ła o okrucieństwach Yuuzhan Vong...

Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Miała nadzieję, że dadzą się przekonać równie R O Z D Z I A Ł
szybko, jak mieszkańcy Agamar.
Wyciągnęła rękę pomiędzy siedzeniami i poklepała Danni po ramieniu.
7 - Nie martw się, nie będzie tak źle.
- Dzięki. - Młoda kobieta przykryła dłoń Lei własną. - Za każdym razem, kiedy zaczynam się nad sobą użalać, przypominam sobie, dokąd leci senator A'Kla. W po-równaniu z jego zadaniem nasza misja to łatwizna.
- Niestety, masz rację. - Leia zagłębiła się w fotelu. Przypomniała sobie pożegnanie z Elegosem przed jego samotnym odlotem. Zaskoczyło ją że nie wyczuła u niego ani odrobiny strachu, wyłącznie świadomość ryzyka, jakiego się podejmował. Powiedziała mu to, wywołując uśmiech na twarzy złotowłosego Caamasjanina.
- Prawda wygląda tak, że się nie boję. - Zamrugał wielkimi oczami. - Wiem, że ta Leia Organa Solo siedziała w milczeniu w przedziale pasażerskim promu klasy misja może się dla mnie zakończyć śmiercią ale w obliczu wojny, która tylu zabije, nie Marketta o nazwie „Księżyc Chandrila". Jej dwaj ochroniarze, Noghri Olmakh i Basba-jest to największy problem. Poza tym muszę ci wyznać, że jestem niezmiernie ciekaw khan, tkwili tuż za nią w wąskiej kabinie statku. W przeciwieństwie do kobiety, siedzą-
Yuuzhan. Zakładam, że oni są równie ciekawi nas, co oznaczałoby, że dysponujemy cej rząd przed Leią, emanował z nich spokój. Danni Quee natomiast wysyłała fale stra-wspólną walutą. To umożliwiłoby negocjacje, a może nawet przyczyniło się do sukce-chu w podobny sposób, jak ogień emituje ciepło.
su.
Leia zmusiła się, by wziąć głęboki oddech, a potem powoli wypuścić powietrze, Leia uścisnęła go, przedłużając moment, gdy otaczały ją silne ramiona Elegosa.
by wraz z nim opuściło ją napięcie. A przynajmniej jego część, pomyślała.
- Nie musisz tam lecieć, Elegosie. Są inne sposoby.
Podróż z Coruscant do Bastionu podjęto przy zachowaniu najściślejszych środków Odsunął ją od siebie na odległość ramion.
ostrożności. Statek trzymał się z dala od uczęszczanych szlaków, wytyczony kurs wił
- Czyżby, Leio? Yuuzhanie nienawidzą maszyn, więc wysłanie jakiegokolwiek ro-się i zawracał, a kiedy w końcu „Protektor" - gwiezdny niszczyciel klasy Victory - do-bota czy innego mechanicznego posłańca by przekazać im nasze najlepsze życzenia, tarł do systemu Bastion, zatrzymał się na jego obrzeżach z opuszczonymi tarczami i byłoby dla nich zniewagą. Jak pokazują doświadczenia Anakina na Dantooine, nienaładowanymi działami.
Yuuzhanie cenią śmiałość... stąd pomysł mojej misji. Jeśli powrócę, może uda się za-Reakcja Bastionu była szybka. Przysłali „Nieustępliwego" - imperialny gwiezdny pobiec przelewowi krwi.
niszczyciel - by zapytał załogę „Protektora" o zamiary Nowej Republiki. Leia poleciła
- A jeśli nie wrócisz?
odpowiedzieć, że jest w posiadaniu informacji, które musi zakomunikować admirałowi
- Wtedy wasza wiedza o Yuuzhanach znacznie się wzbogaci. -Uśmiechnął się do Giladowi Pellaeonowi. Imperialny niszczyciel przerwał łączność na dwie godziny, a niej ciepło i zwyczajnie. - Jestem świadom niebezpieczeństwa, na jakie się narażam, ale następnie jego oficer łącznościowy poinformował Leię, że ona sama, jej osobisty per-nie mógłbym żyć w spokoju, gdybym nie podjął tej próby. Nie zwykłem cofać się przed sonel i dwóch pilotów na pokładzie jednego wahadłowca mogą udać się w głąb syste-odpowiedzialnością, zupełnie jak ty. Tyle tylko że ty wybierasz mądrzejsze sposoby, by mu.
to zamanifestować.
Admirał Arii Nunb, dowodzący „Protektorem", przekonywał Leię, że zgoda na ta-Wtedy się z nim zgadzała, ale w miarę jak sylwetka „Chimery" w przednim ilumi-kie warunki oznacza oddanie się w ręce wroga. Przyznała mu rację. Wielu ludzi w sys-natorze promu rosła, a stacja odprawy celnej Bastionu zbliżała się coraz bardziej, ogar-temach Spadkobierców Imperium nadal żyło marzeniami o minionej chwale. Od czasu nęły ją wątpliwości. Ostatni raz widziała „Chimerę", kiedy Imperium i Nowa Republika śmierci Imperatora zdążyło dorosnąć nowe pokolenie, które nauczyło się za rozmaite podpisywały pokój. Uświadomiła sobie, że niewiele wie o aktualnej sytuacji w Impe-braki i niedogodności winić Rebelię. Leia, jako jej przywódczyni, a zarazem szef pań-
rium, co oznaczało, że nie ma pojęcia, czy udzielenie im pomocy przez admirała Pella-stwa podczas większości bitew z siłami Imperium, skupiała na sobie wiele gorzkich eona nie okaże się dla niego zbyt trudne do przeforsowania.
uczuć.
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.