Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Zawierała ona tajemniczą siłę i nawet zwykły człowiek mógł stać się nieśmiertelnym, spożywając ten pokarm cudowny. Bogowie nie byli wszechobecni, ale mogli poruszać się z niezmierną szybkością i lotem błyskawicy przenosić się z miejsca na miejsce. Wiedzę i potęgę posiadali wielką, ale nie nieskończoną. Ich działalność ograniczała Mojra, czyli Przeznaczenie, a poza tym wzajemnie się ograniczali, ponieważ każdy miał sobie powierzony pewien zakres władzy. Bynajmniej nie zażywali bezkarności. Rządzili się własnymi prawami, którym musieli być posłuszni. Najsurowiej karano krzywoprzysięstwo. Gdy któryś bóg miał przysięgać, Iris, tęczoskrzydła posłanka, zlatywała po wodę Styksową. Albowiem na krańcu świata mieszka straszliwa Styks, najstarsza córka Okeanosa. Z dala od bogów ma swoje domostwo w wysokiej pieczarze skalnej, którą dokoła otaczają pod niebo sięgające srebrne słupy. Iris w złoty kubek nabiera wody Styksowej, co wypływa z onej skały. Przysięgający wylewa wodę na ziemię. Jeśli złamie przysięgę, musi cały rok leżeć bez tchnienia w odrętwieniu podobnym śmierci, a gdy się zbudzi po roku, czeka go jeszcze dziewięcioletnie wygnanie. Dopiero po upływie tego czasu może zasiąść przy stole bogów.
WiÄ™ksi, piÄ™kniejsi i silniejsi od ludzi, bogowie greccy mieli ciaÅ‚o równie jak ludzkie podlegajÄ…ce znużeniu lub ranom. Krew ich byÅ‚a biaÅ‚a i tryskajÄ…c z rany rozlewaÅ‚a woÅ„ przedziwnÄ…. Posiadali prawie nieograniczonÄ… zdolność zmieniania siÄ™ w przeróżne ksztaÅ‚ty, lecz prawie nigdy nie zjawiali siÄ™ w postaciach straszliwych lub pokracznych. Niekiedy, zbliżajÄ…c siÄ™ do ludzi, stawali siÄ™ niewidzialni. Å»ycie ich byÅ‚o lekkie i szczęśliwe w porównaniu z życiem czÅ‚owieka. Mieli wprawdzie swoje namiÄ™tnoÅ›ci, cierpienia i niedole i one im doskwieraÅ‚y nie mniej niż ludziom, lecz Grecy tylko takie życie uważali za prawdziwie peÅ‚ne i szczęśliwe, w którym mieszaÅ‚y siÄ™ ze sobÄ… zarówno zÅ‚o, jak i dobro. Dzeus (Jowisz )* ImiÄ™ najwyższego boga Grecji spokrewnione jest z indyjskim Dyaus, staroniemieckim Ziu i Å‚aciÅ„skim Jupiter (od: Diovis pater), gdzie pobrzmiewa wspólny indoeuropejski pierwiastek div, co wyraża: rzucać, strzelać, bÅ‚yszczeć. Jakoż Dzeus jest przede wszystkim panem bÅ‚yskawic i piorunów. Zmienny jak niebo, nad którym panuje, co chwila daje poznać inne oblicze. W rozjaÅ›nionym lazurze greckim, w eterycznej przejrzystoÅ›ci poranków czuje siÄ™ Å‚askawe spojrzenie ojca Å›wiatÅ‚oÅ›ci. On zsyÅ‚a deszcz, on ziemiÄ™ okrywa w gronostaje Å›niegu. WÅ›ród gromów i burzy objawia siÄ™ potÄ™ga wÅ‚adcy, który gromadzi czarne kÅ‚Ä™bowiska chmur, huraganem podnosi oÅ‚owiane fale morza, rozmiata piasek ziemskich dróg i, otwierajÄ…c upusty niebieskich wód, na szczytach gór zapala ognie grzywiaste. DzieÅ„ i noc na dnie dymiÄ…cych wulkanów cyklopi kujÄ… pioruny dla Dzeusa. Prawdziwie możny bóg. Gdyby linÄ™ ze zÅ‚ota uczepić na szczycie niebios i gdyby siÄ™ na niej uwiesili wszyscy bogowie i wszystkie boginie, nie zdoÅ‚aliby Å›ciÄ…gnąć Dzeusa na ziemiÄ™. Lecz gdyby on sam z kolei poderwaÅ‚ linÄ™, wszystkich bogów wraz z morzem i ziemiÄ… podniósÅ‚by do góry i uwiÄ…zaÅ‚ dokoÅ‚a skaÅ‚y Olimpu. Tak przynajmniej sam siÄ™ przechwalaÅ‚. Ares, bóg wojny, który na niewielu rzeczach tak dobrze siÄ™ rozumiaÅ‚, jak na wszystkim, co dotyczy siÅ‚y fizycznej, oburzaÅ‚ siÄ™ gÅ‚oÅ›no: “Nie przeczÄ™ — mówiÅ‚ — że Dzeus jest silniejszy i potężniejszy od każdego z nas, ale żebyÅ›my wszyscy razem tak maÅ‚o wobec niego znaczyli, to już nie mieÅ›ci mi siÄ™ w gÅ‚owie". I przypomniaÅ‚, jak to raz za dawnych czasów wybuchÅ‚ spisek przeciw Dzeusowi. Hera, Atena i Posejdon napadli go i skrÄ™powali tak mocno, że nie mógÅ‚ siÄ™ ruszyć. Nie wiadomo, co byÅ‚oby siÄ™ staÅ‚o, gdyby nie boginka morska, Tetyda, późniejsza matka Achillesa. ZbiegÅ‚a prÄ™dko do Tartaru, sprowadziÅ‚a sturÄ™kiego Briareusa i ten uwolniÅ‚ pana niebios. Tak, to prawda, wszyscy go pamiÄ™tali. Ale od Aresa w tym dniu stronili. Przezorny Hermes zbliżyÅ‚ siÄ™ chyÅ‚kiem do wojowniczego boga i szepnÄ…Å‚ mu na ucho: “Daj spokój. Ani mnie nie jest bezpiecznie sÅ‚uchać podobnych rzeczy, ani tobie mówić". MiaÅ‚ sÅ‚uszność. Dzeus byÅ‚ popÄ™dliwy i unosiÅ‚ siÄ™ Å‚atwo, a gdy siÄ™ rozsierdziÅ‚, rzucaÅ‚ bez miÅ‚osierdzia bogami po salach swego paÅ‚acu, aż drżaÅ‚y Å›ciany ze zÅ‚ota.
|
WÄ…tki
|