Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Kóhler zawieszał na przykład banany pod sufitem klatki, a zwierzę mogło ich dosięgnąć tylko wtedy, gdy ustawiło skrzynki jedną na drugiej. Inne zadanie polegało na przysunięciu sobie patykiem owoców leżących poza klatką. Najinteligentniejsza małpa Kohlera, Sułtan, próbowała dosięgnąć banana ręką, a potem krótkim patykiem. Z powodu odległości starania te były jednak nieskuteczne. Po niepowodzeniu małpa na chwilę przerwała swoje wysiłki. Nagle dostrzegła dłuższy patyk, leżący także poza klatką. Przysunęła go sobie krótszym kijem i w końcu, przy pomocy dłuższego, udało się jej przysunąć sobie banana.
W przeciwieństwie do obserwacji Thorndike^, dotyczących kotów, Kóhler podkreślał, że jego zwierzęta znajdowały roz- 179 PODSTAWOWE PROCESY UCZENIA SIĘ Rys. 4.16 Badanie uczenia się. Zwierzę musi odgadnąć, która figura jest właściwa, to znaczy pod którą znajduje się rodzynek. Po każdej próbie figury wymieniane są na inne. wiązanie nagle, nie próbując przedtem, w przypadkowej kolejności, różnych form zachowania. Znalezione rozwiązania były niezwłocznie stosowane w trakcie kolejnych prób. Kóhler twierdził, że rozwiązanie problemu wymaga zrozumienia, uporządkowania pola spostrzegania, a nie zachowania na zasadzie prób i błędów. Uważał, iż wynikami swoich badań dowiódł, że rozwiązywanie problemów jest kwestią zrozumienia, a zrozumienie jako takie czyni "jałowe próby" zbytecznymi. Kóhler, psycholog postaci, przeoczył jednak w swoich badaniach fakt, że jego zwierzęta miały takie doświadczenia z uczeniem się, których on nie znał. Małpy zostały bowiem przywiezione - specjalnie dla jego eksperymentów - z byłej niemieckiej kolonii w Kamerunie (Ley, 1990). Kóhler nigdy nie zadał sobie pytania, czy na zachowanie zwierząt w sztu- cznie stworzonych warunkach mogły mieć wpływ uprzednie doświadczenia. Być może zachowanie metodą prób i błędów odgrywało w ich wcześniejszym życiu istotną rolę. W każdym razie dowiedziono, że szympansy, które od momentu urodzenia nigdy nie miały okazji do posługiwania się kijami, nie poradziły sobie z problemem. Wystarczyły jednak zaledwie trzy dni zabawy z patykami lub podłużnymi przedmiotami, by u małp wytworzyły się konieczne uwarunkowania do rozwiązania problemu kija i banana (Birch, 1945). Przypuszczalnie podczas zabawy - prawdopodobnie na początku poprzez próby i błędy - zwierzęta stwarzają sobie warunki uczenia się, które doprowadzają je do "zrozumienia". Już Thorndike krytykował relacje o istotnych osiągnięciach umysłu zwierząt, twierdząc, że obserwatorzy widzieli jedy- 180 WPROWADZENIE DO PSYCHOLOGII nie produkt końcowy długiego i mozolnego procesu "potykania się o próby i błędy" (Glickman, 1977). Związkiem pomiędzy uczeniem się na próbach i błędach a zrozumieniem interesował się Harry Harlow (1949); w ramach swoich badań przeprowadzał eksperymenty na zwierzętach (zob. rys. 4.16), później na dzieciach. Uczył rezusy dokonywać rozróżnień pomiędzy dwoma bodźcami. Na początku pokazywał małpkom dwie bryły (na przykład stożek i walec) z drewna. Pod jedną z nich zawsze znajdował się rodzynek. Potem bryły te pokazywał jeszcze parokrotnie, ewentualnie je obracając. Zadaniem zwierzęcia było odkrycie reguły - miało wybrać ponownie tę figurę, która za pierwszym razem okazała się właściwa, lub wybrać inną figurę, jeśli okazało się, że pierwszy wybór okazał się nietrafny (w wypadku pierwszego wyboru prawdopodobieństwo możliwych trafień wynosi 50%). Gdy zwierzę - po kilkakrotnym podawaniu par figur - uporało się z zadaniem, otrzymywało nowe. Małpa musiała odróżnić czarny trójkąt od białego, lejek od białej puszki. Pierwsze próby nie przyniosły prawie żadnych postępów w nauce, to znaczy zwierzęta popełniały bardzo dużo błędów. Ale już w kolejnych próbach postępy stawały się coraz bardziej widoczne. Po doświadczeniach z mnóstwem problemów małpy, począwszy od drugiej próby, w 85% przypadków podejmowały trafną decyzję. Kolejne ćwiczenia to dalszy spadek liczby błędnych decyzji. Małpy nauczyły się zatem czegoś bardzo pożytecznego. Rozwinęły mianowicie ogólną strategię rozwiązywania problemów różnicowania. Dla Harlowa rezultaty tak wielu doświadczeń oznaczały przyjęcie przez małpy określonego "nastawienia do uczenia się", umożliwiającego im rozwiązywanie problemów tego rodzaju nie metodą prób i błędów, lecz metodą zrozumienia. Komentując swoje wyniki, Harlow podkreśla, że głoszone przez Kohlera zrozumienie wcale nie jest charakterystyczne dla uczenia się w ogóle. Uczący się musi przejść przez dłuższy proces ćwiczeń, który początkowo obejmuje także zachowanie metodą prób i błędów, by następnie mógł nauczyć się przez zrozumienie. Kto zbyt wcześnie kończy ten długotrwały etap, nigdy nie osiągnie celu, jakim jest zrozumienie określonego problemu. 4.3.3 Uczenie się poprzez naśladowanie wzorców Albert Bandura (1967,1986), twórca teorii społecznego uczenia się, przyłączał się do krytyków teorii warunkowania. Swój pogląd ilustruje następującą historyjką: pewien samotny farmer kupił sobie papugę. Spędzał odtąd wiele wieczorów na uczeniu ją mówienia ludzkim językiem. Cierpliwie powtarzał ptakowi swoje żądanie: "Powiedz "wujek!"" Mimo ogromnego wysiłku papuga nie reagowała. Rozgoryczony farmer przyniósł do domu kijek i za każdym razem, gdy ptak nie chciał wypowiedzieć żądanych słów, bił go po głowie. Ten sposób też nie przyniósł spodziewanych efektów. Chwycił więc pewnego razu swojego opierzonego gościa pod pachę i wyniósł do kurnika. Nie minęło wiele czasu, gdy usłyszał potworny harmider. Natychmiast zerwał się na nogi, pobiegł do kurnika i ku swojemu ogromnemu zdziwieniu ujrzał papugę, która waliła kijem w kury i krzyczała: "Powiedz wujek! Powiedz wujek!". Bandura wyraźnie podkreśla, że opowiadanie to nie może być oczywiście pojmowane jako przedstawienie metody szkolenia papug. Bardzo dobrze jednak unaocznia proces społecznego uczenia się. Na znaczenie uczenia się przez obserwację Bandura zwrócił uwagę wtedy, gdy zajmował się rodzinami, z których pocho- 181 PODSTAWOWE
|
WÄ…tki
|