Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Koronacja nastąpiła albo w Moguncji 8 IX, albo w miejscowości Boppard na pdn. od Koblencji. Zob. V. Novotny, op. cit., t. I 3, s. 228 i przyp. 2. Następcą biskupa wrocławskiego Franciszka zostaje Jarosław. Biskup wrocławski Franciszek czyli Franko, zwany inaczej Świętka, po dwunastu latach rządów umiera17. Jego miejsce zajmuje książę Jarosław, syn księcia wrocławskiego Bolesława Wysokiego18, zatwierdzony i konsekrowany przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Zdzisława dzięki zabiegom i staraniom ojca. Ten Jarosław za zgodą ojca dał kościołowi wrocławskiemu ziemię nyską w wieczyste posiadanie i zapisał jako uposażenie19 po pojednaniu się za pośrednictwem panów z jednej i drugiej strony z ojcem, którego wygnał z księstwa wrocławskiego, zachęcony do tego występku przez niektórych rycerzy, i uniesiony młodzieńczą ambicją i z niechęci do macochy Adelajdy20, ponieważ widział, że ojciec bardziej od niego kocha zrodzone z niej dzieci. Ten też Jarosław zniósł jako wielce szkodliwe dla stołu biskupiego dziesięciny z nowizn nadane z całej ziemi legnickiej przez swego poprzednika Żyrosława klasztorowi lubiąskiemu21. Świętosław kijowski, jeden ze znaczniejszych książąt Rusi, umiera i zostaje pochowany w kościele św. Cyryla, który zbudował jego ojciec, książę Czernihowa. Po jego śmierci stolicę książęcą w Kijowie objął syn Rościsława Ruryk, ale gdy z biegiem czasu został wygnany przez kijowian, uciekł do Połowców22. 17 Zob. o Franku przyp. 12 do 1181 r. 18 O biskupie Jarosławie, synu Bolesława Wysokiego, ks. Opola, źródła dają dużo wiadomości. Katalogi biskupów wrocławskich jednakowo oznaczają daty rządów: 1199— 1201, zob. MPH, t. VI, s. 562, 568, 578. Są też dane o nim w obu kronikach śląskich, zob. MPH, t. III, s. 481 i 547. Długosz w Opera, t. I, s. 458, 459, pomieścił sporo innych jeszcze szczegółów o rodzinie i krewnych Jarosława, częściowo błędnie. 19 Nadanie katedrze wrocławskiej ziemi nyskiej i otmuchowskiej przez Jarosława jest późniejszą wersją z Kroniki pol.-śląskiej, zob. T. Silnicki, Dzieje i ustrój [w:] Historii Śląska, t. II, s. 48, 49, który zwraca uwagę na wcześniejszą przynależność jednej z tych ziem do biskupstwa, ale przypuszcza, że Jarosław poczynił jakieś kroki dla bliższego związania tych ziem z dobrami katedry. Przekaz o nieporozumieniu z ojcem wydaje się nieprawdziwy. 20 Adelajda, córka Berengara, palatyna Sulzbachu, zm. 25 VIII, rok nieznany. 21 Również i tę wiadomość kwestionuje Silnicki, op. cit., s. 50, przyjmując możliwość jakiegoś chwilowego sporu z mnichami i zwracając uwagę właśnie na wielkie nadania dla cystersów w Lubiążu w 1201 r., pośrednio dokonane przez Jarosława. Źródło tej wiadomości u Długosza jest nieznane. 22 O śmierci i pochowaniu ks. Świętosława III pisze w tych samych słowach Lat. ławrent. red. suzd., kol. 412 pod 1195 r. Świętosław zmarł 24 VII 1194 r., zob. s. 55. W tymże latopisie jest o osadzeniu Ruryka II Rościsławowicza w Kijowie (zob. o nim s. 200). O ucieczce do Połowców powtarza Długosz dalej, s. 230. ROK PAŃSKI 1199 Książę Halicza Roman w krótkim czasie w okrutny sposób doprowadza do zguby całą szlachtę halicką, budząc przerażenie u sąsiadów. Książę Włodzimierza Roman, uzyskawszy dzielnicę halicką dzięki poparciu, szlachetności i hojności księcia polskiego Leszka Białego, zaczął najpierw schlebiać Haliczanom. Wkrótce powziął do nich niechęć, a wreszcie stał się okrutny1. I niedługo przetrwało złożone przez niego księciu polskiemu Leszkowi przyrzeczenie, że będzie rządził księstwem halickim zgodnie z prawem i sprawiedliwością. Nie dochowując wiary przysiędze i przymierzu, więzi wezwanych do siebie znaczniejszych Haliczan, którzy nie podejrzewają niczego złego z jego strony. Jednych spośród nich każe publicznie ściąć mieczem, innych zakopać i zasypać piaskiem, innych na oczach wszystkich ćwiartować, innych obedrzeć ze skóry, innym wyrwać wnętrzności, a wielu jak posągi przywiązać do słupów, razić strzałami z łuków i w różny sposób uśmiercić. Kiedy zaś powinowaci, krewni i synowie zabitych rycerzy i niemal cała szlachta przerażona tak ohydnym okrucieństwem zbiegła do sąsiednich krain i jęcząc, i skarżąc się zwalała całą winę na księcia polskiego Leszka i na Polaków, że narzucili im tak dzikiego księcia, który oprócz ludzkiej postaci nie ma w sobie żadnej ludzkiej cechy, Roman uciekł się do sztuczek. Wyszukanymi pochlebstwami i obietnicami odwołał ich i otaczając przez jakiś czas szacunkiem i życzliwością, skazał w końcu na śmierć wśród różnych męczarni. Swoimi okrutnymi metodami nęka i gubi niemal całą szlachtę halicką. Dla usprawiedliwienia swej zbrodni powtarzał zwykle przysłowie, które stało się jakby świętą wyrocznią, że nikt nie może się najeść miodu, jeżeli wcześniej nie wytraci całego roju pszczół. Jego okrucieństwo i tyrania wzbudziły tak wielki postrach nie tylko u swoich, ale i sąsiadów, w krótkim czasie zdobył taką sławę i znaczenie, że rządził bez trudu wszystkimi dzielnicami ruskimi. Wszyscy książęta ruscy płacili mu trybut i byli jego poddanymi. Ten stan rzeczy budził często niepokój Polaków, żeby się nie obrócił na ich zgubę. Już po cichu raz po raz przepowiadali, że groźna tyrania Romana spadnie kiedyś na nich. 1 Ustęp wzięty z Kroniki Kadłubka, ks. IV, rozdz. 24, głównie jednak z Kron. wielk., rozdz. 49, na co wskazują szczegóły. Np. powiedzenie ks. Romana o miodzie i pszczołach jest w Kron. wielk. i w Kronice Mierzwy (MPH, t. II, s. 441), nie ma go u Kadłubka. Ostatnie 2 zdania są dodatkiem Długosza, który dość poszerzył to opowiadanie. Książę Wielkopolski Mieczysław Stary zajmuje Kujawy. Książę Wielkopolski Mieczysław Stary, który po klęsce poniesionej pod Mozgawą zachowywał spokój, nabiera znów chęci do załatwiania spraw drogą wojny i zamieszek. Dział synów Kazimierza: Leszka i Konrada, sąsiadującą z jego księstwami dzielnicę kujawską z racji bliskiego i dogodnego położenia
|
Wątki
|