Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Jeśli z danych przesłanek mamy wyprowadzić łańcuch
wniosków, to liczba możliwych ogniw tego łańcucha zależy od ścisłości sformułowania przesłanek. Dlatego w naukach przyrodniczych pojęcia występujące w ogólnych prawach muszą być zdefiniowane w sposób tak precyzyjny, jak to tylko jest możliwe, a osiągnąć to można jedynie dzięki abstrakcji matematycznej. W innych naukach może istnieć podobna sytuacja, jako że i tutaj ścisłe definicje bywają niezbędne, np. w nauce prawa. Tu jednak ilość ogniw w łańcuchu wniosków nigdy nie jest bardzo wielka, przeto całkowita ścisłość nie jest konieczna, w związku z czym mniej więcej ścisłe definicje w terminach języka potocznego w większości przypadków okazują się wystarczające. W fizyce teoretycznej usiłujemy zrozumieć pewne grupy zjawisk wprowadzając symbole matematyczne, które można przyporządkować pewnym faktom, a mianowicie wynikom pomiarów. Symbole określamy za pomocą nazw, które uwidaczniają związek tych symboli z pomiarem. W ten sposób symbole zostają powiązane ze zwykłym językiem. Następnie za pomocą ścisłego systemu definicji i aksjomatów symbole wiąże się wzajemnie, a wreszcie, pisząc równania, w których występują te symbole, wyraża się prawa przyrody. Nieskończona różnorodność rozwiązań tych równań odpowiada nieskończonej różnorodności poszczególnych zjawisk możliwych w danym obszarze przyrody. W ten sposób schemat matematyczny przedstawia grupę zjawisk w tej dziedzinie, w której symbole odpowiadają wynikom pomiarów. Ta właśnie odpowiedniość pozwala wyrażać prawa przyrody w terminach języka potocznego, ponieważ nasze doświadczenia, składające się z działań i ob- serwacji, zawsze można opisać w tym języku. W trakcie procesu rozwoju nauki i związanego z tym rozszerzania się zakresu wiedzy rozszerza się również baza językowa; wprowadza się nowe terminy, a stare zaczyna się stosować w innym zakresie i w innym sensie niż w języku potocznym. Takie terminy, jak “energia", “elektryczność", “entropia" - to przykłady dobrze znane. W ten sposób rozwijamy język nauki, który nazwać można naturalną, dostosowaną do nowo powstałych dziedzin wiedzy kontynuacją języka potocznego, wynikiem rozszerzenia jego ram. W ubiegłym stuleciu wprowadzono do fizyki szereg nowych pojęć; w niektórych przypadkach upłynąć musiało sporo czasu, zanim fizycy przywykli posługiwać się nimi. Np. fizykom, których uwaga przedtem była skupiona przede wszystkim na problemach mechanicznego ruchu materii, niełatwo było przyswoić sobie takie pojęcie, jak pojęcie pola elektromagnetycznego, mimo że pojęcie to w pewnym sensie występowało już w pracach Faradaya, a później stało się podstawą teorii Maxwella. Wprowadzenie tego pojęcia było związane ze zmianą podstawowych wyobrażeń naukowych, a tego rodzaju zmiany nigdy nie są łatwe. W końcu XIX wieku wszystkie pojęcia przyjęte w fizyce stanowiły doskonale spójny system , który można było stosować do interpretacji bardzo wielu doświadczeń. System ten wraz ze starymi pojęciami był językiem, którym mógł z powodzeniem posługiwać się w pracy nie tylko uczony, lecz również technik lub inżynier. Jednym z podstawowych, fundamentalnych założeń tego języka była koncepcja, która głosiła, że następstwo zjawisk w czasie jest całkowicie niezależne od ich uporządkowania w przestrzeni, że geometrią rzeczy- wistej przestrzeni jest geometria Euklidesa i że zdarzenia zachodzą w czasie i w przestrzeni niezależnie od tego, czy są obserwowane, czy nie. Oczywiście nie przeczono, że każda obserwacja ma pewien wpływ na zjawisko obserwowane, lecz powszechnie sądzono, że dzię- ki starannemu wykonaniu pomiarów można wpływ ten nieograniczenie zmniejszać. To właśnie wydawało się koniecznym warunkiem urzeczywistnienia ideału obiektywności, który uznano za podstawę wszystkich nauk przyrodniczych. Teoria kwantów i szczególna teoria względności nagle zakłóciły ów względny spokój panujący w fizyce. Teorie te powodowały najpierw powolną, później zaś coraz szybszą zmianę podstaw nauk przyrodniczych. Pierwsze burzliwe dyskusje, dotyczące zagadnień czasu i przestrzeni, wywołała teoria względności. W jaki sposób należy mówić o nowo powstałej sytuacji? Czy skrócenie lorentzowskie poruszających się ciał należy traktować jako
|
WÄ…tki
|