Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Po Stalingradzie nastroje uległy szybkiej zmianie. („Polityka" nr 66 z l VII 1957, relacje opublikowane przez S. Wrońskiego).
32 Oddziały UPA utworzone zostały przez OUN, a podporządkowane były Głównej Ukraińskiej Radzie Wyzwoleńczej, wyłonionej wiosną 1944 r. jako kierowniczy organ ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Główną Ukraińską Radą Wyzwoleńczą kierowali zwolennicy Bandery. Miała ona organizować walkę zbrojną przeciwko ZSRR, Polsce i Czechosłowacji, nadać sprawie ukraińskiej takie znaczenie, by miała wartość wiążącą na forum międzynarodowym. W praktyce organ ten nie odegrał większej roli. 33 Dowódcą kurenia szalejącego w Hrubieszowskiem i Tomaszowskiem był „Berkut". Innym trzem kureniom przewodzili: „Ren" (Bieszczady), „Bajda" (obszar między Sanokiem a Przemyślem) oraz „Żeleźniak" (Rawa Ruska). Kurenie te wchodziły w skład podokręgu operacyjnego znanego pod kryptonimem „Grupa Sian". Jednym z oddziałów ochotników ukraińskich z Wołynia, przybyłym w Hrubieszowskie, dowodził SS-Hauptsturmfiihrer Asmus. 34 W. Sulewski, op. cit., s. 193 - 195. 4 ,..,-... oczekiwać, by na atak nie odpowiedziano atakiem. W kwietniu 1944 r. Komenda Główna Batalionów Chłopskich poleciła swoim oddziałom na Lubelszczyźnie skierować się do powiatu hrubieszowskiego w celu spacy-fikowania ośrodków nacjonalizmu ukraińskiego35. W akcji odwetowej wzięły udział także oddziały Armii Krajowej z dwóch obwodów hrubieszowskiego i tomaszowskiego. Podobnie zaczynało się dziać w dystrykcie galicyjskim, gdzie już w sierpniu 1943 r. rozwój sytuacji wywołał obawy wydziału głównego spraw wewnętrznych. Z wydziału zapytywano Wachtera, jakie kroki podjął, aby zapobiec powtórzeniu się wołyńskiej sytuacji. Niepokój czynników krakowskich wywołały także pewne formy biernego oporu — hamowanie wywozu dóbr, przeciwdziałanie werbunkowi na roboty do Rzeszy. Wachter nie podjął kroków zapobiegawczych lub podjął je w niewielkich rozmiarach, skoro doszło do rzezi 70 - 100 tyś. Polaków. Szerzej o walce narodowościowej Ukraińców z Polakami donosiło pismo ludowców „Orka", stwierdzając, że współudział Niemców w mordowaniu ludności polskiej przez nacjonalistów i faszystów ukraińskich ustalony jest ponad wszelką wątpliwość36. Niemcy byli inspiratorami bądź reżyserami37, natomiast bandom ukraińskim przypadła rola skromnych wykonawców. Bandy te obejmowały również prostych chłopów, wśród których do czerwoności rozpalano nienawiść do Lachów. Inne pismo — „Wieści" wyjaśniało, że nacjonalistom ukraińskim wskazano Lacha-chłopa jako wroga, który zagarnia ziemię. Rzucono hasło: wyrżnąć go, to nam zostanie ziemia 3S. 35 AZHRL, Akta Batalionów Chłopskich, t. 2d, rozkaz Zenona Trawińskiego do „Jawora". 36 „Orka" 1944, nr 4-5. 37 W kureniach spotykało się niemieckich instruktorów, Niemcy dostarczali placówkom ukraińskim broń. 38 W „Informacjach ze Wschodu Polski" opracowanych przez Delegaturę RP w XII 1943 pisze się: ..... w tych kołach ukraińskich, które miały udział w akcji na Wołyniu zaczynała kiełkować myśl, iż dla sprawy Ukraińskiej pożądane jest fizyczne usunięcie z Małopolski Wschodniej elementu polskiego, przez rozpoczęcie mordu i pożogi w Małopolsce Wschodniej, podobnie jak na Wołyniu, wskutek czego, Polacy zaczną uciekać na Zachód. W ten sposób udałoby się sparaliżować postawę obronną i bojową społeczeństwa polskiego w momencie przełomu i osłabić element polski, przez masowy odpływ sterroryzowanej ludności za San, a w razie represji czynników polskich można by zwrócić uwagę Sowietów i wywołać interwencję Sowietów lub Stanów Zjednoczonych w obronie ludności ukraińskiej, która broni się przed rządami polskimi". (CAMSW, fragment informacji dotyczący sprawy ukraińskiej). W 1944 r. wypadki mordów na Polakach w dystrykcie galicyjskim zaczęły się mnożyć. Metropolita Szeptycki, kierując się różnymi motywami, prawdopodobnie również i pod naciskiem arcybiskupa Twardowskiego, wydał list pasterski potępiający mordy polityczne, wzywając do opanowania odruchów, chronienia osób zagrożonych. Nie wspomniał jednak ani razu, że chodzi mu o Polaków, prawdopodobnie dlatego, że niemniej licznie ginęli w dystrykcie galicyjskim. Ukraińcy — Polska Partia Robotnicza wobec walk ukraińsko-polskich tworzyła wspólne polsko-ukraińskie komitety do walki z reakcją i faszyzmem, a konspiracyjna organizacja WRN wydała apele daremnie wzywające do uspokojenia. Dla zwalczania UPA i przeciwstawiania się ugrupowań lewicy terrorowi NSZ oddziały partyzanckie w Lubelskiem zmuszone były do angażowania części jednostek, w konsekwencji czego nie można było w pełni wykorzystać osłabienia sił okupacyjnych w kwietniu 1944. W przededniu wyzwolenia, kurenie UPA odeszły w leśne masywy Karpat i Wołynia, znów umocniły się wpływy polskich organizacji podziemnych 39. W obliczu porażek wojennych Wehrmacht i władze okupacyjne przy pomocy ukraińskiej organizacji opiekuńczej dokonały poboru młodzieży ukraińskiej. Zgłaszających się Ukraińców kierowano w Lubelskie do oddziałów obrony przeciwlotniczej, a w Galicji (tu werbunek przeprowadzała ukraińska komisja wojskowa) do oddziałów SS (Wachverbdnde) i do policji. W końcu czerwca 1944 r. Kubijowicz i dr Kolejko, na posiedzeniu zwołanym przez wydział ludności i opieki społecznej rządu GG, wystąpili z propozycją przeprowadzenia przymusowej mobilizacji Ukraińców w wieku 20 - 40 lat przez ukraiński komitet opiekuńczy i to do jednostek ukraińskich, a nie — jak dotąd — celem uzupełnienia jednostek niemieckich *°. Pewne zbliżenie nastąpiło także między banderowcami a Niemcami. Kierownictwo UPA zakazało napadów na wojskowych niemieckich, co więcej, zaleciło wspomaganie działań Wehrmachtu i zdradzało gotowość uzgadniania swych planów z jego dowództwami 41. W sierpniu doszło do szerokiej współpracy UPA z walczącymi oddziałami niemieckimi, na tym tle wystąpiły nawet spięcia wewnętrzne między OUN i UPA. Kierownictwo polityczne bowiem obawiało się skutków zbyt bliskiej współpracy 42. przeciwnicy UPA. Odezwę uspokajającą „przeciw anarchii" wydal na żądanie władz niemieckich dr Kubijowicz, odmówiły tego polskie komitety opiekuńcze w Przemyślu, Jarosławiu i Jaśle oraz biskup w Przemyślu.
|
WÄ…tki
|