tyfikacji, zakorzeniona w uniwersum znaków i symboli...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Było prostą ema-
nacją „ducha narodu". Samą werbalizację, spisywanie prawa Savigny
traktuje jako nałóg, który ukształtował się dość późno i bardzo źle świadczy
o jego witalności.
Według Savigny'ego prawo miało być przejawem mądrości zakorze-
nionej w archetypie. Autor rozprawy O powołaniu naszych czasów do usta-
wodawstwa i nauki prawa brał naturalnie w rachubę przemiany dokonujące
się wraz z upływem czasu. Stopniowo pierwotna mowa symboli ulega
stłumieniu i obok prawa zwyczajowego, będącego bezpośrednim
wyrazem świadomości prawnej narodu musi pojawić się „Juristenrecht" -
„prawo prawników". Aby nie stało się ono parodią „ducha narodu",
nauka prawa powinna mieć historyczny charakter, ogarniać całość dziejów,
poszukiwać nici przewodnich, badać, czy zmiany pozostają w zgodzie z
imponderabiliami wspólnoty narodowej. „Prawnikowi - pisał Sa-vigny -
konieczny jest dwojaki zmysł: historyczny, aby mógł ostro pojąć
właściwości każdej epoki i każdej formy prawnej, oraz systematyczny, by
mógł każde pojęcie i zasadę rozważać w organicznym związku i współgraniu
z całością". System prawa należy więc traktować jako „organiczną" całość,
którą powołują do istnienia żywioły historii, a nie zręczne
Wiek XIX
wybiegi sofistów. Oceniając stan nauki prawa w swych czasach, Savi-gny
nie ukrywał pesymizmu. „Brak nam tego - pisał - co jest konieczne dla
stworzenia dobrego kodeksu".
III. Wolność nowoczesna - dwie interpretacje
W XVII i XVIII wieku wolność utożsamiano ze znoszeniem krępujących
ograniczeń. Przypomnijmy lapidarne stwierdzenie Thomasa Hob-besa:
„wolność czy swoboda oznacza, ściśle biorąc, brak przeciwstawienia"
(Lewiatan). Jesteśmy wolni, gdy mamy „swobodę poruszania się".
„Przeciwstawieniem" w sferze, którą trzeba mieć na względzie, mówiąc
o wolności politycznej, jest arbitralne działanie innych ludzi. Wolność
niknie tam, gdzie mamy do czynienia z dowolnością. Nie ma jej
w sytuacji, gdy każdy, w każdej chwili, może uczynić to, na co ma
ochotę. Pojęcia wolności nie można zatem oddzielić od pojęcia
konieczności. Myśliciele epoki nowożytnej nawiązują do
tradycji stoickiej. W ich rozważaniach o granicach wolności pojawia się
kategoria cnoty. Monteskiusz mówi wyraźnie: „wolność może polegać
jedynie na tym, aby móc czynić to, czego się powinno chcieć".
Jednocześnie wolność kojarzona jest z dominacją rozumu. To
rozum ma wyrwać człowieka z nikczemnej władzy namiętności i ustalić
reguły postępowania, za sprawą których wszyscy będą mogli cieszyć się
swobodą.
Najbardziej oczywistym zagrożeniem dla wolności pozostaje niczym nie
skrępowana, skłonna do ekscesów władza. „Wolność polityczna - pisze
Monteskiusz - istnieje jedynie w rządach umiarkowanych". Wolność - w
tym niewątpliwie zawiera się najbardziej elementarny sens wszelkich
rozważań z nią związanych - oznacza unicestwienie despotyzmu,
poddanie władzy kurateli prawa, ustanowienie rządów prawa.
Wiara w regenerującą moc prawa stanie się charakterystycznym moty-
wem liberalizmu. W najwcześniejszym okresie (wiek XVII i XVIII)
liberałowie są przekonani, że stworzenie gwarancji wolności dokona
się dzięki zmianie ustroju, dzięki ustanowieniu praw wykluczających
samowolę władzy i zmuszających wszystkich do hamowania własnej
279
278
Historia myśli polityczno-prawnej
samowoli. „Wolność - oddajmy jeszcze raz głos Monteskiuszowi - jest to
prawo czynienia wszystkiego tego, na co ustawy pozwalają".
Taka właśnie koncepcja wolności pozwala połączyć ideę emancypacji z
ideą obywatelskiego uczestnictwa. Racjonalne samookreślenie ma
oznaczać, iż sami stajemy się twórcami prawa. Człowiek wolny jest
obywatelem. Stwarza siebie, tworząc civitas - obywatelskie
zrzeszenie. Sam decyduje o tym, jakie reguły będą rządzić jego postę-
powaniem. Nie jest to oczywiście zadanie proste. Liberalizm narzuca
bardzo wysokie wymagania. Wolność domaga się więc przede wszystkim
pokonania ignorancji - obywatele muszą być oświeceni. Rozumne prawa
nie mogą być dzieckiem ludzkiej bezmyślności. Wolność musi być
ponadto sprzężona z cnotą. Olbrzymie znaczenie ma zatem kształtowanie
ethosu wolności, troska o obyczaje. Koncepcję racjonalnego sa-
mookreślenia wypada wiązać z nawykami wykluczającymi rozpasanie i
egoistyczne zaślepienie. Tylko w takich warunkach mogą rodzić się
rozumne prawa. Lojalność wobec innych ma tu nie mniejsze znaczenie
niż lojalność wobec siebie. Wiek XVIII odwołuje się do pojęcia public
liberty. Kojarzy wolność po pierwsze z istnieniem „publicznego autorytetu"
(mówi o tym już Locke w drugim Traktacie), po drugie - ze zdolnością do
uzmysłowienia sobie, iż rozumne samookreślenie może dokonać się
jedynie w sferze wzajemnych odniesień, czyli w przestrzeni publicznej.
Wolny człowiek nie może przypominać żyjącego w skorupie ślimaka.
Musi uznać relacje z innymi za istotny aspekt własnej tożsamości.
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….