Dobrym antidotum na ten nadmiar idealizmu będzie wspaniała uwaga Lichtenberga, bez wątpienia jednego z mędrców Wpływu Poetyckiego: "Tak, ja również lubię podziwiać...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Idiot Reasoner) pochodzi od Blake'a, gdzie symbolizuje jałową, rezonerską dociekliwość typową dla mieszkańców Ziemi Ulro, Pozostającej pod rządami Urizena, rozumu chłodnej i beznamiętnej kalkulacji. W drugiej księdze poematu Milton Dociekliwy Idiota scharakteryzowany jest jako the Idiot Questioner who is always ąuestioning but never capable ofanswering (41, !2), a więc jako ktoś, kto wprawdzie zadaje bardzo wiele pytań, ale nie potrafi na nie odpowiedzieć.
76
Clinamen, czyli poetycka
tylko tych, których dzieł nie rozumiem". Albo (to także Lichten-berg): "Robić coś dokładnie odwrotnego też jest formą naśladownictwa; definicja naśladownictwa powinna obejmować oba przypadki". Lichtenberg sugeruje, że Wpływ Poetycki to oksymoron -i ma rację. Ale oksymoronem jest również Miłość Romantyczna -najbliższa analogia do Wpływu Poetyckiego, będąca jeszcze jedną cudowną perwersją ducha, choć zmierzająca w przeciwnym kierunku. Poeta, stając naprzeciw Wielkiego Protoplasy, musi doszukać się wady tam, gdzie jej nie ma - w sercu największej cnoty wyobraźni. Kochanek jest oczarowany wizją utraty, ale zostaje odnaleziony przez wiersz, którego nie ma (i, dzięki obustronnej iluzji, odnajduje go sam).
Kiedy dwoje ludzi zakochuje się w sobie - mówi Kierkegaard - i zaczyna czuć, że są dla siebie stworzeni, najwyższy czas, by ze sobą zerwali: jeśli się ze sobą zwiążą, mają wszystko do stracenia i nic do wygrania".
Kiedy efeb, młody energiczny poeta, zostaje odnaleziony przez swojego Wielkiego Protoplastę, to znak, że powinien iść dalej, ma bowiem wszystko do zyskania, a jego prekursor nic do stracenia; jeżeli poeci w pełni ukształtowani rzeczywiście nie mogąjuż nic stracić.
Istnieje jednak stan zwany Szatanem; w tym stanie poeci muszą dokonać przywłaszczenia. Szatan to czysta, absolutna świadomość własnej jaźni, która musi się przyznać do zażyłego stosunku z nie-przejrzystością. Stan Szatana jest więc nieustanną świadomością dualizmu: uwikłania w to, co skończone - nie tylko w przestrzeni (ciało), ale i w czasie. Być czystym duchem, a jednak poznać w sobie kres nieprzejrzystości; twierdzić, że pochodzi się sprzed Stworzenia-Upadku, a jednak podlegać prawom liczby, wagi i miary: oto sytuacja silnego poety, twórczej wyobraźni, która staje naprzeciw uniwersum poezji - słów, które były i będą, przerażającego splendoru kulturowego dziedzictwa. W naszych czasach sytuacja staje się jeszcze bardziej rozpaczliwa niż w wieku osiemna-
czvli poetycka omyłka
77
1' S0ren Kierkegaard, Powtórzenie. Próba psychologii eksperymentalnej przez Constantina Constantinusa, przeł. Bronisław Świderski, Fundacja ALETHEIA, Warszawa 1992, s. 63.
"tym, prześladowanym przez Miltona, czy dziewiętnastym, prześladowanym przez Wordswortha; jedynym pocieszeniem dla obecnych i przyszłych poetów jest to, że od czasów Miltona i Wordswortha nie pojawił się żaden niekwestionowany gigant - nie wyłączając Yeatsa i Stevensa.
