Zaczął teraz rozmyślać nad rodzajem czynności, którą mógł­by wykonywać lepiej niż wszyscy inni ludzie na świecie...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
W związ­ku z tym badał swoje uzdolnienia. Miał zawsze dużo plam na ubraniu, bo był brudasem i pomyślał sobie, że może na tym polu coś zyska; postanowił zostać największym plamiarzem świata i robić na ubraniu tyle plam, żeby nikt go nie mógł prześcignąć. Udało mu się to istotnie, ale sława jego była krótkotrwała. Rów­nież wyćwiczył się w szybkim nawlekaniu nitki na igłę i chciał zasłynąć jako najlepszy nawlekacz nitek na igły. Potem nauczył się szybko zaścielać łóżko i liczył na to, że będzie największym słaczem łóżek. Później jeszcze przyszła kariera najlepszego wyciągacza korków z butelek, najlepszego wydzieracza kartek z nowych książek, najwybitniejszego łamacza zapałek i najznakomit­szego wyciskacza pasty do zębów z tubki. Był jeszcze najlepszym zapalaczem świec, największym rozbijaczem talerzy i najlepszym zapinaczem guzików przy kamizelkach. Osiągnąwszy tyle róż­nych wybitnych umiejętności, Tat uznał, że dzieje mu się wielka niesprawiedliwość, bo w tylu rzeczach jest już największy na świecie, a mimo to sława jego była bardzo niewielka; a przecież niektórzy inni ludzie byli znacznie bardziej sławni, chociaż tylko jedną rzecz robili najlepiej na świecie: jeden najwyżej skakał w górę. inny podnosił największy ciężar, inny najszybciej pływał, a jeszcze inny miał najwięcej pieniędzy. Wszyscy byli sławni, a Tat, który całe mnóstwo rzeczy umiał już najlepiej, cieszył się tylko podziwem kilku znajomych i mało kto poza nimi słyszał o jego wyczynach. Tat uważał więc, że świat musi być bardzo źle urządzony, skoro tak niesprawiedliwie rozdziela sławę i uznanie.
Zmartwiony Tat udał się po poradę do pewnego przyjaciela mieszkającego w sąsiednim domu. Szedł do niego dwa dni, po­nieważ wśród innych umiejętności został był także najpowolniej­szym piechurem świata. Wykładał też bardzo długo swoją kwe­stię, ponieważ dawno już postanowił zostać największym na świecie jąkałą, stąd każde słowo wypowiadał co najmniej godzi­nę, nawet własne imię, które było dosyć krótkie. W końcu jednak udało mu się wyłożyć przyjacielowi swoją troskę, a zarazem spytać go o radę: co zrobić, żeby zostać bardzo sławnym?
Przyjaciel powiedział mu, że jest to całkiem proste. Trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy. Każdy człowiek, który ma bardzo dużo pieniędzy, może szybko zdobyć sławę.
— Oczywiście, oczywiście, oczywiście — powiedział Tat. (Powtórzył to słowo jeszcze wielokrotnie, bo wśród innych swoich umiejętności był on także człowiekiem, który najczęściej na świecie powtarzał słowo „oczywiście”.) - Ale skąd wziąć bardzo dużo pieniędzy?
— Och, to jest całkiem proste - powiedział przyjaciel. -Trzeba zdobyć wielką sławę. Każdy człowiek bardzo sławny z łatwością może mieć dużo pieniędzy.
— Oczywiście — przyznał Tat. - Ale jak zostać sławnym
człowiekiem?
— Przecież ci powiedziałem - odparł przyjaciel zniecierpli­wiony. - Trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy.
Tat uznał, że rada przyjaciela jest dobra, ale nie wiedział, jak ją wykonać, a przyjaciel nie potrafił objaśnić go bliżej. Wo­bec tego Tat nadal się trapił niesprawiedliwością i nawet myślał, czy nie dobrze byłoby umrzeć w najmłodszym wieku na świecie, ale doszedł do wniosku, że to chyba mu się nie uda. Na wszelki wypadek kazał sobie jeszcze zrobić najdłuższy na świecie ołówek i największą na świecie spinkę do koszuli (ważyła ona cztery to­ny). Przestał także jadać w ogóle truskawki i ogłosił, że jest czło­wiekiem, który jada najmniej truskawek na świecie.
Ostatecznie Tat doszedł do wniosku, że można również zo­stać bardzo wybitnym człowiekiem robiąc coś właśnie najgorzej na świecie i że to może przynieść mu sławę. Nauczył się najgo­rzej na świecie jeździć na rowerze, pisać najgorsze na świecie wiersze i szyć najgorsze na świecie majteczki kąpielowe. Pracu­jąc nad sobą w tym kierunku, wpadł wreszcie na znakomity po­mysł, który, gdyby był wcześniej przyszedł mu do głowy, mógł mu naprawdę zaoszczędzić wiele trudów. Oto postanowił zostać najmniej sławnym człowiekiem świata. Spostrzegł, że w tym celu musi opuścić swoje miasto i udać się do jakiegoś miejsca, gdzie absolutnie nikt nie mógłby o nim słyszeć.
Tak też zrobił. Pewnego dnia Tat zniknął zupełnie. Znika­jąc, liczył oczywiście na to, że szybko zdobędzie wielką sławę ja­ko najmniej sławny człowiek na świecie. Znikł, a przyjaciele jego przez kilka dni zastanawiali się nad tym, co też mogło się stać z Tatem. Po kilku dniach rozważań zapomnieli o nim i w ten spo­sób Tat osiągnął swój cel. Został najmniej sławnym człowiekiem świata. O Tacie nie wie absolutnie nikt. My również nic o nim nie wiemy i dlatego właśnie nie możemy w ogóle napisać opo­wiadania o Tacie.
 
 
 
Jak bóg Maior utracił tron
 
Nad miastem Rum sprawował władzę surowy bóg Maior. Bóg Maior wydał własne prawo, którego wszyscy musieli słu­chać. W rozporządzeniach boga były między innymi takie oto
rzeczy:
1. Trzeba wiedzieć, że to wszystko, co dla ludzi znajduje się na dole, dla boga znajduje się na górze - i odwrotnie - to, co dla ludzi znajduje się na górze, dla boga jest na dole.
2. Kto by przeczył temu, że u boga wszystko jest na dole, co dla ludzi znajduje się na górze — i odwrotnie — zostaje wtrącony do piekła. Kto uznaje poprzednie prawo, pój­dzie do nieba.
3. Kto się nie pomylił na ziemi, ten się nie może pomylić po śmierci, a kto się na ziemi pomylił, ten po śmierci nie może się już poprawić.
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.