Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
W propagowaniu czci słowiańskiego męczennika
istotne zadanie spełnił również pierwszy żywot, napisany przez Jana Canapariusa, mnicha z klasztoru na Awentynie. Canaparius korzystał między innymi z ustnego sprawozdania Radzima-Gaudentego, który - jako świadek męczeństwa biskupa oraz poseł Bolesława Chrobrego - oczekiwał w Rzymie na kanonizację brata. Nastąpiła ona przed 2 grudnia 999 roku. Posiadanie relikwŹŹ, proces kanonizacyjny i poparcie cesarza dały podstawę do erygowania w Polsce metropolŹŹ. Był to akt o charakterze międzynarodowym- jedyny moment w historŹŹ, kiedy Polska wiele zyskała na harmonŹŹ cesarstwa z pa- piestwem. Powołanie do życia prowincji kościelnej (ze stolicami biskupimi w Gnieź- nie, Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu) odczytali współcześni jako największy z cu- dów św. Wojciecha. Pierwszym arcybiskupem Gniezna został Radzim-Gaudenty. Rzeczywiste zaistnienie polskiej metropolŹŹ nastąpiło w marcu-kwietniu 1000 ' roku, podczas tzw. zjazdu gnieźnieńskiego. Przybył wtedy do Polski cesarz Otton III, który modlił się u grobu św. Wojciecha, a potem uczestniczył w ceremonialnym wyniesieniu jego szczątków na ołtarz - ku czci publicznej. Świecki gospodarz zjazdu, dalekowzroczny książę Bolesław Chrobry, podarował cesarzowi - w re- wanżu za otrzymaną włócznię św. Maurycego - przedramię św. Wojciecha. Z największą czcią kazał Otton III rozczłonkować ów prezent, aby móc rozdawać drogocenne cząstki wszystkim ważniejszym świątyniom na drodze z Gniezna do ItalŹŹ. W ten sposób dla Pereum ostał się już tylko palec św. Wojciecha - prze- chowywany obecnie w San Alberto, 12 km na północ od Rawenny. Dalszym skutkiem kanonizacji Wojciecha było powierzenie mu patronatu nad Polską i Kościołem polskim. Wszak upragniony własny święty miał "zobowiąza- nia" wobec kraju, który posiadał i czcił jego integralne relikwie. Podobny tok ro- zumowania przyświecał jednak również księciu czeskiemu Brzetysławowi I (z dy- nastŹŹ Przemyślidów), który w 1038 roku najechał i złupił ziemie polskie, uwożąc przy okazji większą część gnieźnieńskich relikwŹŹ. Sposób ich pozyskania nie spo- dobał się widocznie św. Wojciechowi, skoro Czesi otrzymali metropolię dopiero w XIV wieku. Około roku 1064 katedra gnieźnieńska, po chwilowym załamaniu się chrześci- jaństwa w Polsce i rozprzężeniu państwowym, została znów otwarta dla wspólnoty wiernych. Prawdopodobnie 20 października 1097 roku, wskutek odszukani" szcząt- ków św. Wojciecha, odbyła się ich uroczysta translacja. W roku 1127 odnaleziono w Gnieźnie relikwiarz z głową (czaszką) św. Wojciecha. Od XII wieku można uważać kult św. Wojciecha w Polsce za utrwalony. Pod koniec panowania Bolesława Krzywoustego (1102 -1138) bito dwa rodzaje denarów z wizerunkiem Sławnikowica. W XIII-wiecznej kronice bł. Wincentego Kadłubka znalazła się wzmianka, że przymierze polsko-węgierskie z roku 1193 oparto na wskazaniach patronów obu krajów: św. Stefana i "najświętszego Pola- ków patrona - Wojciecha". Kroniki XIV wieczne notują, że król Władysław Ło- kietek przed swą zwycięską bitwą z wojskiem krzyżackim pod Płowcami (1331 r.) polecił siebie i rycerstwo polskie opiece św. Wojciecha i św. Stanisława. Król Zygmunt Stary stwierdził w 1511 roku, że w obliczu nieszczęść, jakie spadają na kraj, woli orędownictwo św. Wojciecha aniżeli wątpliwą pomoc sąsiadów. W od- rodzonej Polsce, w 1919 roku, pierwszy zjazd episkopatu odbył się u gnieźnień- skiego grobu męczennika z Libic. Zabytki ikonograficzne dotyczące św. Wojciecha przedstawiają go zawsze w stro- ju biskupim, a nie np. zakonnym. Atrybutami świętego są wiosło albo włócznia, niekiedy również łódź. Św. Wojciech jest patronem Polski. Nadto patronuje diecezjom: elbląskiej, ełckiej, gdańskiej, gnieźnieńskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej i warmińskiej. Figuruje w her- bach polskich miast: Mławy, Serocka i Trzemeszna. Jego święto obchodzi się 23 kwietnia.
|
WÄ…tki
|