Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
ObudziÅ‚a siÄ™ dostatecznie wczeÅ›nie, by spojrzeć na czerwone Å›wiatÅ‚o sÅ‚oÅ„ca, wciąż wiszÄ…cego o kilka stopni nad poszarpanÄ… liniÄ… horyzontu na wschodzie. Obóz, żyjÄ…cy w takt dobowego rytmu odlegÅ‚ej Ziemi, byÅ‚ cichy i prawie pusty. WÅ‚ożywszy kombinezon, przyciÄ™ty tak, że zostawiaÅ‚ jej nieÂmal goÅ‚e nogi i ramiona, puÅ›ciÅ‚a siÄ™ biegiem, wybijajÄ…c rytm sandaÂÅ‚ami po suchym żwirze, aż echo jej kroków odbijaÅ‚o siÄ™ od skaÅ‚. PoczÄ…tkowo sztywne mięśnie rozluźniÅ‚y siÄ™ i Dorthy pobiegÅ‚a pÅ‚ynÂnie i bez wysiÅ‚ku w nieco niższej niż ziemska grawitacji. Pomimo ogromu sÅ‚oÅ„ca, ranek byÅ‚ chÅ‚odny i w suchym powietrzu pot szybko parowaÅ‚, tak że wcale siÄ™ nie zgrzaÅ‚a podczas biegu, podążajÄ…c wzdÅ‚uż krawÄ™dzi rozlegÅ‚ego krateru leżącego o kilka kilometrów na poÅ‚udniowy wschód od obozu. MijaÅ‚a na poÅ‚y zagrzebane w ziemi ogromne gÅ‚azy, wyrzucane podczas erupcji, podobne do tych leżąÂcych wokół obozu, deptaÅ‚a po wiekowych zÅ‚ożach piasku osadzoneÂgo na dnie jakiegoÅ› pierwotnego oceanu zanim jeszcze planeta wytraciÅ‚a swojÄ… naturalnÄ… rotacjÄ™ i przeskakiwaÅ‚a po grzbietach wywróconych do góry nogami skaÅ‚. Na część planetarnych przemian skÅ‚adaÅ‚o siÄ™ bombardowanie asteroidami lodowymi i ten krater muÂsiaÅ‚ być pozostaÅ‚oÅ›ciÄ… po takim wÅ‚aÅ›nie zdarzeniu - potężna wtórna fala uderzeniowa utworzyÅ‚a basen tego morza. Milion lat... no, no. StaraÅ‚a siÄ™ unikać myÅ›li o tej wybitnej inteligencji - milion lat temu nie byÅ‚o jeszcze ludzkoÅ›ci, tylko nieliczne grupy habilinów, które opuszczaÅ‚y udrÄ™czone suszami afrykaÅ„skie równiny. A za milion lat, co tam bÄ™dzie? BiegÅ‚a, aż chłód nożami bólu zaczÄ…Å‚ wdzierać siÄ™ w jej pÅ‚uca. ZwolniÅ‚a do Å‚agodnego truchtu. WracaÅ‚a do obozu, gorÄ…cej kawy przed zajÄ™ciami i peÅ‚nej wdziÄ™cznoÅ›ci rezygnacji z odosobnienia. Rzadko rozmawiaÅ‚a z resztÄ… zaÅ‚ogi wiertaczy. Ci byli zdyscyplinowanymi szeregowymi pracownikami i nie przeszkaÂdzaÅ‚a im jej obecność, czego nie można by powiedzieć o wiÄ™kszoÅ›ci naukowców, Kilczer miaÅ‚ racjÄ™. ZaczynaÅ‚a im dziaÅ‚ać na nerwy.
|
WÄ…tki
|