147 Ksenofont pomija milczeniem wypadki, jakie rozegra³y siê na Rodos...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Ze œwiadectwa Diodora (XIV 79) i Helleników z Oksyrynchos (X) wynika, ¿e Rodyj-czycy usunêli ze swych wód flotê spartañsk¹ i przyjêli Konona wraz z jego flot¹, w nastêpstwie czego dosz³o w mieœcie w r. 395 do walki, w rezultacie której oli­garchowie sprzyjaj¹cy Sparcie zostali wyrzuceni, a w³adza w mieœcie przesz³a w rêce demokratów.
148 Samijczycy pocz¹tkowo stanêli po stronie Aten i wznieœli Kononowi pos¹g (Paus. VI3, 16), najprawdopodobniej jednak Teleutias zdo³a³ ich przeci¹gn¹æ na stronê Sparty. Por. Diodor XIV 92, 3.
149 Król Salaminy cypryjskiej Enagoras (por. II l, 29) zamierza³ ow³adn¹æ ca³a wysp¹, jednak¿e niektóre miasta zwróci³y siê do Persji z proœb¹ o pomoc. Ateñczycy chcieli go poprzeæ, jako dawnego sojusznika Konona, nie zrywaj¹c jedno­czeœnie z Persj¹. Tê dziwaczn¹ sytuacjê podkreœla Ksenofont.
kie te okrêty zabra³, po czym obie strony pope³ni³y czyny wrêcz z sob¹ sprzeczne: Ateñczycy bowiem, ciesz¹cy siê ¿yczliwoœci¹ króla (perskiego), s³ali pomoc sprzymierzeñcz¹ Euagorasowi, wojuj¹cemu z tym¿e królem. Teleutias natomiast w czasie wojny Lacedemoñczyków z królem zni­szczy³ flotê p³yn¹c¹ w³aœnie na wojnê z nim. Wróciwszy jeszcze do Knidos i sprzedawszy tam sw¹ zdobycz, po przybyciu na Rodos pocz¹³ popieraæ ludzi przychylnych Lacedemonowi. Ateñczycy, zrozumiawszy, ¿e Lacedemoñczycy znów tworz¹ potêgê na morzu, pos³ali przeciw niej Trasybula ze Steirii 150 z czterdziestu okrêtami. Ten, pop³yn¹wszy na Rodos, nie spieszy³ z pomoc¹ swym przyjacio³om, zdaj¹c sobie sprawê zarówno z tego, ¿e sam jeden nie³atwo by móg³ ukaraæ przyjació³ La­cedemoñczyków, dopóki zajmuj¹ oni twierdzê, a wspó³dzia³a z nimi Teleutias ze swymi okrêtami, jak i z tego, ¿e jego przyjaciele nie³atwo znajd¹ siê pod w³adz¹ przeciwników, bêd¹c w posiadaniu grodów, prze­wagi liczebnej i odniesionego w bitwie zwyciêstwa. Z drugiej strony Trasybulos, pop³yn¹wszy do Hellespontu i nie znajduj¹c tam godnego przeciwnika, uzna³, ¿e bêdzie móg³ dokonaæ dla swej ojczyzny rzeczy po¿ytecznej151. I oto przede wszystkim, dowiedziawszy siê, ¿e Medokos, król Odrysów, i Seutes152, w³adca Tracji nadmorskiej, wiod¹ ze sob¹ ci¹g³e waœnie, umia³ ich pogodziæ oraz uczyniæ przyjació³mi i so­jusznikami Ateñczyków; myœla³ bowiem, ¿e gdy bêdzie zgoda miêdzy nimi, to le¿¹ce poni¿ej Tracji grody greckie tym bardziej skieruj¹ swa ¿yczliwoœæ ku Ateñczykom. Skoro wiêc dobry wziê³y obrót zarówno sprawy tamtejszych grodów, jak i grodów greckich w Azji z powodu ¿yczliwoœci króla dla Ateñczyków, naówczas Trasybulos, pop³yn¹wszy do Bizancjum, najprzód wydzier¿awi³ pobierany od wp³ywaj¹cych z Pontu dziesiêcioprocentowy podatek, nastêpnie zast¹pi³ w Bizancjum oligarchiê przez rz¹dy demokratyczne, tak i¿ obecnie lud tego grodu nie patrza³ niechêtnie na najwiêksz¹ nawet iloœæ Ateñczyków w mieœcie. Uczyniwszy to i pozyskawszy sobie tak¿e w mieszkañcach Kalchedonu przyjació³, wyp³yn¹³ na powrót z Hellespontu. Zastawszy zaœ na Lesbos wszystkie — oprócz Mytileny — grody wspó³czuj¹ce Lacedemoñczykom,
150 Chodzi w tym wypadku o Trasybula, który uwolni³ Ateny od pano­wania „trzydziestu" w r. 403. Podana przynale¿noœæ gminna (demotikon) — Steiria pozwala go odró¿niæ od imiennika z innym demotikon (Kollytos), polityka wystê­puj¹cego u Ksenofonta w póŸniejszym okresie czasu.
