Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
W ten sposób natura boska za pomoc pojedynczego poruszenia najbli szego regionu przekazuje swoj moc przedmiotom najbli ej le cym, a st d w dalszej kolej- no ci tym, które s bardziej oddalone, dopóki owa moc nie przeniknie wszystkiego. I tak, ka da rzecz wprawiona w ruch przez inn porusza z kolei nast pn wedÅ‚ug porz dku, a wszystko razem wykonuje ruch zgodnie ze sw natur , nie jedn i t sam pokonuj c drog , lecz ró ne, niekiedy za zgoÅ‚a przeciwne, mimo i poruszenie pierwotne, wprawiaj ce w ruch wszystko, byÅ‚o pojedyncze. Podobnie gdyby z jakiego naczynia121 wyrzuciÅ‚o si koÅ‚o, kul , sto ek i walec, wówczas ka dy z powy szych przedmiotów poruszaÅ‚by si zgodnie ze swym ksztaÅ‚tem. Albo je liby kto , trzymaj c w dÅ‚oniach ryb , ptaka i zwierz naziemne, wypu ciÅ‚ je równocze nie, wówczas jest rzecz oczywist , e zwierz , które zostaÅ‚o stworzone do pÅ‚ywania, skacz c tam, gdzie jego ojczyzna, odpÅ‚ynie, zwierz naziemne pobiegnie do znajomych sobie miejsc i pastwisk122, ptak za po uwolnieniu wzbije si wysoko i pofrunie, mimo i przyczyna pierwsza, która daÅ‚a wszy- stkim wÅ‚a ciw im zdolno ruchu, jest jedna. Podobnie jest ze wiatem123. PeÅ‚ny obrót nieba doko- nuj cy si w przeci gu dnia i nocy wywoÅ‚uje przeró ne 167 obroty wszystkich ciaÅ‚ niebieskich, które cho nale ce do jednej i tej samej sfery poruszaj si jedne gwaÅ‚towniej, inne wolniej wedÅ‚ug odlegÅ‚o ci w jakich si znajduj , i wÅ‚a ciwych im cech. Ksi yc wykonuje swój obrót w ci gu jednego miesi ca, rosn c, umniejszaj c si i zni- kaj c zupeÅ‚nie; SÅ‚o ce natomiast oraz posiadaj ce tak sam szybko Jutrzenka i Hermes, w ci gu jednego roku. W czasie podwójnie od nich dÅ‚u szym wykonuje obrót Pyroeis (Mars). Jowisz za w czasie sze razy od niego dÅ‚u szym, wreszcie planeta Saturn, zwana te Kronosem, potrzebuje w tym celu czasu dwa i pół raza dÅ‚u szego ni planeta znajduj ca si bezpo rednio wy ej124. Zgodna harmonia bytów pochodz cych od jednej przy- czyny i do jednego celu zmierzaj cych, które ta cz i piewaj 125 na niebie, sprawia, i wszech wiat sÅ‚usznie nazywa si porz dkiem ( % ), nie za bezÅ‚adem ( % ) 126. Jak w chórze, gdy przewodnik rozpoczyna piew, wówczas caÅ‚y chór m czyzn, a niekiedy i kobiet, post puje za nim, a wydaj c d wi ki wysokie i niskie tworz pi kn harmoni , tak te jest z Bogiem, który rz dzi wiatem127. Na sygnaÅ‚ dany z góry przez Tego, którego sÅ‚usznie mo na by nazwa przewodnikiem chóru, poruszaj si gwiazdy i caÅ‚e niebo. Opromieniaj ce wszy- stko SÅ‚o ce dokonuje dwu podró y. Pierwsz oddziela dzie od nocy, to znaczy wschodem i zachodem, drug wprowadza cztery pory roku biegn c w kierunku północ- nym, a nast pnie ku poÅ‚udniowi wracaj c128. W okre- lonym czasie pojawiaj si deszcze, wichry, opady rosy i inne jeszcze zjawiska w atmosferze, a wszystko na skutek dziaÅ‚ania przyczyny pierwszej i