Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
A gdy tylko uwierzyła mi w jedno, zapytała zaraz: – Czy to syn? – Wierzyła bowiem, że wiem wszystko. Zebrałem odwagę, spojrzałem jej w oczy i rzekłem: – To syn. – Gdyż szanse były jednakowe, a wówczas sprzyjało mi jeszcze szczęście w grze. Kobieta ucieszyła się jeszcze bardziej i dała mi także zdjętą z drugiego ramienia srebrną bransoletę wagi dwóch debenów.
Ale gdy odeszła, zapytałem sam siebie: “Jak to możliwe, że ziarno zboża zdradza to, czego nie może dojrzeć żaden lekarz, i że wie lub widzi to, jeszcze zanim oznaki ciąży stają się widoczne dla oka?". Zdobyłem się na odwagę i zapytałem mego nauczyciela, dlaczego tak jest, lecz on spojrzał na mnie jak na głupca i powiedział tylko: – Tak mówi pismo! Lecz ta odpowiedź nie wystarczyła mi, gdy raz już spytałem “dlaczego?". Uzbroiłem się więc jeszcze raz w odwagę i zapytałem królewskiego akuszera w domu położnic, dlaczego tak jest: Powiedział: – Amon jest królem wszystkich bogów. Jego oko widzi łono kobiety i nasienie w nim rozlane. Jeśli pozwala on na zapłodnienie, dlaczegóż by nie miał sprawić, że ziarno kiełkuje w mule, gdy je podlać moczem zapłodnionej kobiety? – Popatrzył na mnie jak na głupca, ale dla mnie nie było to żadną odpowiedzią na pytanie “dlaczego?". Wtedy otworzyły mi się oczy i zobaczyłem, że lekarze w Domu Życia znają tylko pismo i praktykę, lecz nic ponadto. Gdyż kiedy pytałem, dlaczego rozjątrzoną ranę należy przepalać, a zwykłą smarować maściami i opatrywać i dlaczego pleśń i pajęczyna leczą wrzody, odpowiadano mi: “Bo tak robiono zawsze dawniej". Tak więc nawet i ten, który używa leczącego noża w sposób właściwy, dokonuje stu osiemdziesięciu i dwóch operacji i cięć wyszczególnionych w piśmie i robi to stosownie do swego doświadczenia i zręczności lepiej lub gorzej, szybciej lub wolniej, bardziej bezboleśnie lub też zadając niepotrzebne męki, nic ponadto nie umie zdziałać, ponieważ tylko to zapisane jest w księgach i ponieważ tylko tak zawsze robiono. Zdarzali się ludzie, którzy chudli i bledli na twarzy, a lekarz nie umiał znaleźć u nich żadnej choroby ani uszkodzenia. A jednak można było przywrócić ich do życia i uzdrowić, jeśli dało im się zjeść surową wątrobę ze zwierząt ofiarnych, kupioną za wysoką cenę. Dlaczego jednak tak się działo, tego nie można było się dowiedzieć. Zdarzali się ludzie, którzy dostawali bólów brzucha i mieli rozpaloną twarz i ręce. Podawano im środki przeczyszczające i środki uśmierzające ból, lecz niektórzy z nich zostawali wyleczeni, inni zaś umierali, a żaden lekarz nie umiał z góry powiedzieć, kto odzyska zdrowie, komu zaś brzuch spuchnie tak, że umrze. Ale nikt nie pytał, dlaczego jeden zostawał wyleczony, a drugi umierał, i nie wolno było o to pytać. Szybko bowiem zauważyłem, że pytam zbyt wiele, gdyż zaczęto patrzeć na mnie z niechęcią i tych, którzy przyszli do Domu Życia później niż ja, postawiono wyżej ode mnie i pozwolono im rozkazywać mi. Wtedy zdjąłem z siebie białą szatę, oczyściłem się i wyszedłem z Domu Życia, zabierając z sobą dwie srebrne bransolety, ważące łącznie cztery debeny. Rozdział 5 Gdy tak w środku dnia wyszedłem ze świątyni na miasto, co mi się nie zdarzyło od lat, raz jeszcze otworzyły mi się oczy i zobaczyłem, że podczas gdy pracowałem i uczyłem się, Teby się zmieniły. Widziałem to, gdy szedłem Aleją Baranów i mijałem targowisko, gdyż wszędzie wyczuwało się nowe tętno życia, a szaty ludzi stały się droższe i zbytkowniejsze, tak że po perukach i marszczonych spódnicach nie można było rozróżnić, kto jest mężczyzną, a kto kobietą. Z winiarni i domów rozpusty rozlegała się krzykliwa syryjska muzyka, a na ulicach słychać było coraz więcej obcej mowy i coraz bezczelniej tłoczyli się między Egipcjanami Syryjczycy i bogaci Murzyni. Bogactwo i potęga Egiptu były niezmierzone i od stuleci żaden wróg nie wkroczył do egipskiego miasta, mężczyźni zaś, którzy nie przeżyli żadnej wojny, zdążyli już osiągnąć wiek dojrzały. Lecz nie wiem, czy to dawało ludziom więcej radości, gdyż z oczu wszystkich wyglądał niepokój i wszyscy bardzo się śpieszyli, i wszyscy czekali na coś nowego i nie zadowalali się tym, co przynosił im dzień.
|
Wątki
|