Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
W trakcie tych ćwiczeń nauczysz się
uzyskiwać stan jeszcze głębszego relaksu oraz osiągać stan alfa. Sam fakt pozostawania w stanie kontrolowanej relaksami przynosi korzyści terapeutyczne. Twoje ciało zacznie odczuwać korzyści od momentu rozpoczęcia ćwiczeń relaksujących. Później, gdy nauczysz się odprężać szybciej i głębiej, będziesz umiał używać stanu alfa w celu programowania własnego mózgu, tak, jak programuje się komputery. Użyjesz go w celu zmiany i poprawy niepożądanych symptomów fizycznych i korygowania dolegliwości fizycznych. Jeżeli chcesz, przeczytaj książkę od początku do końca, lecz potem wróć do początku, do opisanych w części pierwszej czterdziestu sesji i przez czterdzieści dni po kolei, przerabiaj jedną sesję dziennie. Pod koniec tego okresu będziesz w stanie przyspieszyć procesy uzdrawiania zarówno u siebie, jak. i u innych osób. Trening w czasie kursu jest, oczywiście, znacznie skuteczniejszy, niż przy samodzielnej nauce z książki. Na kursie wykładowca pomaga uczestnikom w procesie relaksacji i – czytając na głos długie afirmacje – prowadzi słuchaczy krok po kroku w kierunku pogłębienia tego stanu. W czasie przyswajania materiału z książki czytelnik zmuszony jest czytać je sam i otwierać oczy w czasie relaksacji. Przeszkadza to, oczywiście, do pewnego stopnia, w procesie pogłębiania relaksu. Niemniej jednak, w czasie czterdziestu porannych sesji, będziesz w stanie wyćwiczyć twój stan odprężenia i osiągnąć jego wymaganą głębokość. Potem, będziesz mógł rozpocząć pozytywne programowanie, które pomoże ci w wyeliminowaniu chorób. CZĘŚĆ I: 40 SESJI DZIENNYCH SESJA 1: RELAKS W kwietniu 1975 roku pan M.B., lat 35, przygotowywał się do operacji w szpitalu w Filadelfii. W górnej części kręgosłupa lekarze odkryli nowotwór, który powodował postępujący od dwóch miesięcy paraliż rąk i nóg. Po zakończeniu operacji, lekarze przekazali mu smutną wiadomość. Ze względu na to, że nowotwór umiejscowiony był bardzo blisko rdzenia kręgowego, usunięcie go okazało się niemożliwe. Nowotwór był złośliwy, w związku z czym, pacjentowi został rok, lub najwyżej dwa lata życia. W rocznicę operacji M.B. powrócił do szpitala na badanie. Zdumieni lekarze nie znaleźli nic. Nie było nawet śladu po nowotworze. Ten sam lekarz, który poprzednio powiedział, że M.B. jest śmiertelnie chory, bez nadziei na wyzdrowienie, teraz mówił, że on, specjalista onkolog, musiał się pomylić. Co pan M.B. zrobił przez rok? Stosował techniki samokontroli umysłu metodą Silvy. O tej metodzie pan M.B. dowiedział się w dziesięć miesięcy po diagnozie i poszedł na kurs. Przed wyznaczonym terminem rocznego badania wykonywał ćwiczenia Silvy tylko przez dwa miesiące. Głęboką relaksację ćwiczył trzy razy dziennie, po piętnaście minut: pierwszy raz rano – po przebudzeniu, drugi po obiedzie i trzeci wieczorem przed snem. W stan odprężenia wprowadzał się używając techniki relaksacji autogenicznej, rozluźniając najpierw mięśnie głowy, następnie szyi i obręczy barkowej, potem ramion i kolejno pozostałych części dała, aż do palców stóp. Po osiągnięciu stanu relaksu M.B. wyobrażał sobie własne ciało i nowotwór, który coraz bardziej się zmniejsza. W czasie każdej sesji wyobrażał sobie, że guz jest mniejszy, niż był poprzednim razem. Wyobrażał sobie również swój system immunologiczny – białe ciałka krwi – które atakowały, separowały i eliminowały komórki rakowe. Powtarzał w myśli, że komórki rakowe są wydalane z organizmu podczas każdej wizyty w ubikacji. Za każdym razem, gdy znajdował się w stanie relaksu, M.B. powtarzał następujące pozytywne stwierdzenie: “Codziennie, pod każdym względem czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej." Gdy pan M. B. zaczął opowiadać historię ćwiczeń umysłowych swojemu lekarzowi, ten wyszedł po prostu z pokoju. Tego rodzaju postępowanie było mu całkowicie obce. Lekarze rzadko są w stanie zaakceptować, że człowiek może zdobyć umiejętności ukierunkowania umysłu w celu usunięcia choroby z organizmu. Ta współzależność nie jest wykładana w szkołach medycznych. Jeszcze nie.
|
Wątki
|