Jak cię złapią, to znaczy, że oszukiwałeś. Jak nie, to znaczy, że posłużyłeś się odpowiednią taktyką.
Analizując tekst mówiony według zasad Onga, sprawdzają się jego wy- znaczniki. Przede wszystkim tekst ma antropocentryczny charakter związany z referencjalną sytuacją – demonstracją i sytuacyjnością – zachowania lu- dzi w trakcie demonstracji. Słowo mówione pełne jest ekspresji i emocji. Wypowiedzi towarzyszy addytywność: demonstracja, cel zachowanie, działania i powtarzalność. Ta redundancja wynikająca z powtarzalności podsyca emo- cje, stąd agresywne zachowanie interlokutorów. Osobnym problemem jest przeciwstawienie tego, co krzyczano, a tego, co było w petycji – tekście pisanym i odczytanym. Powstają wtedy dwa różne teksty – inaczej ukształtowane i inaczej funkcjonujące. Tekst poddany analizie (tekst medialny) jest o tekście, który powstał w trakcie demonstracji i prezentacji w dzienniku. Tak naprawdę, to my nie znamy do końca, jakie sława i znaczenia zawarte były w tym drugim tekście. My słyszymy tylko myśli i dźwięki przekształcone w tekst oralny prezentowany w telewizji. Mamy więc tekst oralny o tekście oralnym z przypomnieniem tekstu pisanego – petycja. Zróżnicowanie tekstów oralnych, ze względu na gatunkowość jest ogromne. Tekstem oralnym jest krótka rozmowa, ale też wykład czy dyskusja. Bez względu na zróżnicowanie wewnętrzne, te wszystkie teksty łączy podstawowa cecha oralności – fonocentryzm. Słowa, jak twierdzi Ong, są w sensie prymarnym rzeczami mówionymi. Dźwiękowość substancji odmiany mówionej powoduje, że tekst ustny jest zjawiskiem ulotnym, przemijającym [...] w związku z tym wypowiedź ustna nigdy nie jest dana jako całość – w danym momencie istnieją tylko te jej części, które są akurat wypowiadane [Ożóg 1993: 88-96]. Aby odtworzyć cały tekst, trzeba sięgać do pamięci i trzeba odtwarzać te fragmenty, które zostały wypowiedziane. Nie jest jednak to odtwarzanie tak dokładne, jak tekst, który został poprzednio wypowiedziany. W pracach Onga mówienie bywa 3 Druga Internetowa Konferencja Naukowa Dialog a nowe media Uniwersytet Śląski, Katowice, marzec—kwiecień 2003 określane jako pierwotna oralność. Obok niej występuje piśmienność. Pojawienie się pisma wyznacza dla Onga tworzenie nowych matryc mentalnych. Twierdzi on, że pismo jest technologią. „Ono bowiem rozpoczęło to, co druk czy komputer jedynie kontynuują, sprowadzanie dynamicznego dźwięku do bezdźwięcznej przestrzeni, oddzielenie słowa od żywej teraźniejszości, w jakiej jedynie może istnieć słowo mówione” [Ong 1992: 117]. Pismo zmieniło pierwotne, oralne słowo w przestrzeń widzialną. Wypowiedź zyskała linearność, uporządkowanie. Wynalezienie druku spowodowało, że powstaje przestrzeń typograficzna, w obrębie której mieszczą się teksty pisane. Druk pociąga za sobą naukę czytania i pisania. Staje się więc kamieniem milowym w rozwoju kultury. Teksty pisane są logiczne, koncentrują się na temacie. Kompozycja i uporządkowanie składniowe i leksykalne wyznacza różnice gatunkowe między tekstami pisanymi. W tekstach pisanych słyszenie zastąpiono – widzeniem. Słowo sytuuje się w przestrzeni i zyskuje dodatkowy wymiar semantyczny. Zwróćmy uwagę na znaczenie wielkości czcionek, wytłuszczenia przestrzenne, ukształtowanie tekstu, akapity. Inaczej w przestrzeni ukształtowany jest tekst pisany. Skorowidze, przypisy, spisy treści powodują, że obok linearności wpisanej w grafocentryzm mamy też takie elementy tekstu pisanego, które zmuszają nas do „wędrówek po tekście”. „Druk wzmaga poczucie zamknięcia” [Ong 1992: 178], jednocześnie wymaga poprawności językowej, właściwego zastosowania gramatyki, interpunkcji i ortografii. Można by stwierdzić, że po epoce fonocentryzmu nastąpiła epoka grafocentryzmu. Analizując rozwój języka, można dochodzimy do wniosku, że po epoce oralności nastąpiła epoka piśmienności z wynalezieniem alfabetu i druku. Dzisiaj natomiast możemy mówić o epoce elektronicznej, a raczej piśmie elektronicznym. Należy zadać sobie pytanie, czy między oralnością, piśmiennością a elektronicznością istnieje jakaś zależność? Innymi słowy, co cechuje język, jakim posługujemy się w Internecie, w nowych mediach? Walter Ong proponuje wprowadzenie tak zwanej wtórnej oralności, która polega „na przekształcaniu wyrażeń werbalnych z pomocą elektroniki [Ong 1992: 182]. Nowe środki elektroniczne wymagają innego posługiwania się językiem. Nie jest to proste połączenie grafocentryzmu i fonocentryzmu. Ong twierdzi, że nowy środek przekazu wzmacnia stary, chociaż naturalnie przekształca go, rodzi bowiem nowy, świadomie nieformalny styl [Ong 1971: 82]. Zauważa również, że oralność wtórna generuje silne poczucie wspólnoty. Przypomina to światową wioskę McLuhana, a dzisiaj mówimy już o grupie programowej i świadomie posługującej się środkami elektronicznymi społeczeństwie informatycznym. U Onga pojęcia oralności pierwotnej i wtórnej są wyraźnie rozdzielone i skomplikowane. Nie jest bowiem łatwo z dwóch przeciwstawnych pojęć utworzyć trzecie, które z jednej strony powstaje jako wypadkowa tych dwóch, z drugiej, dzięki nowym narzędziom elektronicznym tworzy zupełnie nową jakość. Zadajmy sobie pytanie, czy w Internecie mamy do czynienia z oralnością, czy może jest to rozszerzenie piśmienności [por. Wilk 2000: 27]. Przecież w Internecie tworzymy teksty pisane – widzialne, odtwarzalne. 4 Druga Internetowa Konferencja Naukowa Dialog a nowe media Uniwersytet Śląski, Katowice, marzec—kwiecień 2003 Przeanalizujmy fragment rozmowy prowadzonej na IRC-u. (Rozmowa została zaczerpnięta z książki E. Wilka: 2000: 57). <nocker> janek: jezdzis na tradycyjnych? <JANEK> nocker: na zjazdowkach :-)) <BeeGos>janek: ale buty to mam niespecjalne, szlomy sx50 <JANEK> nie zna takiej marki <BeeGos> ja wymiekam, „nie specjalne” <BeeGos>:-( <JANEK> na razie skompletował sobie gogle i spodnie ))))heheh <JANEK> szlomy? <JANEK> beegos: rozpinaja sie? Analizując rozmowy internetowe, zauważamy w języku cechy oralne.
|
Wątki
|