Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Opisuje ona pewien fakt, albowiem przypisuje prawdopodobieństwo równe jedności (co oznacza absolutną pewność) sytuacji w chwili początkowej; sytuacja ta polega na tym, że elektron porusza się z “zaobserwowaną" prędkością w “zaobserwowanym" miejscu. Słowo “zaobserwowany" znaczy tu tyle, co “zaobserwowany z dokładnością rzędu błędu doświadczenia". Funkcja ta wyraża też stan naszej wiedzy, jako że inny obserwator mógłby ewentualnie dokładniej poznać położenie elektronu. Błąd doświadczenia - przynajmniej w pewnym zakresie - nie wynika z własności samego elektronu, lecz z niedokładności, z nieścisłości naszej wiedzy o nim; tę niedokładność wyraża funkcja prawdopodobieństwa.
W fizyce klasycznej również uwzględnia się błędy doświadczalne, ilekroć prowadzi się dokładne badania. Uzyskuje się wówczas rozkład statystyczny początkowych wartości współrzędnych i prędkości, a więc coś bardzo podobnego do funkcji prawdopodobieństwa, która występuje w teorii kwantów. Nie mamy tu jednak do czynienia z tą nieuchronną niedokładnością, którą wskazuje relacja nieoznaczoności. Kiedy na podstawie obserwacji ustalimy już wartości funkcji prawdopodobieństwa dla chwili początkowej, wówczas, korzystając ze znajomości praw teorii kwantów, możemy obliczyć jej wartości dla dowolnej późniejszej chwili. Dzięki temu można określić prawdopodobieństwo tego, że w wyniku pomiaru uzyskamy określoną wartość mierzonej wielkości fizycznej. Możemy na przykład obliczyć prawdopodobieństwo tego, że elektron w pewnej chwili znajdzie się w pewnym określonym miejscu komory Wilsona. Należy jednakże podkreślić, że funkcja prawdopodobieństwa nie opisuje przebiegu zdarzeń w czasie. Charakteryzuje ona tendencję do realizacji zdarzeń i naszą wiedzę o zdarzeniach. Funkcję prawdopodobieństwa można powiązać z rzeczywistością jedynie wówczas, gdy zostanie spełniony pewien istotny warunek, a mianowicie, gdy będzie przeprowadzony nowy pomiar określonej wielkości charakteryzującej układ. Tylko wówczas funkcja prawdopodobieństwa umożliwi obliczenie prawdopodobnego wyniku nowego pomiaru. Wynik pomiaru zawsze jest wyrażony w języku fizyki klasycznej. Toteż istnieją trzy etapy teoretycznej interpretacji doświadczenia: 1) opisanie sytuacji początkowej za pomocą funkcji prawdopodobieństwa; 2) obliczenie zmian tej funkcji w czasie; 3) dokonanie nowego pomiaru, którego wynik może być obliczony na podstawie funkcji prawdopodobieństwa. Na pierwszym etapie koniecznym warunkiem jest spełnianie się relacji nieoznaczoności. Drugiego etapu nie można opisać za pomocą pojęć klasycznych; w związku z tym nie można powiedzieć, co się dzieje z układem między pierwszą obserwacją a późniejszym pomiarem. Dopiero na trzecim etapie powracamy od “tego, co możliwe", do “tego, co rzeczywiste".
|
Wątki
|