warł tak zwany yolkizm, radykalny nurt nacjonalistyczny, który pojawiłsię u schyłku XIX wieku...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Yolkiści byli spóźnionymi romantykami. Gardzili
indywidualistycznym liberalizmem, uznając go za symptom rozkładu.
Natchnienia poszukiwali w starogermańskiej symbolice mocy i
zespolenia. Paul de Lagarde, najwyższy kapłan volkistowskiego kultu,
twierdził, iż naród-vo/fe to mistyczna wspólnota, powstająca dzięki
Wiek XX
przeżyciom związanym z religią „krwi i ziemi". Kosmopolityczna cywi-
lizacja rozumu - przekonywał - dokonała spustoszenia. Niszcząc wszystkie
pierwotne związki, pozostawiła człowieka na pustkowiu. Przezwy-
ciężenie wyobcowania zapewnić mógł jedynie powrót do ziemi i
zastąpienie systemu więzi, który stworzyło nowoczesne społeczeństwo,
moralnością opartą na instynkcie krwi. Czerpiąc obficie z dorobku vol-
kizmu, ideologowie ruchu nazistowskiego sakralizowali pojęcie narodu.
Postulat totalnego scalenia zyskiwał dzięki temu irracjonalną głębię.
Tylko w ramach narodu możliwa miała być regeneracja sił witalnych, tylko
naród zapewniał ucieczkę z piekła degeneracji i ostateczne zwycięstwo.
Mistyczna stylizacja odgrywała w nazizmie niesłychanie istotną rolę.
Naziści akcentowali wagę pierwiastków duchowych. Przedstawiali własny
program jako nową formułę zbawienia. Jego osnowę tworzyła idea
nieustępliwej walki. „Życie to walka", podkreślał Hitler i przyznawał, że
odwołuje się do koncepcji, która „umożliwia zniszczenie podstaw
dotychczasowej historii i wzniesienie na ich miejscu całkowicie nowego,
antyhistorycznego ładu". Naziści nie wstydzili się przemocy (F. Rysz-ka, w
swej fundamentalnej pracy dotyczącej fenomenu III Rzeszy, Państwo stanu
wyjątkowego, pisze o „sadyzmie politycznym" jako jednym z najbardziej
charakterystycznych aspektów nazizmu). Wręcz przeciwnie, uważali, iż
to właśnie poprzez przemoc wiedzie trudna droga ku oczyszczeniu.
Miała to być wszakże przemoc nosząca znamiona świętości. Hitler
jednoznacznie stwierdzał: „każda przemoc, która nie wywodzi się z
silnej podstawy duchowej, będzie chwiejna i niepewna". Owa apoteoza
przemocy pozwala porównać nazizm do mrocznej religii siły. W nazizmie
zbrodnia eksplikowala rzeczywistość. Stanowiła ewo-kację innego,
wyższego porządku. Przekonywała, iż niweczenie jest w istocie
odkupieniem.
Trzeba jednak stwierdzić, iż ton mistycznych uniesień nie ujawnia całej
prawdy o naturze doktryny. Nazizm, choć wyeksponował motywy ir-
racjonalne, wchłonął też energię Oświecenia. Kult formy, dbałość o nie-
zawodność funkcjonowania państwowego mechanizmu, pozwalają mówić o
specyficznej, obłędnej racjonalności systemu. Doktryna totalitarnej
władzy i polityczne praktyki nazistów to w istocie przejaw „perwersji
365
264
Historia myśli polityczno-prawnej
biurokratycznej" (F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego). Doprowadzony
do absurdu proceduralizm stanowił jedną z najbardziej znamiennych
cech nazistowskiego porządku. Nie tylko strach i somnambuliczne
majaczenia napędzały machinę władzy. Jej skuteczność w dużej mierze
zależała od technicznej sprawności będącej świadectwem autentycznego
wyrafinowania. System stał się więc ostatecznie krzywym zwierciadłem
rozumu; jego energię wykorzystywał wszakże z niezawodną sku-
tecznością.
Kluczowy dla faszyzmu i nazizmu wątek chiliastycznego namaszczenia
wyraźnie występował również w totalitaryzmie komunis-
tycznym. Koncepcja dziejowej misji proletariatu, mimo całej „ma-
terialistycznej" stylistyki, wpisywała się bardzo jednoznacznie w struktury
myśli religijnej. W istocie komunizm powielał główną tezę chrze-
ścijańskiej koncepcji zbawienia. Zatriumfuje to, co z pozoru najbardziej
znikome. Nadzieją świata są wyniszczone przez bezlitosną, kapitalistyczną
eksploatację rzesze ubogich. Zdawałoby się, iż ludzie źle wykształceni,
wycieńczeni, doprowadzeni do nędzy nie są w stanie zmienić biegu
historii. O szczególnej roli, którą odegra proletariat, zdecyduje jednak jego
cierpienie, nie zaś zasoby wiedzy ani pozycja utożsamiana z
materialną siłą. Figura cierpiącego proletariatu to główny motyw ko-
munistycznej soteriologii.
Komunizm, jako nowe wyznanie wiary, musiał odwoływać się oczywiście
do powagi „prawd objawionych". Komunistyczna doktryna dokonała
petryfikacji myśli Marksa, Engelsa i Lenina, nadając jej kształt świętej
skamieliny. Główne tezy materializmu historycznego traktowane były jako
niepodważalne dogmaty. Decydująca rola sprzeczności klasowych i rozwoju
sił wytwórczych, walka klas, dyktatura proletariatu, klasowy charakter
świadomości - wokół tych tez i pojęć rozwinął się * cały sakralny
leksykon. Liturgia słowa zastąpiła swobodny ruch myśli. Przy pozorach
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….