Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Dlatego też trudno było zastawiać w ten sposób dobra produkcyjne, a w zastaw ręczny oddawano najczęściej niekoniecznie potrzebne ruchomości105. 104 Powiernicze przeniesienie prawa własności, zwłaszcza dla zabezpieczenia udzielonego kredytu, utrzymuje się nadal i we współczesnych systemach prawnych. W naszym prawie dopuszcza się je tylko w odniesieniu do ruchomości. Zob. J. Ignatowicz, s. 240-241. 105 Przez wydanie rzeczy w zastaw zawiązywał się równocześnie stosunek obligacyjny, kontrakt realny o tej samej nazwie (pignus), regulował on uprawnienia i obowiązki stron (zob. § 131). c) Hipoteka. Tzw. zastaw umowny nosi w źródłach najczęściej grecką nazwę hypotheca, ale była to chyba tylko recepcja nazwy, gdyż sama instytucja wyrosła w Rzymie okresu późnej republiki na tle dobrze znanych potrzeb. Chodziło mianowicie o zabezpieczenie interesów wielkich właścicieli ziemskich, którzy osiedlali na swoich gruntach drobnych dzierżawców. Taki dzierżawca zadłużał się zwykle u latyfundysty, ale na zabezpieczenie swoich długów mógł oddać w zastaw tylko swój skromny dobytek, rzeczy „wwiezione i wniesione” (invecta et illata). Były to przede wszystkim jego narzędzia pracy, oddanie ich w zastaw powierniczy czy ręczny pozbawiłoby rolnika zdolności produkcyjnej. Stąd zrodziła się idea zastawu umownego, przy którym zastawca był nadal właścicielem i posiadaczem rzeczy „obciążonej”, a nadto pozostawała mu możliwość uzyskiwania dalszych kredytów pod zastaw tej samej rzeczy . Interesy zastawników zabezpieczały odpowiednio ukształtowane, rzeczowe środki ochrony. Obydwie postaci zastawu występują w źródłach i w praktyce ich odróżnienie miało poważne znaczenie, w pojęciu Rzymian tworzyły one jednak jedną instytucję prawną oznaczoną nie zawsze precyzyjnie nazwami pignus lub hypotheca106. 3. Powstanie i zgaśniecie zastawu. Zastaw powstawał przede wszystkim z woli osób zainteresowanych, przez prywatną i nieformalną umowę pomiędzy zastawcą a zastawnikiem. Przy zastawie ręcznym umowa ta miała postać kontraktu realnego, ponieważ towarzyszyło jej wydanie rzeczy zastawnikowi (§ 131). Umowa o ustanowienie zastawu była niekiedy dodatkową klauzulą w innej umowie, powodującej powstanie podstawowego zobowiązania; np. w kontrakcie najmu (§ 135). W pewnych sytuacjach typowych nie potrzeba było nawet umowy, gdyż zastaw uchodził za „ustanowiony milcząco” (pignus tacite contractum), na podstawie zwyczaju lub przepisu prawa. W taki sposób powstawał np. zastaw na rzeczach najemcy wniesionych do lokalu wynajmującego107, na budynku dla wierzyciela, który udzielił kredytu na budowę, na całym majątku dla zabezpieczenia roszczeń fiskusa czy też pretensji żony o zwrot posagu itd. (D. 20, 2; C. 8, 14). Znany był wreszcie zastaw sądowy, dla celów egzekucyjnych (§ 70, 6). Zastaw gasł przede wszystkim wtedy, gdy spełnił swoje zadanie. Jako prawo akcesoryjne tracił więc rację bytu, gdy zostało umorzone zobowiązanie, którego wykonanie zabezpieczał, np. przez zapłatę czy zaspokojenie wierzyciela właśnie z zastawu. Musiało to być jednak zaspokojenie całkowite, zastaw zabezpieczał bowiem niepodzielnie całość należności (D. 21, 2, 65; indivisa est pignoris causa). 106 Klasycy oznaczali mianem pignus i zastaw ręczny, i zastaw umowny. Nazwa hypotheca jest późniejsza i oznacza często to samo, co pignus (np. D. 20, 1, 5, 1). Stanowcze odróżnienie w sensie podanym w tekście jest zawarte dopiero w Instytucjach Justyniana (I. 4, 6, 7). 107 Por. art. 671-690 k.c. (ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy). Oczywiście zastawnik mógł zrzec się swojego prawa, gasło ono także jeżeli wierzyciel nabył rzecz zastawioną na własność (podobnie jak przy służebnościach; § 119, 4), albo gdy rzecz ta uległa zniszczeniu.
|
Wątki
|