Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Wglądowi czy też
spontanicznemu uświadomieniu sobie zapomnianych treści często towarzyszy uczucie ulgi emocjonalnej. Fakt ten jest typową oznaką, że osiągnięto już i za pomocą terapii /mieniono strukturę wzorców zapamiętywania, uczenia się i zachowań. Równocześnie z rozwiązaniem problemu następuje psychologiczna zmiana orientacji (pacjent zaczyna patrzeć w przyszłość), której towarzyszą nowe bodźce i układy odniesienia, umożliwiające wyrwanie się z ram aktualnego problemu, które ograniczały dostęp do zasobów wewnętrznych pacjenta. Skalowanie symptomów i regulowanie ich nasilania. Ta odmiana podstawowej formuły dochodzenia wprowadza dwa nowe elementy: (1) skalowanej doznawanej aktualnie intensywności problemu przez przypisanie jej wartości liczbowej; (2) nasilanie symptomu lub problemu, polegające na nakłonieniu pacjenta, by zrobił coś pozornie paradoksalnego: dobrowolnie powiększył problem. Psychobiologiczna orientacja, którą tu reprezentujemy, wskazuje bowiem, że skalowanie może się okazać sposobem koordynowania języków oraz działań prawej i lewej półkuli mózgowej pod kątem problemu. W prawej półkuli jest on zakodowany w postaci procesów analogiczno-metaforycznych, typowych dla emocji, mowy ciała czy marzeń, i w tej formie jest niedostępny dla linearnych, logicznych i racjonalnych metod rozwiązywania, charakterystycznych dla półkuli lewej. Skalowanie jest sposobem dotarcia do procesów zachodzących w lewej półkuli oraz wiązania ich z problemem. Dzieje się tak dlatego, że lewa półkula jest oswojona zarówno z liczbami, jak i wyrażeniami typu: bardziej lub mniej intensywny, większy lub mniejszy. Prosząc pacjentów o to, by doświadczyli swego problemu, zwracamy się prawdopodobnie ku procesom zachodzącym w prawej półkuli, którym łatwiej jest dotrzeć do zależnego od stanu kodu. Prosząc ich równocześnie o skalowanie, przypuszczalnie uruchamiamy i skupiamy na jednym celu umiejętności lewej półkuli, którymi można kierować w sposób bardziej świadomy. Z kolei kiedy później prosimy ich, by kilkakrotnie w szybkim tempie raz powiększali, raz zmniejszali swój problem, prawdopodobnie każemy im koordynować pracę obu półkul, dzięki czemu zyskują oni lepszy dostęp do emocjonalnych i behawioralnych przejawów problemu oraz większą umiejętność ich kontrolowania. Interakcje prawej i lewej półkuli ewoluują według następującej zasady: pewne funkcje, które na początku swego rozwoju w prawej półkuli mają charakter wyraźnie lokalny, stopniowo zyskują nadrzędną, kontrolną rolę w półkuli lewej. Na przykład, przeciętny człowiek, który lubi słuchać muzyki, wykorzystuje w czasie słuchania głównie półkulę prawą, podczas gdy u skupionego na muzyce profesjonalisty dominującą rolę odgrywa półkula lewa (Mazziotta, Phelps, Carson i Kuhl, 1982; Phelps i Mazziotta, 1985). Możemy więc przypuszczać, że pacjent, który powtarza skalowanie symptomu zakodowanego pierwotnie w prawej półkuli, może doprowadzić do tego, że kontrolę nad nim przejmie półkula lewa. Dzieje się tak na skutek uzyskiwania coraz większej wprawy w intensyfikowaniu i osłabianiu symptomu. Oznacza to, że badanie za pomocą tomografii komputerowej wykazałoby, iż przez powtarzanie skalowania i stopniowe osiąganie kontroli nad zaburzonym zachowaniem dominacja prawej półkuli ustępuje dominacji półkuli lewej. Takiej samej zmiany można oczekiwać u pacjentów, którzy nauczyli się kontrolować swe symptomy za pomocą biologicznego sprzężenia zwrotnego. Ramka 5. Skalowanie symptomu lub problemu 1. Skalowanie symptomu Oceń na skali od 1 do 100 (100 odpowiada największej intensywności), która liczba określa stopień, w jakim w tej chwili doznajesz swego problemu. Zrób to od razu. 2. Regulowanie nasilenia problemu Teraz pozwól, by problem się powiększył. Oszacuj go na skali. Teraz niech się zmniejszy. Oszacuj go na skali. Itd. 3. Potwierdzenie reakcji na terapię (Ćwiczenie terapeutyczne kończy się, gdy staje się oczywiste, że pacjent wyniósł z niego korzyści. Ich przejawem jest obniżenie wartości liczbowej, którą pierwotnie przypisał problemowi, oraz wyrażenie pewności, że jest w stanie nadal używać opisanej procedury w celu coraz lepszego radzenia sobie z nim w przyszłości). Terapia paradoksalna. Tak zwane paradoksalne aspekty opisanego sposobu podejścia do problemu i jego leczenia wymagają dalszych komentarzy, ponieważ paradoks jako nowa forma terapii zaczął ostatnio wzbudzać wielkie zainteresowanie (Seltzer, 1985; Weeks i L'Abate, 1982; Zeig, 1980a, b). Z psychobiologicznego punktu widzenia terapia paradoksalna nie jest wcale paradoksem: jak widzieliśmy, nasilanie symptomu lub problemu jest naprawdę najbardziej bezpośrednim sposobem prowadzącym do jego psychobiologicznych źródeł, zakodowanych w obrębie mózgowych systemów pamięci, uczenia się i zachowań zależnych od stanu. Terapia paradoksalna wydaje się więc paradoksem jedynie z logicznego punktu widzenia, którym posługuje się pacjent, próbując uniknąć doznawania i wyrażania problemu w nadziei, że ten zniknie. Unikanie, wypieranie czy blokowanie problemu prowadzi jednak tylko do tego, że jednostka nie jest w stanie do niego dotrzeć i zmienić jego
|
WÄ…tki
|