8 Wciąż jeszcze niektóre przedsiębiorstwa są pod naciskiem opinii pu blicznej i aparatu politycznego skłaniającym do ograniczania skali wzrostu cen — pomimo...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
w wyniku zmiany kursu waluty, wzrostu stopy procentowej czy też podwyżki urzędowych cen zaopatrzeniowych, albo na skutek wzrostu płac czy podatków). W ten sposób przedsiębiorstwo prawie nigdy nie ociera się o pułap popytu, działa w otoczeniu miękkich ograniczeń budżetowych i czuje się bezpiecznie. Ceny umowne nie są cenami autentycznie negocjowanymi ze względu na monopolistyczną, typową dla gospodarki niedoborów, pozycję producenta i odpowiednio nadzwyczaj słabą pozycję nabywcy (konsumenta).
Pomimo wspomnianych braków ceny umowne są bezsprzecznie lepsze z punktu widzenia sprawności mechanizmu ekonomiczno-finansowego niż urzędowe. Stąd też ich zakres zwiększa
się wraz z zaawansowaniem procesu reformowania; w 1988 r. ponad 6 8 % wartości towarów konsumpcyjnych sprzedawanych było po tych cenach. Ich udział zwiększa się jednak nie tyle w wyniku ograniczania cen urzędowych, ile poprzez stopniowe eliminowanie trzeciej kategorii — cen regulowanych (z 10% wartości podaży towarów konsumpcyjnych w 1982 r. do ok. 2% w 1988 r.).
Ta kategoria cen była bardzo mocno krytykowana jako wybitnie
antyefektywnościowa. Umożliwia ona bowiem producentom
uwzględnianie wszystkich kosztów, bez względu na ich racjonalność. Ceny regulowane kalkuluje się na podstawie faktycznych kosztów produkcji, na które narzucana jest określana marża
zysku. Rynek zaś — wobec jego głębokiego niezrównoważenia
— cenę taką akceptuje. Brak zatem bodźców do redukcji kosztów. Jedynym uzasadnieniem dla tej kategorii cen bywa chęć
— iluzoryczna, jak wykazuje praktyka — zahamowania tendencji inflacyjnych w gospodarce narodowej. Droga do przeciwdziałania inflacji nie prowadzi jednak poprzez usztywnianie cen, do czego jeszcze powrócimy.
uzasadnionego" lub „niesprawiedliwego". Dominuje przeto podejście, że
„uzasadnienie" dla wzrostu cen tkwić powinno raczej w rosnących kosztach niż w sygnałach rynkowych w postaci zwiększającego się (albo nawet stabilnego, ale nie zaspokojonego) popytu.
37
3 . Z m i a n y s y s t e m u planowania
Wraz z tak nakreślonym systemem tworzenia cen przyjęto także
regulacje dotyczące sterowania procesami produkcyjnymi w
makroskali, w średnim i długim okresie. Tych zagadnień dotyczy m. in. ustawa o planowaniu społeczno-gospodarczym (Dz. U.
1982, nr 7). Ustawa wprowadza istotną zmianę akcentów w systemie regulacji gospodarki narodowej na korzyść rynku, przy równoczesnym porzuceniu metod planowania dyrektywnego.
Ustawa o planowaniu sankcjonuje prorynkowy charakter polskiej reformy gospodarczej. Planowanie ma mieć charakter głównie indykatywny i koncentrować się na problemach strategicznych. Bieżąca koordynacja ekonomiczna pozostawiona musi być regulacji rynkowej. Obszary, gdzie można stosować instrumenty bezpośredniego oddziaływania administracyjnego, są ści­
śle określone i limitowane. Wprowadzono przy tym instytucję
zamówień rządowych wobec samodzielnych przedsiębiorstw. Z
założenia powinny one opierać się na konkurencyjnych przetargach pomiędzy przedsiębiorstwami. Zachęcać do tego ma system zaopatrzenia. Przy licznych ograniczeniach podażowych zamówienia rządowe zapewniały dostawy dewiz, materiałów, surowców, półfabrykatów itp. niezbędnych do produkcji9. To zresztą przesądziło, że idea zamówień rządowych jako nowego instrumentu planowego, nieadministracyjnego sterowania strukturą produkcji, zawiodła. Okazało się bowiem dość szybko, że „wszystko było ważne i pilne". Lista zamówień była coraz obszerniejsza, towarzyszące im „programy operacyjne" 10 coraz bogatsze, 9 Problem zaopatrzenia materiałowego dotychczas nie został rozwiązany. W 1987 r. nadal ok. 35% podstawowych surowców i materiałów do produkcji podlegało scentralizowanemu, administracyjnemu rozdzielnictwu, aczkolwiek — zgodnie z pierwotnymi założeniami reformy — powinno ono być wyeliminowane do 1985 r.
10 Programy operacyjne były bardziej instrumentem z arsenału polityki stabilizacyjnej niż zmian systemowych, choć trzeba je także postrzegać w kontekście doświadczeń z nowym systemem planowania społeczno-
Wątki
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.