60 _____________METODY SEMIOTYCZNE________________pewnych obrazów można ją tak ująć, że ów drugi będzie mógł ją przeżyć...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Dlatego w dzieÅ‚ach Bergsona nie znajdujemy żad­nych opisów fenomenologicznych. żadnych dowodów, lecz przede wszystkim obrazy, które majÄ… pobudzać intuicjÄ™. Po­dobnie Jaspers mówi, że jego sÅ‚owa “nic nie znaczÄ…". SÄ… one tylko wskazówkami pokazujÄ…cymi drogÄ™ temu, kto w nie dajÄ…­cym siÄ™ ująć w sÅ‚owa <egzystencjalnym> [existentiell] doÅ›wiad­czeniu chce spotkać to, co niewypowiedzialne. Dla Boga, a wiÄ™c czegoÅ›, co jest w najwyższym stopniu niewypowiedzialne, nie ma już znaków, lecz tylko <szyfry>, które wÅ‚aÅ›nie tym siÄ™ cha­rakteryzujÄ…, że nie przysÅ‚uguje im żadna obiektywna funkcja semantyczna.
(2) Inna grupa myÅ›licieli reprezentuje dokÅ‚adnie przeciwne stanowisko. Najostrzej zostaÅ‚o ono sformuÅ‚owane w tezie L. Wittgensteina: “O czym nie można mówić, o tym należy mil­czeć". Przy czym dla Wittgensteina i jego zwolenników “mó­wić" znaczy tyle, co “używać znaków posiadajÄ…cych obiektyw­nÄ… treść". WedÅ‚ug tych filozofów jest to jednak niemożliwe w wypadku tego, co niewypowiedzialne, ponieważ zgodnie ze swojÄ… definicjÄ… to, co niewypowiedzialne, nie może zostać po­wiedziane. Mówienie o tym w sposób < muzyczny> może być wprawdzie przyjemne, ale nie mówi nic. Jedno z najwiÄ™kszych niebezpieczeÅ„stw używania jÄ™zyka polega wÅ‚aÅ›nie na tym, że sÅ‚owa, które rzekomo miaÅ‚yby coÅ› mówić, w rzeczywistoÅ›ci po­siadajÄ… tylko zawartość emocjonalnÄ…, a wiÄ™c nic nie mówiÄ….
(3) W koÅ„cu istnieje również grupa myÅ›licieli, którzy uzna­jÄ…c zasadniczo tezÄ™ Wittgensteina nie wyciÄ…gajÄ… jednak wnios­ku, że filozof musi siÄ™ ograniczyć do w peÅ‚ni poznawalnych przedmiotów. Do tej grupy należą przede wszystkim N. Hart­mann ze swojÄ… teoriÄ… o tym, co irracjonalne, i tomiÅ›ci z teoriÄ… o analogicznym poznaniu Boga. Hartmann sÄ…dzi, że wprawdzie istnieje to, co irracjonalne, jako to, co dla nas niepoznawalne, a wiÄ™c także niewypowiedzialne, jednak posiada ono zawsze stronÄ™ poznawalnÄ… (to, co irracjonalne nazywa Hartmann “me­tafizycznym"). W zwiÄ…zku z tym nie tylko dadzÄ… siÄ™ okreÅ›lić granice tego, co irracjonalne, lecz również sformuÅ‚ować anty­nomie, które zawsze tutaj powstajÄ… i w ten sposób tym, co ir­racjonalne można siÄ™ zajmować. WedÅ‚ug tomistycznej teorii analogii, chociaż Bóg w swojej istocie jest dla nas niepozna­walny, to jednak jesteÅ›my w stanie <analogicznie> przenosić na niego pewne predykaty. Nie wiemy wprawdzie i nie możemy wiedzieć, czym np. jest myÅ›lenie Boga, ale możemy powie­dzieć, że znajduje siÄ™ ono w takich relacjach do swojego
________________FUNKCJE l STOPNIE SEMANTYCZNE_______ 61
przedmiotu, które sÄ… proporcjonalnie podobne do tych. jakie zachodzÄ… miÄ™dzy ludzkim myÅ›leniem a jego przedmiotem. Zin­terpretowano tÄ™ teoriÄ™ w taki sposób, że relacje pomyÅ›lane w Bogu sÄ… izomorficzne z tymi. które znamy empirycznie. Jak widać ani u Hartmanna. ani u tomistów nie chodzi o mówienie o tym, co niewypowiedzialne, ale o tej jego części, która da siÄ™ wypowiedzieć.
