oie dostępnym obszarze Internetu, toteż nie ma się coHć, że upłynęło trochę czasu, zanim uczeni zorientowali: wygląda sytuacja...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.

d te są kruche zarówno z powodu ludzkiej natury, jak
' samego Internetu. Część osób otwiera się w nim za
o, zbyt szybko i snuje skrajnie odległe od rzeczywistości
|lzje. Granie ról i wirtualna zmiana płci sprawiają, że In-
nie jest zbyt bezpiecznym miejscem na budowanie
rów i często zdarza się, że osoba, którą zdążyliśmy polu-
i jako przyjaciela czy partnera romansu - rozpływa się
205
ge w niebycie P •
chologiczne aspekty
letowej pornografii
8
eriały o jawnej treści seksualnej są dostępne w każdym
l z prasą, w wypożyczalniach wideo, w ponad 900 nume-
L tak zwanych sekstelefonów, w elektronicznych biulety-
i dla dorosłych, no i... w Internecie. Dostępność pornogra-
r sieci, zwłaszcza dla nieletnich, którzy mają komputery
lżone w modemy, od początku jest jednym z najbardziej
ersyjnych aspektów Internetu, a także leży u podstaw
lawianych prób wprowadzenia regulacji prawnych mają-
i doprowadzić do kontroli i ograniczenia jego zawartości.
l przykład w Stanach Zjednoczonych senator James Exon
|t stanu Nebraska przyniósł do Senatu „niebieską książecz-
' zawierającą zdjęcia ściągnięte z niektórych usenetowych
i dyskusyjnych i pokazywał ją swoim kolegom przed dys-
nad ustawą o przyzwoitości w mediach komunikacyj-
ląych (Communications Decency Act). Przyczynił się w ten spo-
[łóbdo tego, że w 1995 roku Senat stosunkiem głosów 84 do 16
f uchwalił przepis, który zakazuje rozpowszechniania obscenicz-
[ nych materiałów przez Internet i nakłada kary grzywny i wię-
[ sienią na osoby, które świadomie udostępniają nieprzyzwoite
materiały dzieciom i młodzieży poniżej 18 lat.
Miało to daleko idące konsekwencje dla Internetu i dostaw-
ców usług internetowych, lecz senatorowie nie zamierzali
ustąpić, zwłaszcza przed kamerami telewizji C-Span. Po wie-
lu poprawkach i kompromisach Kongres ostatecznie uchwalił
ustawę, lecz została ona zaskarżona do Sądu Najwyższego,
który w 1997 roku uznał ją za niezgodną z konstytucją, gdyż
207
a nam jak delik^f^^0^ w ***
sualnosci. y J st Pr°blem sieciowej j
W ]r —e-«"U l
•A
-o-^^
i u amerykańskich ustawodawców, którzy w tym
flślati się nad sformułowaniami mającymi znaleźć
nunication Decency Act, a także u wielu ludzi dys-
niewielką wiedzą na temat tego, co się dzieje
ae.
"przytaczał podsumowanie wyników badań uczonych
pe Mellon130, którzy przeanalizowali pod względem
H rodzaju zdjęcia pornograficzne ściągnięte z dwóch
i źródeł: Internetu oraz elektronicznych biuletynów
i w subskrypcji dla dorosłych. W sformułowaniach
i w artykule często jednak mieszano oba te źródła,
: owo zasadnicze rozróżnienie, wskutek czego Inter-
[ się czytelnikom jaskinią występku. Oto dwa główne
ti, jakie wyciągnął autor artykułu:
l pornografii. W prowadzonych przez 18 miesięcy bada-
\ grupa dokumentalistów przeanalizowała 917 410 zdjęć, opi-
^krótkich historii i urywków filmów o treściach pornograficz-
W usenetowych grupach dyskusyjnych, w których ludzie za-
fają fotografie w postaci cyfrowej, 83,5% stanowily zdjęcia
zne.
t ona ogromnie popularna. Wymienianie się materiałami za-
ymi pornografię jest według raportu ,Jedną z najpopular-
[ (jeśli nie najpopularniejszą) formą wykorzystania sieci przez
flaytkowników do celów rozrywkowych". Na jednym z amerykań-
i uniwersytetów 13 z 40 najczęściej odwiedzanych grup dysku-
\ mialo w nazwach slowo „seks" lub „erotyka", jak na przykład
(.stories, rec.arts.erotica czy alt.sex.bondage.
