Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Wszystkie określenia dotyczące Ducha Świętego zielonoświątkowcy przejęli z tradycyjnej pneumatologii. Jednak zakres działania Ducha Świętego został przez nich zacieśniony do „chrztu w Duchu Świętym” lub „chrztu Duchem Świętym”. Tymczasem w Nowym Testamencie nie ma nakazu, aby chrześcijanie byli ochrzczeni przez Ducha czy Duchem. Są natomiast wypowiedzi wskazujące na to, że ci, którzy wierzą w Jezusa otrzymują Ducha Świętego. Chrześcijaninem można stać się przez wiarę w Jezusa i przyjęcie daru Ducha Świętego. Tą drogą chrześcijanami stali się nie tylko Żydzi (Dz 2), ale również Samarytanie (Dz 8), poganie (Dz 10) oraz uczniowie Jana Chrzciciela (Dz 19). Wydarzenia opisane w wymienionych rozdziałach Dziejów Apostolskich wskazują na ścisły związek między darem Ducha Świętego a wiarą w imię Jezusa jako Pana (Dz 10, 44).
Nowy Testament ukazuje również działanie Ducha Świętego bardzo szeroko, o czym świadczy porównanie Jego działania do wiatru, który wieje tam, gdzie chce (J 3, 8). Ilustracją takiego szerokiego rozumienia działania Ducha Świętego może być wypowiedź św. Ireneusza: „Przez ręce Ojca, to jest przez Syna i Ducha, powstaje człowiek na podobieństwo Boże”[58]. Syn Boży i Duch Święty są jakby dwiema rękami Boga. Pierwszą ręką, czyli Synem, Ojciec stwarza i zbawia człowieka, a drugą ręką, czyli Duchem Świętym, uświęca go i przebóstwia. Nauczanie Kościoła Chrześcijańskiego w Duchu Prawdy i Pokoju o Duchu Świętym, który istniał przed założeniem świata materialnego, choć nie jest to istnienie bez początku, zbliża się do nauczania tzw. tropików. Była to grupa egipskich chrześcijan, na których zwrócił uwagę Atanazemu biskup Thmuis – Serapion. Tropicy głosili, że Duch Święty jest stworzeniem powołanym do istnienia z nicości. Uważano go za Anioła wyższego wprawdzie rangą od innych aniołów, chociaż zaliczano go pomiędzy „usługujące duchy” wspomniane w Liście do Hebrajczyków 1, 14. W uzasadnianiu swoich poglądów na temat Ducha Świętego tropicy odwoływali się do trzech tekstów: Am 4, 13 („On to jest, który tworzy góry i stwarza wichry”), Za 1, 9 („Anioł, który mówił do mnie, odpowiedział: wyjaśnię ci ich znaczenie”), 1 Tm 5, 21 („Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa i wybranych aniołów”). Tropicy byli lokalną, egipską sektą zapowiadającą powstanie późniejszych macedonian. Atanazy w odpowiedzi na tezy tropików wykazał błędy w ich egzegezie, a następnie uzasadnił, że Pismo Święte jako całość jest jednomyślne co do tego, że Duch Święty nie ma nic wspólnego ze stworzeniami. Należy On do Bóstwa i stanowi jedność z Bóstwem, które istnieje w Trójcy Świętej[59]. Pneumatologia mormonów głosząca, że Duch Święty ma ciało duchowe podobne do ludzkiego ciała, które uniemożliwia mu wszechobecność, przypomina nauczanie arian: Aecjusza i Eunomiusza. Głosili oni, że Duch Święty jest najszlachetniejszym ze stworzeń, które zostało wydane przez Syna na rozkaz Ojca. Jako taki Duch Święty jest źródłem oświecenia i uświęcenia[60]. Nauka o Duchu Świętym jako prawdziwej Matce, głoszona przez zwolenników Moona powtarza w zasadzie błędy Bardesanesa, syryjskiego gnostyka żyjącego w II wieku[61]. Dla Bardesanesa prapierwiastkiem wszystkiego był Ojciec, wieczny Bóg. Z niego poprzez emanację powstał Jego Syn – Chrystus, i Pneuma, czyli Duch Święty. Duch Święty był siostrą i żoną Chrystusa. Para Syn i Duch Święty poczęła dwie córki, prototypy ziemi i wody, a na samym końcu eteryczne ciała[62]. Określenie Ducha Świętego pojęciem gnozy, którym posługują się różokrzyżowcy można znaleźć u starożytnego gnostyka Walentyna. Głosił on, że Duch Święty objawił eonom głębszą gnozę Ojca, zniósł różnice między eonami, nauczył je dziękczynnych słów oraz doprowadził do prawdziwego spokoju[63]. Nauczanie nowych ruchów religijnych w świetle katolickiej pneumatologii oznacza w pewnych wypadkach kontynuację starożytnych błędów teologicznych głoszonych przez arian, tropików czy macedonian. W innych wypadkach można mówić o grawitacji w kierunku poglądów głoszonych przez montanistów czy Joachima z Fiore. Można również mówić o renesansie gnostycznej pneumatologii w niektórych nowych ruchach religijnych. Wreszcie są i takie wspoólnoty, które w pewien sposób eksponują działanie Ducha Świętego. Nie wnoszą one jednak nic nowego do pneumatologii, a nawet można by im zarzucić zawężanie zakresu działania Ducha Świętego. Ze starożytnych sporów o osobę Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego powstało na Soborze Nicejskim (325) i Konstantynopolitańskim tzw. nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary. W związku z 1600. rocznicą I Soboru Konstantynopolitańskiego Kościół Katolicki i dziewięć innych wspólnot chrześcijańskich w RFN wydało wspólne wyjaśnienie w sprawie tzw. nicejsko-konstantynopolitańskiego wyznania wiary. To wspólne wyjaśnienie podkreśla, że: „To wyznanie Boga w Trójcy jedynego jest jedynym ekumenicznym wyznaniem wiary, które łączy, mimo wszystkich podziałów, chrześcijan Wschodu i Zachodu, Kościół Rzymskokatolicki i chrześcijaństwo reformowane”[64]. W sytuacji, gdy odżywają starożytne błędy teologiczne dotyczące Ducha Świętego wyznanie nicejsko-konstantynopolitańskie wskazuje, że: „Wspólnota w wyznawaniu Boga w Trójcy jedynego jest niezbywalnym warunkiem dla jedności jednego świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła”[65]. 4. Eklezjologia
|
Wątki
|