głównej. Tym zjawiskom podporz dkowane s biegi rzek, przypÅ‚ywy morza, wzrost ro lin, dojrzewanie owoców, rodzenie si zwierz t, po- wstawanie wszelkich rzeczy, osi ganie dojrzaÅ‚o ci i gi- 168 ni cie. Wszystko to zale y tak e — jak powiedziano — od natury poszczególnego bytu. Gdy zatem Pan i Rodzic wszechrzeczy, widzialny je- dynie rozumem, daje sygnaÅ‚ wszelkim ciaÅ‚om znajduj cym si na niebie i Ziemi, wówczas porusza si wszystko w wyznaczonych granicach i orbitach nieustannie, nie- kiedy pojawiaj c, a potem znowu skrywaj c si , wy- dobywaj c na wiatÅ‚o niezliczone ksztaÅ‚ty, zawsze w za- le no ci od owej jedynej Przyczyny. Wszystko to przypomina moment bitwy, kiedy tr bka daje sygnaÅ‚ wojsku. PosÅ‚yszawszy j jeden chwyta za tarcz , inny przywdziewa pancerz, jeszcze inny nakÅ‚ada nagolennik, heÅ‚m albo pas, nadto jeden siodÅ‚a konia, kto inny wst puje na wóz, jeszcze inny przykazuje sÅ‚owa rozkazu, dowódca kompanii biegnie natychmiast ku swemu oddziaÅ‚owi, dowódca brygady do swej brygady, kawa- lerzysta odnajduje swój szwadron, lekkozbrojny biegnie na swoje miejsce. Wszystko wprawione jest w ruch przez daj cego sygnaÅ‚ zgodnie z rozkazem naczelnego wodza129. Podobnie równie nale y my le o wszech wiecie. Na rozkaz jednej przyczyny niewidzialnej, ukrytej, rzecz ka da wprawiona w ruch wykonuje ci le oznaczone czynno ci130. Nieujawnianie si bynajmniej nie przeszka- dza przyczynie w dziaÅ‚aniu, ani nam w przyjmowaniu jej istnienia. Tak e bowiem i dusza, dzi ki której yjemy, budujemy domy i miasta, chocia z natury niewidzialna, to jednak jest dostrzegalna w swych dzieÅ‚ach. CaÅ‚y po- rz dek ycia przez ni zostaÅ‚ wynaleziony, zorganizo- wany i podtrzymany: uprawy i plantacje ro lin, wy- nalazki sztuki, posÅ‚ugiwanie si prawem, uporz dkowanie miast, dziaÅ‚alno obywatelska, wojna poza granicami wreszcie i pokój. To samo nale y rozumie o Bogu, który w swej po- 169 t dze jest najpot niejszy, w cnocie — najdoskonalszy, w pi kno ci — najbardziej wzniosÅ‚y, w yciu — nie- miertelny, a chocia dla miertelnych niewidzialny, to jednak dostrzegalny przez nich w swych dzieÅ‚ach. Wszy- stkie bowiem zjawiska, które zachodz w powietrzu, na Ziemi i w wodzie, mo na sÅ‚usznie nazwa czynami Boga kieruj cego wszech wiatem. Z niego, jak twierdzi Empe- dokles, filozof przyrody, wywodzi si wszystko, co byÅ‚o, jest i znowu b dzie131, rodz si drzewa, m czy ni i kobiety, dzikie zwierz ta, ptactwo oraz wodokarmne ryby. Bóg — o ile godzi si porównywa z nim rzeczy mier- ne132 — podobny jest do konstrukcji w sklepieniu, które nazywamy zwornikami. Stoj one w miejscu centralnym, tam gdzie Å‚ cz si partie boczne, i w ten sposób wzmac- niaj oraz podtrzymuj w równowadze i harmonii caÅ‚ konstrukcj sklepienia. Mówi tak e, i rze biarz Fidiasz, gdy wykonywaÅ‚ pos g Ateny na Akropol, w rodku tarczy bogini wyrze biÅ‚ swe wÅ‚asne oblicze i poÅ‚ czyÅ‚ je z po-
|
WÄ…tki
|