Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Istnieje jednak niebezpieczeństwo zamknięcia się w tym kręgu i wówczas obie strony, tzn. rodzice i ich dorosłe dziecko, przyjmują narzucone sobie role lub też toczy się słaba walka w celu udowodnienia, kto jest winien. Wiadomo również, że stwierdzenie „winy" prawdziwej lub rzekomej nie daje rozwiązania wewnętrznego konfliktu ani problemu. Jeżeli nawet rodzice obciążeni są winą, np. za izolowanie dziecka od rówieśników, to uświadomienie sobie istnienia tego mechanizmu nie poprawi tych kontaktów. W końcu to sam zainteresowany musi się uporać z własnymi problemami. Osiągnięcie tzw. wglądu, czyli poznanie mechanizmów prowadzących do powstania trudności seksualnych, nie likwiduje ich automatycznie. Podobnie zresztą jest w konfliktowym związku - określenie, kto jest „winny", nie usuwa samego konfliktu, a może nawet go nasilać, jedna strona bowiem występuje w roli oskarżyciela, pozornego zwycięzcy, a druga zaczyna się bronić.
W przełamywaniu własnych problemów należy dokonywać wysiłku „tu i teraz", a nie odwoływać się do przeszłości, której i tak nie można cofnąć. Warto też podkreślić fakt, iż całe pokolenia rodziców nie uświadamiały seksualnie swych dzieci, a jednak potrafiły one ułożyć sobie życie seksualne i osobiste. Z wielu badań wynika, że bardziej istotny od uświadamiania seksualnego i świadomie planowanego rozwoju psychoseksualnego dzieci jest klimat psychiczny wokół seksu, męskość ojca, kobiecość matki, ich styl odnoszenia się do siebie, wartościowanie etyczne zachowań seksualnych. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, iż właśnie to, co jest niewypowiedziane, jest ważniejsze od wypowiedzianego. Rodzice nie są kwalifikowanymi wychowawcami ani seksuologami swych dzieci, prezentują natomiast określone postawy, wzorce i modele zachowań seksualnych. Rzadko też bywają ideałami, muszą jednak sobie uświadamiać swój wyjątkowy wpływ na rozwój psychoseksualny dzieci i na przyszłość ich związków uczuciowych. Istotą tego wpływu jest osobisty przykład, więź małżeńska i umiejętność nawiązania dialogu z członkami rodziny. Uwarunkowania rodzinne w kulturze polskiej związane są z przekazem ważnych tradycji narodowych. Istnieje zatem w kręgu rodziny nakładanie się uwarunkowań rodzinnych i kulturowych. Dokładniej o jednych i drugich będzie mowa w dalszych rozdziałach. Chciałbym na zakończenie zwrócić jeszcze uwagę na pewien problem: osobą znaczącą w środowiskach rodzinnych najczęściej jest matka, a ojciec defacto staje się postacią drugoplanową. W konsekwencji prowadzi to do swoistego matriarchatu w rodzinach, a nawet w obyczajowości, a kryzys męskości utrwala niedojrzałość wielu młodych mężczyzn. Jakie to może mieć wpływy na partnerstwo seksualne, dowiemy się dalej. Pozytywne uwarunkowania rodzinne kształtują się w przypadku partnerstwa męskości ojca i kobiecości matki, a wszelkie zakłócenia w tym partnerstwie i w rolach seksualnych mogą wpływać na późniejsze trudności w partnerstwie seksualnym dzieci. Mamy zatem do czynienia z bardzo złożonymi procesami. Proces dojrzewania do partnerstwa seksualnego odbywa się w złożonych oddziaływaniach środowiska społecznego, na które składają się m. in.: system oświatowy, związki rówieśnicze, organizacje i ideologie. Wspomniane oddziaływania tworzą określone postawy wobec płci, seksu, wzorce i modele zachowań seksualnych, system wartości. Dokładne informacje na ten temat możemy znaleźć w pracach poświęconych socjologii i psychologii społecznej. W swojej pracy pragnę zwrócić uwagę na kilka ważniejszych problemów. W oddziaływaniach systemu oświatowego najważniejsze są przekazywane treści wychowawcze, atmosfera tworzona wokół seksu i zachowań erotycznych młodzieży oraz cechy osobowościowe nauczycieli jako osób znaczących. Wiadomo np., że najlepszy nawet program przygotowania do życia w rodzinie nie jest przeciwwagą ani uzupełnieniem wszystkich dotychczas przekazywanych treści wychowawczych. Problemy i zagadnienia seksualne znajdujemy głównie w przedmiotach humanistycznych i przyrodniczych. Jakość przekazu tych zagadnień, umiejętność dyskutowania o nich wpływają na formowanie postaw wobec seksu. Atmosfera wokół seksu i płciowości tworzona przez świadome i podświadome oddziaływania ze strony pedagogów może być życzliwa, tolerancyjna, ale też i bywa surowo rygorystyczna, nieufna lub nawet agresywna. Ważne są również cechy osobowości pedagogów, ich własna formacja seksualna, męskość i kobiecość. Niekiedy nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważne powstają wówczas uwarunkowania. Jednym z najważniejszych problemów systemu oświatowego jest feminizacja tego środowiska. Wspomniany w rozdziale o uwarunkowaniach rodzinnych swoisty matriarchat ulega tu dalszemu pogłębieniu i w rezultacie istnieje brak lub niedosyt wzorców męskości, co pogłębia jego kryzys. Przekonanie, iż właściwe wychowanie seksualne może być wynikiem specjalnego przedmiotu jest nieporozumieniem. W zasadzie jedynie cały proces kształcenia i osobowość nauczycieli decydują o jakości wspomnianego wychowania. Środowisko rówieśnicze jest kolejnym ważnym czynnikiem procesu dojrzewania do partnerstwa seksualnego. Z wielu badań wynika, że ono właśnie jest najważniejszym źródłem uświadomienia seksualnego. Skądinąd wiadomo, że to uświadomienie jest po prostu powielaniem mitów i stereotypów seksualnych. W biografii seksualnej wielu dorosłych osób znajdujemy efekty tego „uświadomienia" w postaci lęków, wielu błędów, niezrozumienia odmienności psychoseksualnej płci, sprowadzania osoby partnera do przedmiotu, rzeczy itp. Środowisko rówieśnicze tworzy również określone postawy wobec seksu, mody, hierarchiczność wartości w męskości i kobiecości. Stąd powstają różnorodne kompleksy, tendencje do porównywania siebie z innymi, konformizmy. Zrozumiałe, iż rówieśnicy wpływają na formowanie osobowości, poglądów i postaw. Jednak brak właściwego wychowania w rodzinie może sprzyjać decydującemu wpływowi środowiska rówieśniczego, a to może okazać się dobrem względnym. Jakkolwiek środowisko rówieśnicze daje również i pozytywne wzorce i poglądy, jednak nie wyrównuje to całości „skrzywionego" oddziaływania. Być może ten pogląd wzburzy niektórych Czytelników, ale zbyt wiele powielanych stereotypów znajduję w genezie różnorodnych trudności i zaburzeń seksualnych. Bywają pozytywne środowiska rówieśnicze, swoiste subkultury młodzieżowe, tworzące wartości i poglądy rozwijające dojrzewanie psychoseksualne. Fakt jednak ich podstawowego znaczenia w tym rozwoju pozostawia wiele do myślenia.
|
WÄ…tki
|