Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Iakoż z doświadczenia widziałem, iż dla
iego miłości nikt nie nawrócił się ze swego gościńca, iakim kroczył. Sam król miłował niektó- re białe głowy, które wiem, z barzo wielgiemi powolnościami y sługiwał im z wielgą częścią, a zwłaszcza iedney barzo wielgiey a cudney xiężniczce, dla którey tak był rozgorzał przed swoią podróżą do Polszczy, iż zostawszy królem umyślił ią poiąć, mimo iż była zaślubiona wielgiemu a dzielnemu xiążęciu, wszelako zbuntowała się przeciw niemu y umknęła się do cudzoziemskiego kraiu, aby zebrać ludzi y wydać mu woynę; wszelako za powrotem do 190 Francyey zmarło się iey w połogu. Śmierzć iedna przeszkodziła temu małżeństwu, bowiem król był wielgi rezolut: owo za pozwoleniem a dispensą papieską byłby ią zaślubił, których by mu nie odmówiono, iako tak wielgiemu monarsze y dla inych ieszcze rozmaitych racyów, które można sobie pomyśleć. Z inemi także wąchał się miłością, ba po to, żeby ie podać w osławę. Wiem iedną, na któ- rey, za zgryzoty, iakie iey mąż mu wyrządził, y nie mogąc go dosięgnąć, pomścił się na żenie, osławiaiąc ią w przytomności wielu; wżdy taka pomsta była łagodna, bowiem miasto by ią miał uśmierzcić, dawał iey życie. Wiem iną, do którey, iż nazbyt się paskudziła y z przyczyny iedney pakości, iaką mu wy- rządziła, umyślnie począł się zalecać y, bez wielgiey trudności w nakłonieniu, dał iey schadz- kę w ogrodzie, gdzie nie omieszkała się stawić, wszelako nie chciał iey zgoła dotknąć (tak powiedaią niektórzy, wszelako dotknął iey barzo sumniennie), iedno chciał ią ukazać oczom ludzkim na targowisku, a potem wypędzić ią ze dworu z niesławą. Barzo był chciwy y żądny znać życie tey y owey y sondować ich chucie. Powiedaią też, iż niekiedy użyczał iaki kąszczek ze swoich zdobyczy swoim naypoufalszym. Ci, wierę, byli szczęśniacy; bowiem resztki po onych wielgich królach mogą ieno być barzo smaczne. Panie lękały się go barzo, iako widziałem; on też często dawał im napomnienia, abo sam, abo prosił królowey, swoiey matki, która sama z się dosyć była w tem nagła, wszelako nie iżby lubiła obmowce, iako to pokazałem wprzódzi na małych przykładach, iakiem przytoczył; przeciwko którym wszelako chocia była mruczna, co mogła uczynić inym, którzy dotykali żywego ciała y czci białogłowskiey? Ów król barzo był wzwyczaiony od swoiego młodego wieku wiedzieć opowieści o pa- niach, wierę, y ia sam opowiedziałem mu tę y ową, y sam ie opowiedał, ale barzo taiemnie, z obawy by królowa matka czego nie posłyszała, bowiem nie życzyła, aby opowiedał komu inemu iak iey, iżby mogła iąć się naprawy; bowiem, mimo iż rósł w lata y swobodę, nie stra- ciła nad nim władzy. Owo też wiadomo mu było tak dobrze, iako one żyły na iego dworze y w królestwie (przynamniey niektóre), a zwłaszcza co większe, iak gdyby sam z niemi wszyt- kiemi miał był sprawę. Wżdy kiedy zdarzyło się, iż które świeżo na dwór przybyły, wówczas podchodząc ku nim barzo grzecznie a obyczaynie powiedał im wszelako ich sprawki tak wiernie a sumniennie, iż zdumiewały się we swoiem wnętrzu, skąd on dowiedział się onych nowinek, przecząc mu y wypieraiąc się wszelako wszytkiego. Y tak się tem zabawiaiąc, nie omieszkiwał w tych y w więtszych rzeczach roztaczać swoiego dowcipu tak górnie, iż miano go za nawiętszego króla, iaki był we Francyey od stu lat, iakom to wywiódł inedy, w roz-
|
Wątki
|