Taki styl wywołuje zwykle wzajemną sympatię i współpracę ze strony innych ludzi...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Nauczyciel, który stosuje wiele gestów (jak ten, którego widzimy na zdjęciach), wyraża zatem prawdopodobnie pozytywne uczucia w stosunku do swoich uczniów, co prowadzi do ich większego zaangażowania w naukę. W
wypadku nauczyciela, który jest mniej swobodny i bardziej kontroluje swoje gesty, należałoby oczekiwać przeciwnych rezultatów. Ponieważ miałeś sposobność obserwować wielu nauczycieli w akcji, jakie jest twoje zdanie? A może zaczniesz systematycznie zbierać dane do własnych badań na ten temat"?



Terapeuci od dawna zdają sobie sprawę z doniosłego znaczenia gestów (jak również innych zachowań niewerbalnych) w sytuacji terapeutycznej, lecz dopiero w ostatnich latach przeprowadzono nad nimi systematyczne badania.
Ekman i Friesen (1968) filmowali wywiady kliniczne z pacjentami w czasie przyjmowania ich do szpitala psychiatrycznego i tuż przed zwolnieniem.
Analizując gesty pacjentów i towarzyszące im wypowiedzi, badacze zidentyfikowali indywidualne wzorce komunikacji niewerbalnej, które odzwierciedlały stan psychiczny pacjentów. U pewnej pacjentki pocieranie rąk o krzesło zdawało się wskazywać na stan podniecenia i niepokoju. U
innej, charakterystyczne wzruszanie ramionami skazywało na gniew wynikający z frustracji.



"Niewidzialne ściany". Próbując odpowiedzieć na nasze wcześniejsze pytanie: "Skąd wiesz, że ktoś jest zainteresowany tobą?", pomyślałeś może (poprawnie), że ważny byłby tu czynnik |odległości. Ogólnie biorąc, im bardziej dwie osoby są zainteresowane sobą nawzajem, tym bliżej siebie się trzymają. Jednakże badania z zakresu proksemiki wykazały, że istnieje granica określająca, na jaką odległość ludzie pozwalają się zbliżyć innym do siebie, o ile stosunki między nimi nie mają charakteru intymnego. U
Amerykanów ta niewidzialna granica, czyli "bańka prywatności", rozciąga się na odległość około 45 - 60 cm wokół nich. Każdy kto narusza tę granicę, zbliżając się na zbyt małą odległość, wywołuje zwykle silne napięcie, niepokój i zażenowanie u danej osoby, która stara się przywrócić właściwą odległość cofając się lub odsuwając. Ponieważ w różnych kulturach istnieją różne poglądy na to, jaka jest "właściwa" odległość, łatwo mogą powstać nieporozumienia. Na przykład "niewidzialna granica" u mieszkańców Ameryki Łacińskiej przebiega w mniejszej odległości od ciała niż u mieszkańców Ameryki Północnej. Jeśli Latynos i obywatel Stanów Zjednoczonych zaczną
rozmawiać ze sobą, to pierwszy z nich będzie zwykle przysuwał się bliżej, w celu zapewnienia "właściwej" odległości. W odpowiedzi na to Amerykanin z Północy zacznie się odsuwać. Każdy z nich prawdopodobnie wytworzy sobie w końcu ujemną opinię o swym rozmówcy - pierwszy będzie myślał, że drugi jest bardzo oziębły i "na dystans", gdy drugi uzna pierwszego za wielce natrętnego i agresywnego (Hall, 1966).

Co jednak będzie, jeśli dana osoba nie może odsunąć się od kogoś, kto zbliżył się na zbyt małą odległość - jak upora się z tą przymusową poufałością? Dobrą ilustracją tego problemu może być zatłoczona winda, gdzie ludzie często stoją bardzo blisko kilku nieznajomych osób.
Rozwiązanie stosowane przez większość ludzi polega na odwróceniu się od współpasażerów i unikaniu kontaktu wzrokowego z nimi. W windzie ludzie patrzą zatem zwykle w milczeniu albo na drzwi, albo na wskaźnik pięter, starając się wytworzyć dystans psychiczny tam, gdzie dystans fizyczny nie istnieje.



"Gdy oczy mówią jedno, a usta drugie, wówczas doświadczony człowiek polega na mowie oczu".

Ralph Waldo Emerson "Conduct of Life", 1860



"Słyszę to z twoich ust, lecz nie mogę zobaczyć tego w twoich oczach".
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.