151 Akcja Trasybula na M. Egejskim mia³a na celu odnowienie dawnego Zwi¹zku Morskiego, rozwi¹zanego po klêsce Aten w r. 404. St¹d te¿ niektórzy badacze okre­œlaj¹ tê próbê jako II Zwi¹zek Morski, nadaj¹c póŸniejszemu Zwi¹zkowi, zawi¹­zanemu w r. 378, nazwê trzeciego. Ale wiêkszoœæ badaczy nie uwzglêdnia tego krót­kotrwa³ego tworu i nazw¹ „drugi" okreœla Zwi¹zek odnowiony w r. 378.
152 O tym naczelniku trackim by³a ju¿ mowa powy¿ej w ks. III 2, 2; król Odrysów M e d o k o s by³ jego zwierzchnikiem.
do ¿adnego z nich nie wszed³, a¿ dopóki w Mytilenie nie po³¹czy³ razem czterystu ciê¿kozbrojnych z w³asnych okrêtów ze wszystkimi wygnañcami z innych grodów, którzy siê do Mytileny schronili, a do tego przybra³ jeszcze co najdzielniejszych z Mytileny. Naówczas wzbu­dzi³ we wszystkich ponêtne nadzieje: w Mytileñczykach, ¿e zdobywszy pozosta³e miasta bêd¹ przywódcami ca³ego Lesbos, w wygnañcach, ¿e je¿eli razem skupieni wyrusz¹ na ka¿dy gród z osobna, wszyscy bêd¹ mogli powróciæ ca³o do swych grodów ojczystych, w ¿o³nierzach floty wreszcie — ¿e przy³¹czywszy do swego grodu zaprzyjaŸniony Lesbos, zdobêd¹ przez to ogromny dop³yw pieniêdzy. Po takim zachê­ceniu i odpowiednim ustawieniu Trasybulos powiód³ ich na Metymnê. A komendantem stoj¹cych tam Lacedemoñczyków by³ naówczas Terimachos. Ten, us³yszawszy o zbli¿aniu siê Trasybula, zabra³ ¿o³nierzy ze swych okrêtów, samych Metymnejczyków oraz wygnañców z Mytileny, ilu tylko ich by³o, i zabieg³ (napastnikom) drogê na granicy. W bitwie, która nast¹pi³a, zgin¹³, nie ustêpuj¹c z miejsca, Terimachos — reszta zaœ pierzch³a, lecz z uciekaj¹cych wielu zginê³o. Nastêpnie Trasybulos z pozosta³ych miast Lesbos jedne przeci¹gn¹³ na sw¹ stronê, w innych zaœ, które doñ nie przyst¹pi³y, zebra³ dla ¿o³nierzy pieni¹dze i spiesz-nie powraca³ na Rodos. Aby jednak i tu jak najpotê¿niejsze utworzyæ sobie wojsko, tak¿e i z innych grodów œci¹ga³ srebro i przybyws¹y do Aspendos 153, stan¹³ na kotwicy przy rzece Eurymêdoncie. Tu, gdy otrzyma³ ju¿ od Aspendyjczyków pieni¹dze, wskutek przewiny, jakiej siê dopuœcili na wsi jego ¿o³nierze, zosta³ on przez rozgniewanych Aspendejczyków w nocy napadniêty i zar¹bany we w³asnym namiocie. W ten sposób skoñczy³ Trasybulos, który zdawa³ siê byæ mê¿em dziel­nym 154. Ateñczycy, wybrawszy na jego miejsce Agyrriosa155, wys³ali go do floty. Lacedemoñczycy zaœ, dowiedziawszy siê ju¿, ¿e Ateñczycy sprzedali prawo œci¹gania w Bizancjum dziesiêcioprocentowego podatku od towarów z Pontu, ¿e w³adaj¹ oni w Kalchedonie i ¿e pozosta³e grody Hellespontu dziêki przyjaŸni Farnabaza s¹ do nich dobrze usposobione, postanowili o te sprawy wiêcej siê troszczyæ. I oto, choæ na Derkylidasa wcale siê nie gniewali, jednak Anaksibios, zaprzyjaŸniony z efo-
153 Aspendos, miasto w Pamfylii w po³ud.-Ÿach. czêœci Azji Mniejszej po obu stronach rzeki Eurymedontu.
WÄ…tki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak ciÄ™ zÅ‚apiÄ…, to znaczy, że oszukiwaÅ‚eÅ›. Jak nie, to znaczy, że posÅ‚użyÅ‚eÅ› siÄ™ odpowiedniÄ… taktykÄ….