Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Upowszechnił się bardzo i stopniowo wysunął na pierwsze miejsce dowód z dokumentów, a szczególnie z dokumentów publicznych. Natomiast dowód ze świadków traktowali cesarze ze wzrastającą nieufnością i poddawali go interesującym ograniczeniom114. Jeszcze na początku IV w. n.e. dowód ze świadków był traktowany na równi z dowodem z dokumentów, ale rychło stracił to znaczenie i wreszcie został oficjalnie uznany za dowód niższego rzędu (C. 4, 20, 1)115. W 334 r. została ostatecznie ugrun- towana zasada „jeden świadek, żaden świadek” (testis unus, testis nullus ; C. 4, 20, 9)116. W tejże samej konstytucji przyznano większą wartość dowodową zeznaniom świadków o wyższej pozycji społecznej (honestiores). Pozytywną innowacją było rozciągnięcie obowiązku składania świadectwa w procesie cywilnym na wszystkich obywateli (z niewielkimi wyjątkami), ale stało się to dopiero w prawie justyniańskim (C. 4, 20, 16 pr. i 19 pr.). Nadal poważne znaczenie zachowała confessio i przysięga stron (Ius iurandum), ta ostatnia rozpowszechniła się nawet znacznie w cesarstwie chrześcijańskim. Obecnie były to jednak nie sposoby zakończenia sporu (§51, 3-4), ale zwykłe środki dowodowe. W ogólności dawna swoboda sędziego w korzystaniu z materiału dowodowego została w procesie kognicyjnym zacieśniona, nie tylko przez wspomniane zasady oceny wartości środków dowodowych, ale także przez ustawowe wskazówki co do domniemań (praesumptiones) i ciężaru przeprowadzania dowodu (pnus probandi). Był to wyraz nieufności cesarzy wobec sędziów, ale skutek był taki, że niejednokrotnie sędzia musiał rozstrzygać sprawy wbrew swemu przekonaniu. 113 Por. art. 123 § l pkt l k.c. 114 Zob. W. Rozwadowski, Wartość dowodowa świadków w rzymskim procesie poklasycznym, CPH 21, 1969, z. 1, s. 1-29. 115 Ograniczenia dowodu ze świadków przeciw dokumentom znane są i w naszym prawie (art. 246-247 k.p.c.); W. Broniewicz, s. 186. 116 Zasada ta utrzymała się do pewnego stopnia w Codex iuris canonici z r. 1983 (canon 1573). W naszej procedurze cywilnej nie obowiązuje. Mimo wszystko ograniczenia nie szły jednak tak daleko, ażeby można było twierdzić, że w procesie kognicyjnym obowiązywała tzw. legalna teoria dowodów117. 5. Swoboda orzeczenia sędziowskiego. W zakresie oceny materiału dowodowego sędzia w procesie kognicyjnym został bardziej skrępowany, natomiast odpadły uciążliwe ograniczenia zawarte dawniej w treści formułki procesowej (§ 61-62). Sędzia podlegał teraz tylko ustawom i mógł rozstrzygnąć spór w sposób praktyczny i celowy. W szczególności uległy złagodzeniu dawne, surowe skutki nadmiernego żądania powoda (pluris petitio, § 61, 3). W prawie justyniańskim sędzia mógł już zredukować żądanie powoda do właściwych granic, nakładając przy tym na niego karę prywatną na rzecz przeciwnika (I. 4, 6, 24 oraz 33-35; C. 3, 10)118. Jeżeli sprawdziła się ekscepcja, sędzia w procesie formułkowym musiał zawsze uwolnić pozwanego i powód tracił swoją pretensję. Obecnie stało się możliwe umniejszenie należności, jeżeli na to wskazywała merytoryczna treść ekscepcji. Oczywiście, obecnie sędzia mógł zawsze uwolnić pozwanego, jeżeli po litis contestatio nastąpiło zaspokojenie pretensji powoda (por. § 53, 2). Dawna formułka otwierała tylko dwie możliwości: zasądzenia lub uwolnienia pozwanego (§61, 1). Obecnie, było możliwe także zasądzenie powoda. I wreszcie, odpadła dawna condemnatio pecuniaria (§ 62, 1). W procesie kognicyjnym sędzia mógł zasądzić pozwanego na wydanie samej rzeczy spornej i na każde inne sensowne świadczenie w naturze, zasądzenie pieniężne pozostało przy długach pieniężnych i przy należnościach odszkodowawczych (I. 4, 6, 32; 4, 17, 2). Zmiana ta stała się konieczna na tle
|
Wątki
|