Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Yolkiści byli spóźnionymi romantykami. Gardzili
indywidualistycznym liberalizmem, uznając go za symptom rozkładu. Natchnienia poszukiwali w starogermańskiej symbolice mocy i zespolenia. Paul de Lagarde, najwyższy kapłan volkistowskiego kultu, twierdził, iż naród-vo/fe to mistyczna wspólnota, powstająca dzięki Wiek XX przeżyciom związanym z religią „krwi i ziemi". Kosmopolityczna cywi- lizacja rozumu - przekonywał - dokonała spustoszenia. Niszcząc wszystkie pierwotne związki, pozostawiła człowieka na pustkowiu. Przezwy- ciężenie wyobcowania zapewnić mógł jedynie powrót do ziemi i zastąpienie systemu więzi, który stworzyło nowoczesne społeczeństwo, moralnością opartą na instynkcie krwi. Czerpiąc obficie z dorobku vol- kizmu, ideologowie ruchu nazistowskiego sakralizowali pojęcie narodu. Postulat totalnego scalenia zyskiwał dzięki temu irracjonalną głębię. Tylko w ramach narodu możliwa miała być regeneracja sił witalnych, tylko naród zapewniał ucieczkę z piekła degeneracji i ostateczne zwycięstwo. Mistyczna stylizacja odgrywała w nazizmie niesłychanie istotną rolę. Naziści akcentowali wagę pierwiastków duchowych. Przedstawiali własny program jako nową formułę zbawienia. Jego osnowę tworzyła idea nieustępliwej walki. „Życie to walka", podkreślał Hitler i przyznawał, że odwołuje się do koncepcji, która „umożliwia zniszczenie podstaw dotychczasowej historii i wzniesienie na ich miejscu całkowicie nowego, antyhistorycznego ładu". Naziści nie wstydzili się przemocy (F. Rysz-ka, w swej fundamentalnej pracy dotyczącej fenomenu III Rzeszy, Państwo stanu wyjątkowego, pisze o „sadyzmie politycznym" jako jednym z najbardziej charakterystycznych aspektów nazizmu). Wręcz przeciwnie, uważali, iż to właśnie poprzez przemoc wiedzie trudna droga ku oczyszczeniu. Miała to być wszakże przemoc nosząca znamiona świętości. Hitler jednoznacznie stwierdzał: „każda przemoc, która nie wywodzi się z silnej podstawy duchowej, będzie chwiejna i niepewna". Owa apoteoza przemocy pozwala porównać nazizm do mrocznej religii siły. W nazizmie zbrodnia eksplikowala rzeczywistość. Stanowiła ewo-kację innego, wyższego porządku. Przekonywała, iż niweczenie jest w istocie odkupieniem. Trzeba jednak stwierdzić, iż ton mistycznych uniesień nie ujawnia całej prawdy o naturze doktryny. Nazizm, choć wyeksponował motywy ir- racjonalne, wchłonął też energię Oświecenia. Kult formy, dbałość o nie- zawodność funkcjonowania państwowego mechanizmu, pozwalają mówić o specyficznej, obłędnej racjonalności systemu. Doktryna totalitarnej władzy i polityczne praktyki nazistów to w istocie przejaw „perwersji 365 264 Historia myśli polityczno-prawnej biurokratycznej" (F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego). Doprowadzony do absurdu proceduralizm stanowił jedną z najbardziej znamiennych cech nazistowskiego porządku. Nie tylko strach i somnambuliczne majaczenia napędzały machinę władzy. Jej skuteczność w dużej mierze zależała od technicznej sprawności będącej świadectwem autentycznego wyrafinowania. System stał się więc ostatecznie krzywym zwierciadłem rozumu; jego energię wykorzystywał wszakże z niezawodną sku- tecznością. Kluczowy dla faszyzmu i nazizmu wątek chiliastycznego namaszczenia wyraźnie występował również w totalitaryzmie komunis- tycznym. Koncepcja dziejowej misji proletariatu, mimo całej „ma- terialistycznej" stylistyki, wpisywała się bardzo jednoznacznie w struktury myśli religijnej. W istocie komunizm powielał główną tezę chrze- ścijańskiej koncepcji zbawienia. Zatriumfuje to, co z pozoru najbardziej znikome. Nadzieją świata są wyniszczone przez bezlitosną, kapitalistyczną eksploatację rzesze ubogich. Zdawałoby się, iż ludzie źle wykształceni, wycieńczeni, doprowadzeni do nędzy nie są w stanie zmienić biegu historii. O szczególnej roli, którą odegra proletariat, zdecyduje jednak jego cierpienie, nie zaś zasoby wiedzy ani pozycja utożsamiana z materialną siłą. Figura cierpiącego proletariatu to główny motyw ko- munistycznej soteriologii. Komunizm, jako nowe wyznanie wiary, musiał odwoływać się oczywiście do powagi „prawd objawionych". Komunistyczna doktryna dokonała petryfikacji myśli Marksa, Engelsa i Lenina, nadając jej kształt świętej skamieliny. Główne tezy materializmu historycznego traktowane były jako niepodważalne dogmaty. Decydująca rola sprzeczności klasowych i rozwoju sił wytwórczych, walka klas, dyktatura proletariatu, klasowy charakter świadomości - wokół tych tez i pojęć rozwinął się * cały sakralny leksykon. Liturgia słowa zastąpiła swobodny ruch myśli. Przy pozorach
|
WÄ…tki
|