I? W rzeczywistości mniej niż l procent z tych 917 410 zdjęć
[pochodził z internetowych grup dyskusyjnych. Większość
f l nich była umieszczona w elektronicznych biuletynach dla
dorosłych, za korzystanie z których trzeba płacić miesięczny
abonament. Usenet, jak widzieliśmy, jest nieoswojonym śro-
dowiskiem, lecz na użytkowników grup dyskusyjnych przypa-
da stosunkowo niewielka część ruchu w Internecie. Wyciąga-
nie na podstawie tego, co dzieje się w paru grupach dyskusyj-
nych, ogólnych wniosków dotyczących całego Internetu nie jest
rzetelnym dziennikarstwem.
209
.
*
de«" W nrf nusić w>adze doT *
^LŁE?^LS:-
^TS^^^S;
-—wwycń. w i,a-j uo oawied^an,- " * "'"zyŁ,
?^^^^L?-^4
r-ts^-^iT™-^ta,
awdę się tam znajduje? Handlarze pornografią,
owo unikali Internetu, skupiając się na elektro-
lach dla dorosłych, teraz uświadomili sobie, że
Jnej sieci mogą z zyskiem rozpowszechniać swo-
y. Obecnie, gdy można płacić kartami kredytowymi
em bezpiecznych sieciowych serwerów, możli-
etu w tym względzie wydają się nieskończone.
jpornografią oferują kilka darmowych próbek, często
5 je do zainteresowanych usenetowych grup dysku-
jipo czym zapraszają klientów na swoją stronę inter-
zie przed uzyskaniem dostępu do ich bazy danych
ii trzeba wprowadzić swój numer karty kredyto-
rić. Możliwości Internetu w zakresie przekazu inter-
i pozwalają na wiele nowych doświadczeń erotycz-
! otwierają nowe pole do działania dla przemysłu
Bcznego. Przykładem mogą być „gorące pogawędki"
! dla klientów, którzy wykupili subskrypcję. Umożli-
lone prowadzenie zmysłowych rozmów tekstowych. Nie-
flstrony oferują występy na żywo i możliwość prowadze-
\oknie dialogowym rozmowy z „aktorami", podczas któ-
ci mogą zgłaszać sugestie dotyczące pokazu.
f Sieci są też materiały o treści jawnie seksualnej, które
Ega charakteru komercyjnego, a zamieszczające je osoby
B nie robią tego z chęci zysku. Dotyczy to w równej mierze
;,jaki mężczyzn, którzy za darmo angażują się w różne
r sieciowej seksualnej działalności. Jeden z przykładów
ego seksu podałam w poprzednim rozdziale. Amatorzy
i sami też tworzą strony internetowe, na których zamiesz-
l fotografie swoich seksualnych przygód, lub wysyłają ero-
j opowiadania do jednej z grup dyskusyjnych, takich jak
L przykład alt.sex.stories. Grupy dyskusyjne to nie jedyne
kie forum. Jest ich mnóstwo. Na przykład w sieci IRC wiele
jkanalów ma jawnie erotyczne tytuły. Dzięki nowym technolo-
f fńm, takim jak CUSeeMe, na scenę wkracza dwukierunkowe
interaktywne przesyłanie obrazu. Tanie kamery wideo i odpo-
wiednie oprogramowanie umożliwiają ludziom oglądanie siebie
na ekranach komputerów, choć obraz jest drżący i ziarnisty.
W Internecie ludzie znaleźli sposoby poznawania i wyrażania
swej seksualności, jakich nie mieli nigdy dotąd. Anonimowość
211
Mi
•MB
Somm, były szef niemieckiego oddziaiu CompuServe'u, został
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….