Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Nie w tem jednak sedno sprawy. Przy stałem
wzrastaniu liczby i znaczenia burżuazji, zbliżeniu się jej do biurokracji,— do czego fałszywy kurs nowego kierownictwa prowadzi—mają kułak i burżuj, nawet pozbawieni praw głosowania, możność wywierania nacisku na sztab kierujący i politykę, pozostając przytem sami w ukryciu. Przenikanie do Sowietów elementu kułackiego i burżuazyjnego, jakie zaznaczyło się wyraźnie w roku 1925 i było następnie przez opozycję powstrzymane, rozpoczyna się na nowo. Jakiekolwiek ignorowanie lub przemilczanie tego faktu będzie miało dla dyktatury proletarjatu nieobliczalne w skutkach następstwa. Sowiety miejskie, najważniejszy czynnik dla przyciągnięcia rzesz robotniczych do pracy w administracji państwowej, straciły całkowicie swe znaczenie. Jest to jaskrawym dowodem niewątpliwego przesunięcia się stosunku sił klasowych na niekorzyść proletarjatu. Należy przeciwstawić tym faktom zdecydowaną politykę klasową; zdecydowaną walkę z różnymi pasożytami i wyzyskiwaczami cudzej. pracy, wzmocni udział elementu 51 proletarjackiego we wszystkich bez wyjątku organizacjach i instytucjach państwa sowieckiego. Teorja Mołotowa dowodząca, że nie trzeba przyciągać robotniku do państwa i administracji państwowej, gdyż przecież – 78 – jesteśmy w sumom założeniu państwem robotniczem, jest najzłośliwszym biurokratycznym frazesem, jaki można sobie wyobrazić. Jest to usankcjonowanie a priori wszelkiego pogorszenia w naszej sytuacji. Wszelka krytyka podobnej, antyleninowskioj teorji, teorji która posiada całą otwartą i skrytą sympatję najszerszych sfer urzędników sowieckich,—określana jest przez nasze dzisiejsze kierownictwo jako socjal-demokratyczne odstępstwo. Tymczasem ostra krytyka tej i tym podobnych teorji jest koniecznym warunkiem prawdziwej walki przeciwko biurokratycznym nadużyciom. Walka z biurokratyzmem nie polega tylko na tem, aby w myśl naszych wskazówek uczynić urzędnikami pewną określoną liczbę robotników. Istota rzeczy polega na tem, aby cały państwowy aparat urzędniczy z jego codzienną pracą zbliżyć do robotników i uboższych chłopów. Obecna urzędowa walka z biurokratyzmem, który nic wspólnego niema z interesem klasy robotniczej, nie może dać żadnych poważnych rezultatów: przeciwnie w wielu wypadkach będzie to dla biurokratyzmu pomocą i opieką. W życiu wewnętrznem Sowietów obserwujemy w ostatnich latach cały szereg nawskroś reakcyjnych zjawisk. Sowiety coraz mniej znaczą przy rozstrzyganiu najważniejszych politycznych, gospodarczych i kulturalnych kwestji. Idą one zawsze śladem Komitetu wykonawczego i prezydjum partji. Właściwy rząd koncentruje się całkowicie w rękach tegoż prezydjum. Wszelkie dyskusje na plenarnych zebraniach Sowietów są de facto całkowicie iluzoryczne. Jednocześnie okres, na jaki wybierani są urzędnicy sowieccy, zostaje przedłużony, a przez to wzmocniona zostaje niezależność tych ludzi od masy robotniczej. Wszystko to wzmaga w wysokim stopniu wpływ urzędowych elementów na rozstrzygnięcie wszelkich zagadnień państwowych i socjalnych. Kierownictwo olbrzymim aparatem gospodarki miejskiej spoczywa często w ręku jednego lub dwu komunistów, którzy dobierają sobie własnych współpracowników, całkowicie rzecz prosta od nich zależnych. Właściwie biorąc nie mamy żadnego sposobu wykształcenia praktycznego sowieckich członków administracji państwowej. Nie uczą się oni całej pracy od początku aż do szczytu. Stąd ustawiczne skargi na
|
Wątki
|