje w znaczeniu seksualnym, o ile chce posiadać. Tymczasem w miłości elementy seksualne i erotyczne są najbardziej kruche i nietrwałe. Dlatego młode małżeń- stwo jest tym bardziej zagrożone, im intensywniejsze w nim było pierwotne przeżywanie miłości. Często młodzi ludzie zapominają zakomunikować sobie nawzajem swoje oczekiwania, sądząc, że partner powinien się ich domyślać. Po- czątkowe rozczarowanie można rozwiązać otwartym dialogiem i odnajdywaniem w życiu małżeńskim jak najwięcej rzeczy wspólnych134.Według K. Imielińskiego rzadko wyobrażenia młodych ludzi o współżyciu seksualnym pokrywają się z rzeczywistością. Zawierając związek małżeński spodziewają się po partnerze zupełnie czegoś innego niż może on dać. Te konfrontacje marzeń z rzeczywisto- ścią są wynikiem braku prawidłowego przygotowania młodych ludzi do małżeń- stwa przez społeczeństwo i media135. Wiele młodych żon nie podziela entuzjazmu swoich mężów co do współ- życia seksualnego. Może to wynikać z braku doświadczenia, uprzedzeń i przede wszystkim strachu przed ciążą. W pierwszych latach małżeństwa częstotliwość współżycia seksualnego może być powodem konfliktów. Powodem tego może być także określanie przez młode żony młodzieńczej pasji męża jako zwierzę- cość, nie zdając sobie sprawy, że popęd męża jest charakterystyczny dla więk- szości normalnych mężczyzn. Tendencja ta ulega odwróceniu w późniejszych latach małżeństwa136. Jak podaje K. Imieliński młodzi małżonkowie przeżywają konflikty zwią- zane z ich wzajemnym poznawaniem się i dostosowywaniem do siebie. „Każde z małżonków wynosi ze swojego środowiska nawyki i przyzwyczajenia, które mogą nie odpowiadać partnerowi. W pierwszych latach wspólnego pożycia do- 134 E. Sujak, dz. cyt., s 104-106.
|
Wątki
|