Marchewką była dziewięciopunktowa propozycja porozumienia wysunięta 16 maja 1976 roku—jeszcze przed klęską oddziałów milicji...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Addis Abeba proponowała Erytrejczykom między innymi: natychmiastową autonomię, ale w ramach unitarnego państwa etiopskiego; amnestię dla partyzantów; zwrot kosztów zniszczeń wojennych; rehabilitację działaczy organizacji separatystycznych i zniesienie stanu wyjątkowego. Żadna z organizacji nie była jednak skłonna do rozmów. Trudno było się temu dziwić, gdyż w owym czasie pod kontrolą separatystów znajdowało się już osiemdziesiąt do osiemdziesięciu pięciu procent prowincji, a sytuacja armii etiopskiej stale się pogarszała. Dochodziło do licznych dezercji i buntów, a walki w Tigraj dezorganizowały zaplecze.
Na opanowanych terytoriach partyzanci wprowadzali własną administrację, przejmowali kontrolę nad szkolnictwem i służbą zdrowia. Tworzyli obozy szkoleniowe, rozbudowując zaplecze wojskowe i cywilne. Jednocześnie zachodziły zmiany w układzie sił w łonie samego ruchu. Podziały straciły charakter etniczny i religijny, decydującą rolę zaczęła odgrywać ideologia. Dynamicznie rozwijał się
EPLF, który stracił chrześcijański charakter. Niemal połowę jego członków stanowili muzułmanie, a jego przywódcą został muzułmanin Ramadan Mohammed Nur. Do dwudziestu—trzydziestu tysięcy ludzi wzrósł też jego stan liczebny. ELF dysponował dziesięciu—piętnastu tysiącami żołnierzy.
Zaognienie stosunków z Somalią, które w lutym 1977 roku doprowadziło do wybuchu wojny, spowodowało dalsze pogłębienie kryzysu w Erytrei. 5 stycznia siły EPLF zdobyły Karorę (pierwsze miasto, które wpadło w ręce partyzantów), a 23 marca Naqfę, stolicę jednego z dystryktów Erytrei. 21 kwietnia partyzanci erytrejscy zaatakowali rafinerię w Assabie, a w maju obiegli Barentu, Agordat i Keren. Po ciężkich walkach 26 lipca siły ELF zdobyły Agordat. Pozostałe garnizony etiopskie były w stanie permanentnego oblężenia. Przecięto też połączenie między Asmarą i Massaua. 19 grudnia partyzanci EPLF zaatakowali Massaua, do 23 grudnia zdobywając miasto z wyjątkiem portu i bazy morskiej.
Jednocześnie próbowano doprowadzić do zjednoczenia ruchu wyzwoleńczego w Erytrei. W Chartumie doszło do serii spotkań przywódców ELF, EPLF i ELF-PLF. Zawarto kilka porozumień o współdziałaniu (na przykład 20 października 1977 roku). Żadne z nich jednak nie weszło w życie. Pomimo to siły zbrojne ELF i EPLF ściśle ze sobą współpracowały. W ciągu tego roku oddziały EPLF liczyły trzydzieści tysięcy żołnierzy, a ELF dziesięć tysięcy. Rozbudowywano też zaplecze partyzantów, zwłaszcza z EPLF.
Na początku 1978 roku Erytrejczycy panowali nad obszarem obejmującym około dziewięćdziesięciu pięciu procent terytorium tej prowincji. W lutym tego roku ELF udaremnił etiopską próbę przerwania oblężenia Asmary. Zakończenie wojny z Somalią uwolniło jednak duże siły etiopskie. Addis Abeba w operacjach przeciw Erytrei uzyskała także wsparcie ZSRR. Bardziej wstrzemięźliwe było stanowisko Hawany, która dotychczas wspierała Erytrejczyków. Wielu z nich było szkolonych przez kubańskich instruktorów.
Dzięki radzieckim samolotom transportowym przerzucano do Asmary i Massaua uzupełnienia, w tym sprzęt pancerny. W Tigraj koncentrowano siły do nowej ofensywy, co znacząco zmniejszyło aktywność sprzymierzonego z EPLF TPLF, zwłaszcza że wdał się on w walkę z konkurentami z EDU i innymi partyzanckimi ugrupowaniami w Tigraj. To wszystko ułatwiało sytuację armii etiopskiej.
Erytrejczycy byli doskonale poinformowani o przygotowywanej ofensywie i jej skali, dlatego zarówno ELF, jak i EPLF zdecydowały się zawrzeć porozumienie. 18 marca obie strony podpisały w Chartumie deklarację jedności, zwracając się też do Osmana Saleha Sabbego o przyłączenie się do koalicji. Choć polityczne ustalenia były konkretne, w praktyce znowu nie udało się połączyć wszystkich ugrupowań ery trej skich. Związane to było ze sporami co do metod prowadzenia walki: ELF był zwolennikiem taktyki partyzanckiej, podczas gdy EPLF prefero-
4QQ
wał działania konwencjonalne. Tak więc mimo zagrożenia ofensywą etiopską nie udało się zjednoczyć erytrejskiego ruchu wyzwoleńczego.
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….