Przykładem takich funkcji kultury symbolicznej, która nie tylko rodzi am-biwalencje w świadomości ludzi, lecz także jest zdolna je eliminować, jest rola licznych...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Wśród przytaczanych przez Ossowskiego przykładów można znaleźć zarówno dowody niewspółmierności skal, jak argumenty na rzecz ismienia
* Pojęcie rachunku dóbr można interpretować nie na sposób realistyczny, jak u Gordona Moore'a i z punktu widzenia wyróżnienia dóbr pierwotnych, lecz z uwzględnieniem racjonalnego charakteru wartości i ich sytuacyjnej modyfikacji.
Aksjologiczne kryterium kultury symbolicznej
119
1) wartości - cele
2) wewnętrzne (istotne)
3) pierwotne (w osiągnięciu)
4) samodzielne
5) realizacyjne
6) autoteliczne
takiej skali nadrzędnej wynikłej z akceptacji hierarchii wartości. Zagadnienie to odnosi się jednak raczej do funkcji kultury symbolicznej, aniżeli do jej aksjologicznych kryteriów, należy więc do zagadnień dalszych rozdziałów. Teoria kultury Ossowskiego, a zwłaszcza jej część poświęcona teorii sztuki, rzuca światło właśnie na zagadnienia szczególnie istotne dla określenia kryteriów aksjologicznych.
Przesuwanie się wartości uznawanych i odczuwanych na ich skali rozpatruje Ossowski m.in. ze względu na ich funkcje jako celów lub środków. Rozróżnienie wartości z tego właśnie punktu widzenia stanowi jedną z podstawowych zasad ich analizy. W literaturze aksjologicznej można znaleźć co najmniej sześć par terminów odnoszących się do tego rozróżnienia, a stosowanych przez różnych autorów*. Są to następujące określenia wartości:
wartości - środki
zewnętrzne (nieistotne)
następcze (po osiągnięciu)
konsekutywne
instrumentalne
heteroteliczne.
Zakres zjawisk wyznaczonych przez pojęcie zawarte w każdej kolumnie z osobna jest bardzo podobny i podobne są także zasady przeciwstawienia poszczególnych par określeń w każdym z rzędów. Niektóre określenia w kolumnach różnią się jednak od siebie odcieniami znaczeniowymi. W dotychczasowej analizie poglądów na kulturę, a zwłaszcza w charakterystyce kategorii kultury występowały już zawarte w tabeli rozróżnienia wartości, ponieważ kryterium aksjologiczne było uwzględniane przez wielu autorów do wyodrębnienia kultury nazywanej duchową lub kulturą wartości, lub kulturą po prostu. Np. Alfred Weber włączał w obręb cywilizacji wszystkie zjawiska o charakterze instrumentalnym, a w jego terminologii określone jako podporządkowane dążeniu do jakiegoś celu. Kultura zaś stanowiła dla niego czystą realizację absolutnych wartości. Robert Maclver przyjął za podstawę rozróżnienia kryterium środków i celów, nazywając te ostatnie bezpośrednim wyrazem ducha. Alfred Kroeber opierał się na rozróżnieniach obu tych autorów, choć wprowadził w nich znaczne zmiany, m.in. zastępując dychotomię wartości przez ich continuum. Nie sformułował explicite określenia kultury wartości, niewątpliwie jednak pojmował ją jako sferę twórczych, realizacyjnych, nieinstramentalnych działań.
Mimo rozpowszechnienia, zbliżone koncepcje podziału wartości nie wyrażają stanowiska uniwersalnie przyjętego w aksjologii. John Dewey przeciwstawiał się szczególnie konsekwentnie charakteryzowanym dotąd rozróżnieniom. W terminologii Deweya występuje w związku z tym pojęcie, które wymaga wyjaśnienia dla uniknięcia jego pomieszania z przyjętym tutaj wcześniej określeniem wszelkiego
* Większość z tych terminów uwzględniona została w zestawieniu dokonanym w artykule Michaela Weinsteina The Political Morality ofTalcott Parsons (1947).
120
Socjologia kultury
rodzaju wartości. Zgodnie z przyjętym tutaj stanowiskiem, wartości mają charakter relacjonalny w sensie socjologicznym i psychospołecznym, tzn. są zawsze czyimiś wartościami, odnoszą się do społecznie ukształtowanych ludzkich postaw i są ich przedmiotem.
Dewey określa wartości nie tylko jako relacjonalne społecznie, ale i relatywne w sensie aksjologicznym, tzn. wymagające odniesienia do innych wartości. Innymi słowy, wartości nigdy nie są w jego rozumieniu samodzielne, lecz zawsze są instrumentalne, konsekutywne, wynikają z przyjęcia innych wartości, do których się odnoszą, tamte zaś z kolei mają za przedmiot odniesienia inne wartości, wobec których są środkiem. Ten łańcuch zależności nie ma końca.
Stanowisko Deweya wiąże się z jego pragmatyczną filozofią i jest wyrazem niechęci do uznania jakichś niezależnych bytów, które byłyby ostatecznymi wartościami - celami istniejącymi poza sferą ludzkich potrzeb i zainteresowań. Prowadzi ono jednak do likwidacji bardzo użytecznego w empirycznych analizach rozróżnienia typów wartości, na co słusznie wskazują jego krytycy (Dewey, 1922; Buczyńska-Garewicz, 1975). Uznając, że wszystkie wartości są przez kogoś przyjmowane ex definitione i pełnią jakąś funkcję wobec czyichś potrzeb i zainteresowań, nie trzeba wcale rezygnować z ich podziału ze względu na to, czy pełnią swe funkcje bezpośrednio, czy są tylko środkiem do osiągnięcia jakichś innych wartości, które dopiero realizują pożądaną funkcję.
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zĹ‚apiÄ…, to znaczy, ĹĽe oszukiwaĹ‚eĹ›. Jak nie, to znaczy, ĹĽe posĹ‚uĹĽyĹ‚eĹ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….