Ksiądz z mojej kieleckiej parafii - przysłał go brat...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Przyniósł namaszczenie chorych. Wyprosił z pokoju szefową i Miszkę. - Czy chcesz się, córko, wyspowiadać?
Spowiadałam się krótko. Ksiądz był zadowolony z czystości mego życia i myśli.
- Widujesz, córko, anioły? - zdziwił się, gdy mu o tym wspomniałam.
- Tak, ojcze.
- Anioły są nosicielami nowin, czy coś ci przekazały?
- Wyjawiły, czemu stoją za człowiekiem, a nie przed nim.
- Tak?
- Bo łatwiej im kopać drania w tyłek niż ciągnąć za sobą przez całe życie.
- Fantazje, moja córko, fantazje.
- Powtarzam, co usłyszałam.
Ksiądz przeżegnał mnie krzyżem i wyszedł.
Opłatek schowałam na później, gdy będę miała apetyt.
*
Miszka jest niewierzący. - Masz wizje z mózgu, nie z duszy - mądrzył się. - Duszy nie ma. Zatruwasz się własnym organizmem
i majaczysz. Jakimś cudem te majaki są zgodne z rzeczywistością. Prawdopodobnie twój układ informacyjny nie bierze pod uwagę ograniczeń zdrowego rozsądku i dlatego w tym zwariowanym świecie zgadujesz w 70 procentach prawidłowe następstwa.
Został dzięki mnie zastępcą szefowej.
- Wierzysz w naukÄ™? W ewolucjÄ™, i tak dalej?
- Co, miałaś wizje religijne?
- Może. Znam dowód na zawodność ewolucji. Jesteś tego najlepszym przykładem.
- Niby co? - Miszka zaniepokoił się. W końcu, jak wyliczył, trzy czwarte moich objawień się spełnia.
- Tyle kobiet ci ssało i nic. A według praw przystosowania naturalnego czubek twojego członka powinien wyewoluować w sutek.
Miszka przygniótł mnie gazetami. - Masz, przerabiaj makulaturę. - Wyszedł, trzaskając drzwiami. Boi się mojej zemsty za tamto sprzed roku. Mogę naopowiadać bzdur i uwierzą. Że zamierza zdradzić sekrety kampanii reklamowej innej firmie, że przynosi nam pecha.
*
Podłączyli wideo. Nagrywam wiadomości. Nie potrafię zapamiętać setek nazwisk, nazw. Przewiduję, gdzie polecą strzałki na giełdzie. Argentyńskie akcje w dół, chińskie bez zmian.
Fundusz powierniczy Zuch klapa caÅ‚kowita, defraudacja. Uratuje go przekupny minister. Potem najwiÄ™kszy proces o korupcjÄ™. Wygra minister. Najpewniejszym rzÄ…dem w Rosji byÅ‚by reżim wojskowy. Niestety, narzucono im demokracjÄ™, wiÄ™c banki Å›wiatowe, dbajÄ…ce o swoje utopione tam pieniÄ…dze, sfinansujÄ… wybory. Prezydentem zostanie szef paramilitarnej organizacji – mafioso WÄ…ska.
Nocami oglądam filmy. Zamówiłam wszystkie z Marilyn Monroe. W Przystanku autobusowym, bawiąc się dwoma groszkami na talerzu, mówi do siedzącego przy barze faceta: „Z dwóch rzeczy jedna jest zawsze lepsza niż druga. Zawsze możesz wybrać." Czyż nie jest to najwdzięczniejszy opis wolnego rynku i reklamy? Oferuje wolność wyboru spośród dwóch identycznych groszków tylko dlatego, że jeden z nich zachwala piękna kobieta. Poza tym wrażenie identyczności dwóch groszków wynika z tego, że bidulki nie mogą ze sobą konkurować. Leżą na talerzu. Nie jestem głodna.
*
Myślałam o tym, co mnie spotkało. Ludzie się bogacą. Więcej kupują, więcej trawią -jedzenia, rzeczy, pieniędzy. Ktoś płaci za ten dobrobyt Polski. Ile jest podobnych mi dziewcząt? Wzdragających się przed nadmiarem i przesytem? U Żydów 36 ukrytych sprawiedliwych podtrzymuje istnienie świata. Bóg przez wzgląd na nich nie spuszcza na Ziemię ognia kary.
*
Marilyn czyta się tak samo, jak Merlin - ten czarownik z filmu o rycerzach Okrągłego Stołu. Znał przeszłość, bo był synem diabła. Przepowiadał przyszłość, gdyż jego matka była zakonnicą i Bóg się nad nim ulitował. Nade mną też.
*
Szefowa prosi o wymyślenie czegoś oryginalnego na kampanię nowych podpasek. Widzę tylko jedno rozwiązanie. Ogłosić prawdę. „Dziewczęta, kobiety! Nie dajcie się ogłupić. Wmawiają wam czystość pod warunkiem używania najnowszych wkładek i tampaxów. Żerują na waszym podświadomym pragnieniu czystości duszy, niesplamionego sumienia. Handlarze chcą, żebyście dostały cielesnej, materialistycznej obsesji zaplamionych spodni i sukienek. Zapomnicie wtedy o prawdziwej czystości duchowej."
*
Nie będę czytać gazet. Ani gapić w telewizor na ludziki, pomniejszone do wielkości rybek akwaryjnych. Żyją w swoim świecie za szkłem, puszczając bąbelki opinii, poglądów. Wyjęte na zewnątrz, do prawdziwego świata - zdychają. Tracąc popularność giną. Otwierając usta wypuszczają zamiast słów pustkę. Medialne larwy. Sączą z siebie w wywiadach wspomnienia, jak wyciskane wągry. Czyrak osobowości?
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zÅ‚apiÄ…, to znaczy, że oszukiwaÅ‚eÅ›. Jak nie, to znaczy, że posÅ‚użyÅ‚eÅ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….