zgodnie z wypowiedzią Williama Haseltine’a cytowaną na początku rozdziału2 - otworzyć przed nami drogę do hodowli organów...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Jeżeli jednak nie
odkryjemy jednocześnie lekarstwa na chorobę Alzheimera, ta cudowna nowa
technika doprowadzi jedynie do przedłużenia o całe lata wegetacji coraz
większej liczby ludzi.
Gwałtowny wzrost liczby ludzi należących do kategorii II można
określić jako scenariusz ogólnokrajowego domu starców, w którym ludzie
dożywają przeciętnie 150 lat, lecz ostatnie pięćdziesiąt funkcjonują jak
dzieci, całkowicie zależni od opiekunów. Nie możemy oczywiście przewidzieć,
czy taki scenariusz będzie miał miejsce, czy też raczej nastąpi bardziej
pożądane zwiększenie liczebności kategorii I. Jeżeli na poziomie
molekularnym nie istnieje jeden prosty sposób na opóźnienie śmierci,
ponieważ jest ona wynikiem stopniowego gromadzenia się uszkodzeń
wszystkich układów naszego organizmu, nie ma powodu sądzić, że przyszłe
osiągnięcia medycyny będą następować bardziej równomiernie niż do tej
pory. Właśnie to, że istniejąca technika medyczna jest w stanie utrzymywać
ludzkie ciało przy życiu, lecz jakość tego życia znacznie się pogarsza, stanowi
powód wysunięcia się w Stanach Zjednoczonych i innych krajach na czoło
1996, s. 36-38.
publicznej dyskusji kwestii wspomaganego samobójstwa czy eutanazji, a
także kwestii pojawienia się takich ludzi jak Jack Kevorkian.
W przyszłości biotechnologia prawdopodobnie zaoferuje nam
kompromis między długością a jakością życia. Jeżeli przystaniemy na ten
kompromis, może mieć to olbrzymie konsekwencje dla społeczeństwa.
Jednak ocena, czy warto nań iść, będzie bardzo trudna: niełatwo jest mierzyć
czy oceniać niewielkie zmiany zdolności umysłowych takie jak utrata pamięci
krótkoterminowej czy malejąca elastyczność poglądów. Wspomniana
wcześniej poprawność polityczna w dyskursie o starzeniu się praktycznie
uniemożliwi wyrażenie szczerej oceny, zarówno osobom mającym starszych
krewnych, jak i społeczeństwom próbującym sformułować pewne zasady
postępowania. Aby uniknąć wszelkich podejrzeń o dyskryminację osób
starszych lub o sugerowanie, że ich życie jest w jakimkolwiek aspekcie mniej
wartościowe niż życie ludzi młodych, każdy piszący o przyszłości wieku
starczego czuje się zobowiązany do niepoprawnego optymizmu w
przepowiedniach, twierdząc, iż postęp w medycynie przedłuży życie i uczyni
je lepszym.
Najbardziej widoczne jest to w związku z seksualnością. Według
jednego z piszących o starzeniu się, „wśród czynników zniechęcających
starszych ludzi do seksu jest niewątpliwie pranie mózgu, którego
doświadczamy wszyscy, gdy mówi nam się, że starsi ludzie są mniej
atrakcyjni seksualnie”134. Gdyby była to jedynie kwestia prania mózgu!
Istnieją, niestety, wykształcone w toku ewolucji mechanizmy, które
powodują, że atrakcyjność seksualna związana jest z młodym wiekiem,
szczególnie w przypadku kobiet. Ewolucja wykształciła popęd płciowy dla
celów rozrodczych i istnieje niewiele uwarunkowanych doborem naturalnych
bodźców wywołujących u ludzi pociąg do partnerów, którzy przekroczyli wiek
reprodukcyjny135. W konsekwencji za pięćdziesiąt lat społeczeństwa krajów
rozwiniętych wejdą być może w stadium „poseksualne”, ponieważ większość
ludzi żyjących tam nie będzie już traktować życia seksualnego jako
priorytetu.
134 Kirkwood, dz. cyt., s. 238.
135 Na temat ewolucji ludzkiej seksualności zob. Donald Symons, The Evolution of
Pytania dotyczące tego, jak wyglądać będzie życie w takiej przyszłości,
często pozostają bez odpowiedzi, ponieważ w historii ludzkości nie było
społeczeństw, gdzie mediana wieku wynosiłaby 60, 70 czy więcej lat. Jaki
będzie obraz własny takiego społeczeństwa? Ludzie na okładkach kolorowych
magazynów, które można zobaczyć na wystawach kiosków z gazetami na
każdym dworcu i lotnisku, mają średnio po dwadzieścia kilka lat, a
olbrzymia większość z nich jest przystojna i zdrowa. W przeszłości te okładki
odzwierciedlałyby średnią wieku w większości społeczeństw, choć nie byłyby
reprezentatywne dla stanu ich urody czy zdrowia. Jak będą wyglądać okładki
za kilkadziesiąt lat, kiedy ludzie dwudziestokilkuletni staną się w
społeczeństwie niewielką mniejszością? Czy społeczeństwo takie ciągle będzie
postrzegać siebie jako młode, dynamiczne, seksowne i zdrowe, chociaż obraz
ten będzie odstawać od otaczającej rzeczywistości w jeszcze większym
stopniu niż dzisiaj? A może gusta i nawyki się zmienią, kultura młodzieżowa
zaś wejdzie w okres nieodwracalnego schyłku?
Zmiana struktury wiekowej społeczeństw w stronę przewagi liczbowej
ludzi znajdujących się w opisanych powyżej kategoriach I i II będzie miała
dużo większe konsekwencje dla samego znaczenia życia i śmierci. W niemal
całej historii ludzkości aż do czasów współczesnych życie i tożsamość ludzi
były nierozerwalnie związane albo z rozmnażaniem się - posiadaniem rodziny
oraz wychowywaniem dzieci - albo z zarabianiem na utrzymanie siebie i
swojej rodziny. Rodzina oraz praca oplatały jednostkę siecią społecznych
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.