Może się zdarzyć, że niezdyscyplinowany owczarek posunie się za daleko w symulacji ataku i zacznie rzeczywiście podszczypywać owce po nogach...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Zdarza się to jednak rzadko, gdyż rasy psów owczarskich (szczególnie owczarki szkockie) poddawane są selekcji na wyeliminowanie przejścia z fazy krążenia zwierzyny do fazy ataku.
Dlaczego niektóre psy myśliwskie wystawiają zwierzynę
Wyspecjalizowaną rasą psów myśliwskich są pointery. Wykrywają one zwierzynę (zwykle ptactwo) węchem, a kiedy ją zwietrzą, zastygają w charakterystycznej stójce. Pies stoi wtedy z opuszczoną głową, wyciągniętą do przodu szyją i ogonem trzymanym sztywno w pozycji poziomej. Jedną przednią nogę trzyma w powietrzu, jakby zatrzymaną w pół kroku. Dobry pointer długo wytrzyma w tej pozycji, tylko lekkie drganie ogona zdradza, jak jest podniecony i napięty.
W końcu myśliwy strzela do wystawionego ptaka, co automatycznie zwalnia psa ze stójki. Wtedy tropienie zaczyna się od początku.
Czasem do polowania używa się pary pointerów. Jeden pies potrafi bowiem pokazać tylko kierunek ukrycia się zwierzyny, ale nie może równocześnie wskazać odległości. Gdy tę samą zwierzynę wystawia równocześnie inny pointer z drugiej strony, myśliwy otrzymuje już gotowe „współ­rzędne", dzięki czemu może mierzyć bardzo precyzyjnie. Błędne jest przekonanie, że stójka nie należy do naturalnych zachowań psa. Kiedy wilki zwietrzą łup, najpierw osobniki dominujące zastygają w bezruchu, ustawiając się przodem do źródła zapachu. Inne wilki dołączają się do nich, próbując też złapać ten zapach w nozdrza. Następuje krótka przerwa, podczas której cała wataha koncentruje się na łapaniu wiatru; dopiero potem zaczyna się następna faza polowania. A więc pointer zatrzymał się na etapie tej przerwy w wilczym polowaniu. Jedyną różnicą między zachowaniem psa domowego a dzikiego jest nie sama „stójka", lecz umiejętność jej przedłużania. Ale w tym właśnie wyspecjalizowała się ta rasa i na tę zdolność ją selekcjonowano.
Pointery wystawiają, a setery siadają i w ten sposób dają znać, że zwietrzyły ptaka. Dlatego też nazwa „seter" pochodzi od angielskiego słowa „to sit" — siadać.
To zachowanie ma znowu związek z opisywaną poprze­dnio fazą wilczych łowów, w której jeden wilk przypada w ukryciu, a inne napędzają na niego zwierzynę. Teraz dzięki selekcji stało się to specjalnością tej rasy.
Liczne rasy aporterów, które biegną na poszukiwanie zastrzelonej zwierzyny, aby przynieść ją myśliwemu, naśladują inny element wilczego polowania. Wilki przynoszą część zdobyczy do nory dla samic po oszczenieniu lub dla szczeniąt za młodych, aby same mogły zdobywać pożywienie. Zdolność bezinteresownego aportowania, udoskonalona u wielu współczesnych ras psów myśliwskich wzięła się właśnie ze zwyczaju dzielenia się zdobyczą ze słabszymi.
Utrwaleniu tego odruchu służy popularna zabawa z psem polegająca na przynoszeniu rzuconego przez człowieka patyka lub piłki.
Dlaczego psy czasem jedzą trawę
Zarówno psy, jak i koty, mimo że są drapieżnikami, lubią czasem łapać zębami i jeść źdźbła trawy w ogrodzie. Zazwyczaj ich nie połykają, tylko wysysają sok, wypluwając stałą tkankę roślinną. Stwierdzono, że dla kotów trawa jest źródłem witamin, zwłaszcza kwasu foliowego, którymi uzupełniają swoją mięsną dietę. Być może z psami jest podobnie, choć podaje się jeszcze inne przyczyny takiego stanu rzeczy.
Niektórzy posiadacze psów zauważyli, że ich pupile interesują się trawą tylko wtedy, kiedy cierpią na jakieś zaburzenia w trawieniu. Często też po najedzeniu się trawy zaraz wymiotują. Można się domyślać, że po trawę sięgają psy, które otrzymują w paszy zbyt mało balastu i to jego niedobór spowodował ich złe samopoczucie. Spożycie nieodpowiedniej trawy pogarsza ich stan — stąd wymioty.
Istnieje też pogląd, że psy, które zjadły coś niestrawnego, celowo jedzą trawę, aby zmusić się do wymiotów. Nie jest to jednak hipoteza zbyt prawdopodobna, gdyż psom wymioty przychodzą łatwo i nie muszą sztucznie ich wywoływać.
Czy pies ma dobry wzrok
Zasadniczo psy widzą dobrze, lecz pod wieloma względami inaczej niż my. Przez wiele lat sądzono, że psy nie odróżniają kolorów i widzą wszystko w tonacji czarno-białej. W tej chwili wiadomo już, że tak nie jest, niemniej kolor dla psów nie jest czymś specjalnie ważnym. Rzecz w stosunku pręcików do czopów na siatkówce oka psa — psy mają więcej pręcików niż ludzie. Pręciki umożliwiają odróżnianie barw czarnej i białej oraz ułatwiają widzenie w półmroku; natomiast czopki umożliwiają widzenie kolorów. Oczy psa mają więcej pręcików, gdyż w naturze porą największej aktywności psowatych jest świt i zmierzch. Jest to widzenie zmrokowe, typowe dla większości ssaków. Człowiek, o „dziennym" rodzaju widzenia, jest pod tym względem nietypowym ssakiem.
Pewna, choć nieduża liczba czopków na siatkówce oka psa świadczy o tym, że w pewnym stopniu pies musi dostrzegać kolory. Najtrafniej ujął to biegły okulista Gordon Walls: „Zwierzę na poły nocne, bogato wyposażone w pręciki (jakim jest pies — przyp. aut.), może postrzegać najostrzejsze pasma widma barwnego najwyżej jako lekko pastelowe odcienie". W każdym razie lepiej, że pies idąc z nami na spacer widzi przynajmniej pastelowe tony otaczającego pejzażu, niż miałby nie dostrzegać ich w ogóle.
W słabym świetle pies ma natomiast nad nami przewagę. Tylna ściana jego gałki ocznej zawiera warstwę odbijającą światło, co wydatnie wzmacnia widoczność obrazu. Ten sam mechanizm funkcjonuje u kotów, dlatego ich oczy, podobnie jak oczy psów, świecą w ciemności.
Dalsze różnice między naszymi a psimi oczami polegają na tym, że psy dokładniej widzą wszelkie poruszenia, gorzej zaś szczegóły obrazu. Nieruchomy obiekt znajdujący się w dużej odległości może nie być przez nie zauważony. To dlatego wiele gatunków zwierząt, na które polują psowate, ratuje życie zastygając w bezruchu, zamiast podejmować próby ucieczki. Doświadczalnie stwierdzono, że pies nie zauważy swojego właściciela z odległości około 300 metrów, jeśli ten nie będzie się ruszał. Owczarek z odległości nawet mili (około 1600 metrów) dostrzeże natomiast owczarza, który daje mu energiczne sygnały gestami rąk. Wyczulenie na ruch jest szczególnie ważną cechą psiego wzroku w czasie długiego pościgu za zwierzyną. Kiedy bowiem ofiara ucieka, oczy psa osiągają maksimum sprawności.
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.