Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
I to jest dla niego granica czasu historycznego, poza niÄ… "wszystkie
przeszłe wydarzenia umieszczają się na jednym planie, nie stosując stopniowania typu dawno temu' i 'bardzo dawno temu'. Pojęcie czasu rozbitego na epoki historyczne jest obce ich umysłowości57 Poza tym czasem rozciąga się czas mitu: wydarzenia mityczne nie wyprzedzają się w czasie, nie nawarstwiają się. Jak pisał Hubert: "wydarzenia mityczne dzieją się poza czasem lub, eo wychodzi na to samo, w całej jego rozciągłości (wieczności)"58 . Gurvitch mit nazywa sposobem uwolnienia się od czasu bardziej niż realizacją chęci zapanowania nad nim . Podobnie interpretuje się funkcję rytuału: przenoszenie przeszłości w teraźniejszość służy temu samemu celowi "odrzucenia historyczności". I tak oto jesteśmy w sferze problematyki, szeroko przez antropologów podejmowanej: stosunku do przeszłości społeczeństw "zimnych" i "gorących", wyboru między orientacją "historyczną" lub "kategorialną" kultur różnych typów. W tym też obszarze zagadnień znajdziemy dalsze informacje na temat pojęcia czasu w kulturze pierwotnej. Są to bowiem sprawy ściśle z sobą powiązane: sposób pojmowania czasu pozwala zrozumieć, jak możliwa jest taka właśnie, a nie inna perspektywa przeszłości; z kolei analizując stosunek do przeszłości znajdujemy te same cechy, które specyficznie zabarwiają sposób odczuwania, rozumienia i "mierzenia" czasu w kulturze pierwotnej. Jest to, wedle terminologii Maltza, istotny problem "relacji między strukturą systemu czasowego a podstawową orientacją kultury i oceną historii jako nieodwracalnej zmiany". Pojęcie czasu a perspektywa przeszłości Na wstępie przypomniałam hipotezę Czarnowskiego, iż historia pojawia się wraz z ujęciem wydarzeń w postaci ciągu, z wyodrębnieniem na jednej osi przeszłości, teraźniejszości, przyszłości. Brak pojęcia czasu jako abstrakcyjnego continuum, jako obiektywizacji, nie pozwala na takie ujęcie zmienności wydarzeń. Jest jednak jeszcze sprawa druga. J a k 57 B. M a 1 i n o w s k i, Argonauci Zachodniego Pacyfiku, Warszawa 1967, s. 360. 58 H. Hubert, Étude son.maire de la représentation du temps dans la religion et la n.agie, [w:] H. H u b e r t, M.Mauss, Mélanges d'histoire des religions, Paris 1S29, s. 192. 59 G. Gurvitch, op. cit. 51 wskazuje Chatelet, historia możliwa jest przy założeniu, że przeszłość jest równie rzeczywista jak teraźniejszość, że przeszłość nie ma natu- ry odmiennej od teraźniejszości. Warunku tego nie spełnia mit i świado- mość mityczna. Mit ahistoryczny nie ustala żadnej wspólnej miary między przeszłością a aktualnością, narzuca natomiast istnienie dwu czasów he- teroger>icznych. Jest to sprawa dużej wagi, przez wielu badaczy z różnych stron naświetlana. Z tego punktu widzenia szczególnie interesująca wydaje się być Middletona propozycja strukturalizacji przeszłości badanej przez niego społeczności. Otóż Lugbara wyodrębniają 3 poziomy czasu: czas przed- heroiczny - zaludniony bytami nieludzkimi; czas heroiczny - czas hero- sów, którzy nie są normalnymi istotami ludzkimi, ale mają pewne cechy Lugbara; czas postheroiczny - czas przodków, pojawiających się w ge- nealogiach. Nie są to różne epoki czy okresy. Są to przede wszystkim różne r o d z a j e czasu, związane z rodzajami rzeczywistości, bardziej lub mniej podobnej do aktualnej rzeczywistości. Jak słusznie uogólnia Maltz, rozróżnienie między czasem mitologicznym (mitycznym) a czasem historycznym w wymiarze społecznym jest rozróżnieniem między tym, co jest częścią społeczeństwa, a tym, co jest poza społeczeństwem. Te ro- dzaje czasu odpowiadają rozróżnieniu między istnieniem - lub nieistnie- niem społeczeństwa Lugbara takiego, jakim ono jest dzisiaj. Odrębność czasu historycznego od czasu mitycznego to rozróżnienie między tym, co jest c z ę ś c i ą c z a s u , a tym, co jest p o z a c z a s e m . Czas mityczny nie ma bowiem ani społecznego, ani związanego z przeżytym doświadczeniem odniesienia. Jest poza wszelkim doświadczeniem ekolo- gicznym, fizjologicznym, psychologicznym i społecznym. Jest poza cza- sem; jedyne jego odniesienie ma charakter pojęciowy Wielu antropologów wskazuje na fakt, że członkowie społeczeństw pierwotnych wierzą w przeszłość, w jej realność, wierzą w ciągłe u- czestnictwo przodków w ich życiu, przeszłość mityczna nadaje sens czynnościom codziennym, jest ciągle obecna. A jednocześnie jest to rzeczywistość inna, odmienna, rzeczywistość, w której mogły dziać się wydarzenia już dziś niemożliwe, rzeczywistość, w której możliwe były zmiany, w której powstawały plemienne obyczaje i instytucje, podczas gdy dziś to już nie jest możliwe, gdy teraźniejszość jest wyłącznie uj- mowana jako niezmienna i trwała, gdy teraźniejszość jest jedynie odtwa- 60 F. C h a t e l e t , op. cit., s. 28. 61 J. M i d d 1 e t o n, The Lugbara of Uganda, 1965, s. 21-24. Por. również interesujący komentarz do tej propozycji w cytowanym studium Maltza. 52 rzaniem wzorów zapoczątkowanych w owych czasach mitycznych. Tak właśnie Lévi-Strauss analizuje w "Myśli nieoswojonej" specyficzną re- akcją ludów pierwotnych na zmianą historyczną. "Interioryzacja" zmien- ności przybiera taką formą, która pozbawia ją zasadniczej treści: wyod- rębnia są stany wcześniejsze i późniejsze, ale relację między nimi spro- wadza się wyłącznie do odbijania, odtwarzania. Ahistoryczność klasyfika-
|
WÄ…tki
|