Oznaczanie i znaczenie. W obiektywnej funkcji znaku znowu trzeba zrobić dwa odróżnienia, co wymaga kilku terminologicz­nych uwag. Od czasów stoików zwykÅ‚o siÄ™ odróżniać oznacza­nie od znaczenia. Jeszcze dzisiaj odpowiednia terminologia jest chwiejna (tak np. G. Frege używaÅ‚ terminu “znaczenie" [Bedeu­tung] dokÅ‚adnie w sensie naszego “oznaczania" [Bezeich­nung]), ale podstawowa zasada tego odróżnienia jest ogólnie uznana i doprowadziÅ‚a do sformuÅ‚owania ważnych reguÅ‚ meto­dologicznych. Mówimy np. że nazwa “koÅ„" oznacza wszystkie indywidualne konie, ale jednoczeÅ›nie znaczy “koniowatość", a wiÄ™c to, czym [was] każdy koÅ„ jest. Okazuje siÄ™, że oznacza­nie odpowiada zakresowi (extensio) obiektywnego pojÄ™cia, znaczenie zaÅ› jego treÅ›ci (intensio). W odniesieniu do oznacza­nia mówi siÄ™ wiÄ™c o <ekstensjonalnoÅ›ci>, a w odniesieniu do zna­czenia o <intensjonalnoÅ›ci>. Należy dodać, że przedmioty ozna­czane przez jakÄ…Å› nazwÄ™ nazywajÄ… siÄ™ jej “desygnatami". Jest kwestiÄ… spornÄ…, czy także zdania i funktory posiadajÄ… desygna­ty. U Fregego desygnatem zdania jest jego wartość logiczna, a wiÄ™c jego prawda lub faÅ‚sz.
Oznaczanie jest istotnie sÅ‚abszÄ… funkcjÄ… niż znaczenie, o tyle, że wraz ze znaczeniem dane jest zawsze oznaczanie, lecz nie odwrotnie. Wynika to z faktu, że ta sama klasa desygnatów może mieć różne treÅ›ci, a wiÄ™c jednej i tej samej klasie de­sygnatów mogÄ… odpowiadać różne znaczenia. Weźmy np. sÅ‚owo “trójkÄ…t". Przez wyliczenie wszystkich trójkÄ…tów mamy dane oznaczanie tego sÅ‚owa, ale temu oznaczaniu mogÄ… odpowiadać caÅ‚kowicie różne znaczenia, np. znaczenia utworzone z nastÄ™­pujÄ…cych treÅ›ci: pÅ‚aska trójkÄ…tna figura, pÅ‚aska figura z trzema bokami, figura o wewnÄ™trznej sumie kÄ…tów równej 180 itd. Każda z tych treÅ›ci jednoznacznie determinuje klasÄ™ desygna­tów sÅ‚owa “trójkÄ…t".
Mimo to logika współczesna i przyrodoznawstwo wykazują uderzającą tendencję do ekstensjonalnego myślenia, tzn. do używania nazw z uwzględnieniem wyłącznie ich oznaczania. Ta w sobie osobliwa i ponadto przez wielu filozofów i humanistów
62 _____________METODY SEMIOTYCZNE__________________
zwalczana tendencja staje siÄ™ zrozumiaÅ‚a, gdy uwzglÄ™dnimy, że oznaczaniem jest o wiele Å‚atwiej siÄ™ posÅ‚ugiwać niż znacze­niem. Wprawdzie caÅ‚kowite wyÅ‚Ä…czenie znaczenia wydaje siÄ™ raczej niemożliwe, gdyż ostatecznie oznaczanie może być zde­terminowane tylko przez znaczenie, to jednak zalety postÄ™po­wania ekstensjonalnego sÄ… w wymienionych wyżej dziedzinach tak wielkie, że wÅ‚aÅ›nie ogólnÄ… reguÅ‚Ä… metodologicznÄ… uczynio­no, aby postÄ™pować ekstensjonalnie, o ile jest to tylko możliwe.
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zÅ‚apiÄ…, to znaczy, że oszukiwaÅ‚eÅ›. Jak nie, to znaczy, że posÅ‚użyÅ‚eÅ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….