Jeśli przyjrzeć się kilkunastu poetom, którzy wywierali najsilniejszy wpływ przed wiekiem dwudziestym, to okaże się, że największym Inhibitorem, Sfinksem, który dusił w zarodku najsilniejsze nawet wyobraźnie, jest Milton. Mottem poezji angielskiej od czasów Miltona są słowa Keatsa: "Jego Życie byłoby moją Śmiercią". Za tę morderczą witalność w Milionie odpowiedzialny jest jego wewnętrzny stan Szatana, który poznajemy nie tyle dzięki samej postaci Szatana z Raju utraconego, co za sprawą cenzorskiego stosunku Miltona do jego własnego Szatana, oraz relacji Miltona ze wszystkimi najsilniejszymi poetami osiemnastego wieku i większością najsilniej szych poetów wieku dziewiętnastego.
Milton stanowi kluczowy problem dla każdej teorii i historii wpływu poetyckiego w literaturze anglojęzycznej; prawdopodobnie większy niż Wordsworth, który jest bliższy nam i Keatsowi, i który sprawia, że stajemy oko w oko ze wszystkim, co problematyczne w poezji współczesnej, czyli w nas samych. Tym, co spaja tę linię kontemplacyjną-jej prekursorem jest Milton, wielkim rewizjonistą Wordsworth, zaś wśród dziedziców trzeba wymienić Keatsa i Wallace'a Stevensa - jest uczciwa akceptacja rzeczywistego dualizmu, przeciwstawna gwałtownemu pragnieniu przezwyciężenia wszelkich dualizmów, które charakteryzuje linię wizjonersko-proro-czą - począwszy od względnej łagodności temperamentu Spensera poprzez różnorakie gwałtowności Blake'a, Shelleya, Browninga,
Whitmana i Yeatsa.
Oto autentyczny głos linii kontemplacyjnej, poezji utraty, będący także głosem silnego poety, który bierze na siebie zadanie zwarcia szyków wśród tego, co pozostało:
... Żegnajcie, szczęśliwe Pola, gdzie radość żyje wiekuista: Witaj mi, grozo, witaj, świecie piekieł; A ty, najgłębsza z piekielnych otchłani,
78
Clinamen, czyli i
Przyjmij nowego pana, gdyż przybywa Przynosząc umysł, którego nie zmienią Czas ni siedziba. Umysł jest dla siebie Siedzibą, może sam w sobie przemienić Piekło w Niebiosa, a Niebiosa w piekło. Mniejsza, gdzie będę, skoro będę sobą...12
Dla kogoś, kto jak C.S. Lewis albo członkowie Szkoły Ange-licznej zaczyna dzień od obowiązkowej minuty nienawiści do Szatana, powyższe słowa są świadectwem moralnego niedowładu, który należy skwitować śmiechem. Jeżeli jednak brak nam moralnego wyrafinowania, wersety te mogą nas głęboko poruszyć. Rzecz nie w tym, że Szatan mówi prawdę; oczywiście się myli. W jego zawołaniu "skoro będę sobą!" jest straszliwy patos, bo przecież nie jest już sobą i nigdy nie będzie. A jednak Szatan to wie. Świadomie żegnając się z Radością, bierze na swoje barki brzemię heroicznego dualizmu - dualizmu, na którym opiera się cały wpływ poetycki w literaturze angielskiej czasów post-miltonowskich.
Dla Miltona podstawą doświadczenia upadku było poczucie utraty: raj może być odzyskany tylko przez Wybrańca, nie przez dowolnego poetę. Jak jednak wyznał Drydenowi, jego Wielkim Protoplastą był Spenser, który zezwolił swemu Colinowi na pobyt w Raju Poetów w szóstej księdze The Faerie Queene. Milton - co podkreślają i Johnson, i Hazlitt - był całkowicie wolny od lęku przed wpływem, w przeciwieństwie do swoich następców. Johnson utrzymywał, że ze wszystkich naśladowców Homera Milton był u niego zadłużony najmniej:
Milton był myślicielem samodzielnym, pewnym swoich możliwości, odnoszącym się z lekceważeniem do pomocy czy przeszkód: nie wzbraniał się przed korzystaniem z obrazów czy myśli swoich poprzedników, ale nigdy ich nie poszukiwał.
W wykładzie, którego słuchał Keats - i który wpłynął na jego późniejsze pojęcie Zdolności Negatywnej13 - Hazlitt wspomina
czyli poetycka omyłka
79
12 John Milton, Raj utracony, op. cit., s. 14.
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….